Wiosenna sałatka w sosie koperkowym

Właśnie rozpoczyna się sezon na najlepsze warzywa. Maślana sałata, endywia czy freese to moje ulubione chrupiące dodatki kwietnia i maja. Ale czym jest dobra sałata bez jeszcze lepszego sosu? No właśnie. I na tym się skupimy. Pokażę Ci jak przygotować bardzo prosty sos koperkowy, idealny nie tylko na Wielkanoc ale i na co dzień. Dzięki temu przepisowi zaczniesz jeść więcej warzyw – zaręczam.

salatka z sosem koperkowym

W mojej sałatce jest sporo różnych struktur i smaków – znajdziesz w niej słodkie pomidory, kupiłam je na rynku z rekomendacją, ze są z własnej szklarni (były przepyszne: słodkie i soczyste), prażony słonecznik i ser pleśniowy brie o lżejszej zawartości tłuszczu – 12%. Komponowanie dodatków jest dość dowolne – możesz wymieszać sałatę z pieczoną piersią z indyka czy kurczaka, serem cheddar, żurawiną czy orzechami, a nawet tuńczyka z ananasem i cebulą, w obu tych przypadkach sos wspaniale połączy sałatkę, a Ty zyskasz nowe pomysły na lunch.

sól maldon

Składnikiem, którego nie znasz może być tutaj sól „wędzona” Maldon. Sól tę poznałam w Piekielnej Kuchni, w której to przyprawialiśmy nią np. steki i arbuza z wanilią (szokujące? ale za to jakie pyszne!). Sól Maldon to sól morska w płatkach, która wg mnie, jest bardziej słona niż sole kamienne. Ma też wyjątkowy dymny aromat, który nadaje daniom wyjątkowego charakteru. Sól Maldon cenią szefowie kuchni na całym świecie jako naturalny produkt pełen składników mineralnych, np. Wapnia czy Magnezu. W porównaniu do soli kamiennej to stosunkowo droga przyprawa – małe opakowanie 125 g kosztuje od 10 (w internecie) do 20 zł (w sklepach). Ale zapewniam, że jest warta swojej ceny – już odrobina wystarczy, aby danie zyskało zupełnie nowy charakter – dymny, mocny i wyrazisty, tak jakby było wędzone. Polecam, choć do testów.

sałatka i sos koperkowy

Oczywiście sól Maldon możesz zamienić w przepisie na zwykłą sól morską, sos będzie równie apetyczny choć bez dymnego aromatu, ale to wcale, a wcale nie przeszkadza w zajadaniu się moją sałatką.

Składniki:

Sałatka:

  • opakowane mieszanki salat
  • krążek sera pleśniowego camembert lub trójkąt brie (125g)
  • 60 g pestek słonecznika
  • 250 g pomidorów cherry
  • koperek

Sos koperkowy:

  • 1/2 pęczka koperku
  • 125 ml (1/2 szklanki) jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki majonezu
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1/3 łyżeczki soli Maldon lub zwykłej do smaku
  • świeżo mielony pieprz

Przygotowanie:

Najpierw wymieszaj składniki sosu (z posiekanym koperkiem) i odstaw go na moment.

W tym czasie przygotuj resztę składników: umyj i pokrój na połówka lub ćwiartki pomidory – to zależy od ich wielkości, podpraż pestki słonecznika i pokrój ser w kostkę. Ułóż wszystko w ładnym naczyniu po czym polej sowicie sosem i udekoruj koperkiem.

sałatka z sosem koperkowym sól maldon

PYTANIE NA ŚNIADANIE – wiosenna zielona kuchnia przepisy

Moi kochani! Już jutro widzimy się po raz kolejny w kolorowej i pachnącej kuchni Pytania na Śniadanie! To wspaniała okazja, abym przypominała Wam swoje przepisy na wiosenne zielone dania. Przepisy znajdziecie poniżej, a wideo z programu podlinkowałam ze strony Kuchni Pytania na Śniadanie. Co przygotowałam w zielonym odcinku? Same pyszności – Pesto z jarmużu, Jajko w koszulce na zielonej grzance i Pizzę z Patelni. Zaczynamy!

Ania Pastuszka gotuje

Jajko w Koszulce na Zielonej Grzance

Składniki na porcję:

  • 1 jajko
  • 2 kromki razowego chleba
  • 2 plastry alpejskiego żółtego sera
  • 2 łyżki pesto z jarmużu
  • 1 łyżka oliwy
Sałatka:
  • 6 pomidorków koktajlowych
  • świeża rukola
  • 3 rzodkiewki
  • garść natki pietruszki
sos:
  • 1 łyżeczka oliwy
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka słodkiej musztardy
  • sól, pieprz
dodatkowo:
  • 2 łyżki octu
  • 1 łyżeczka soli
Zagotuj w niedużym, ale wysokim garnku wodę z octem i solą. Chleb posmaruj pesto i złóż z serem w kanapkę. Podsmażaj kanapkę na oliwie, aż ser się rozpuści. Wymieszaj oliwę, sok, musztardę, sól i pieprz. Dodaj do sosu sałatę, plasterki rzodkiewki, pomidorki, listki natki i wymieszaj całość. Odstaw. Wodę w garnku mieszaj, aż pojawi się wir. Wbij jajo, tak aby żółtko przykryło się białkiem. Gotuj 5 minut. Wyjmij. Na toście ułóż kłębek z sałaty, a na nim połóż jajo. Możesz podać danie z majonezem.

Pesto z jarmużu i Jajko w Koszulce na Zielonej Grzance część 2

 jajka w koszulce na talerzu w studiu pnś

Pesto z jarmużu:
  • 150 g jarmużu
  • 60-70 g migdałów
  • 4 łyżki oliwy
  • 4 łyżki parmezanu
  • sól, pieprz

Pizza z patelni z pesto z jarmużu

pizza z patelni z pesto z jarmużu

  • 150 g mąki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 60-70 ml wody
  • szczypta soli
  • 1 łyżka oliwy
Pesto z jarmużu:
  • 150 g jarmużu
  • 60-70 g migdałów
  • 4 łyżki oliwy
  • 4 łyżki parmezanu
  • sól, pieprz
dodatkowo:
  • 100 g koziego, miękkiego twarożku
  • 1 pęczek szczypiorku
  • rzodkiewka
  • młode listki rukoli, buraków, groszku
  • pomidorki koktajlowe
  • oliwa
Zagnieć ciasto i odstaw je na bok. Kozi twarożek wymieszaj z posiekanym szczypiorkiem (odrobię zostaw do dekoracji). Odstaw. Sparz w gorącej wodzie jarmuż i wykrój z niego twarde części, następnie zmiksuj z resztą składników pesto, dopraw. Na patelni, o sporej średnicy nawet 25-28 cm, rozgrzej oliwę i połóż na niej rozwałkowany placek, przykryj patelnię pokrywką i smaż pizzę 4-5 minut, na średnim ogniu po czym ją obróć, zdejmij pizzę z patelni i przełóż na talerz. Polej pizzę pesto, udekoruj kleksami z serka, plastrami rzodkiewki i zieleniną.

Pączki Last minute – pączki w 5 minut

Ten przepis powstał przypadkowo – kiedyś wertowałam jedną ze starych książek kucharskich i znalazłam pączki na ucieranym serku. Od razu wymyśliłam, że twarożek można zastąpić serkiem z dodatkiem wanilii, zwyczajnym serkiem homogenizowanym, co jeszcze bardziej ułatwia ich przygotowanie. Moje pączki przygotujesz teraz jeszcze szybciej, a ich smak zachwyci Cię tak bardzo jak może niesamowity, chrupiący, solidny i pyszny łakoć. Co ciekawe dzieciaki niekoniecznie lubią spore pączki z marmoladę, a te pochłaniają w sporych ilościach – w końcu pokryte są masą cukru pudru. Jeśli przeraża Cię ilość alkoholu jaki dodałam do masy od razu Cię uspokoję – wódka wypruje w trakcie smażenia. Cały trik polega na tym, że pączki nie wchłoną oleju – zwróć uwagę, że poziom oleju praktycznie nie maleje, a to ważne przy takich, smażonych smakołykach. O ile przygotowanie klasycznych pączków jest dość skomplikowane, te przygotuje nawet osoba, która nie ma kulinarnego doświadczenia. Zatem do pracy! Zrób miłą niespodziankę najbliższym!

pączki w 5 minut

Składniki:

  • 2 szklanki mąki
  • 1 solidna łyżka proszku do pieczenia
  • 200 g serka waniliowego (homogenizowanego) – kubeczek
  • 2 łyżki cukru
  • 2 jajka
  • 100 ml wódki
  • Kilka kropli aromatu migdałowego
  • Szczypta soli
  • 1 l oleju do smażenia

pączki w 5 minut

Przygotowanie:

Mąkę z proszkiem i solą przesiej do miski. Dodaj jaja, serek, aromat i mieszaj, wlewając wódkę. Przyłóż się do tego – masa nie powinna mieć grudek – nie uwierzysz ale wystarczy do tego widelec

Rozgrzej olej na średniej mocy palnika – gdy włożysz do niego kawałeczek ciasta, po kilku sekundach w asyście maleńkich bąbelków powinien wypłynąć na powierzchnię. Wkładaj do rondla (użyj wysokiego garnka – tak aby olej pokrywał dno, ale pozostawiał miejsce na smażenie pączków i w razie gdyby chlapał nie poparzył Ci dłoni) porcje ciasta nakładane dużą łyżką ( zanurzaj łyżkę w oleju – ciasto nie będzie się przyklejało)

Po 30-40 sekund z każdej strony. Nie martw się alkoholem – ciasta spokojnie mogą jeść dzieci – alkoholu odparuje ale to dzięki niemu pączki nie chłoną tłuszczu.

Najważniejsze – pączki najlepsze są w dzień smażenia i dzień po, później stają się nieprzyjemnie miękkie. Ale o tym raczej nie zdążysz się przekonać :)

pączki w 5 minut z dżemem

Rada: przy talerzu, na którym podajesz pączki, połóż miseczkę z Twoim ulubionym dżemem! Zwróć uwagę na to jakie są puszyste!

Klasyczne zielone pesto

Klasyczne zielone pesto to jeden z najbardziej znanych na świecie włoskich sosów do makaronu. Ja uwielbiam go zjadać z penne, grzankami, sosem śmietanowym czy z solidną łyżką pysznej ricotty. Dziś przygotowałam go w klasyczny sposób – z bazylii, orzechów pini i parmezanu. Zaręczam jest przepyszny. Co do samego pesto i jego historii. W pewnej włoskiej książce kucharskiej przeczytałam,że najważniejsze są odpowiednie proporcje składników sosu – dużo bazylii, solidna porcja oliwy, garść sera  i orzechów, ale też odrobina czosnku, który ma być jedynie dodatkiem.

pesto

Składniki:

2 pęczki bazylii

100 ml oliwy

1 ząbek czosnku

60 g tartego parmezanu

60 g orzeszków pini

sól

Przygotowanie:

Orzeszki upraż na suchej patelni. Ostudź.

Zioła umyj i osusz.

Zmiksuj wszystkie składniki, po czym dopraw solą.

Podawaj z ulubionymi dodatkami (makaronem albo pyszną ciabattą z kurczakiem).

Zdrowie w jednej szklance: Sok z jabłka i jarmużu na piękną skórę

Wspaniała akcja Zdrowie w jednej szklance przypomniała mi, że soki są ważną częścią mojego menu. Musisz przyznać, że czasem trudno jest zjeść opakowanie szpinaku czy jarmużu. Ale jest na to sposób – przygotowanie smacznego soku. To jedyny i sprawdzony sposób na dodanie organizmowi solidnego, energetycznego kopa! Zmotywowana, dziś rano pożyczyłam od przyjaciółki sokowirówkę i skomponowałam własny przepis na moje własne zielone cudo!

zielony sok dla pięknej skóry

Skąd inspiracja? Jeśli jesteś followersem naszych rodzimych gwiazd fitnessu na pewno nie raz rzuciły Ci się w oczy wpisy o zielonych warzywach. Tak, właśnie ten magiczny kolor najkorzystniej wpływa na nasze zdrowie. Wszystko dzięki dużej zawartości chlorofilu i składników odżywczych. Składniki te mają wręcz magiczne właściwości – cudownie wpływają na skórę, włosy i paznokcie, ale też podkręcają metabolizm i spalają niechciany tłuszczyk z brzucha (to prawdziwa, przepyszna bomba witamin A, K, B, C, makro i mikroelementów, ale też błonnika!). Dlatego jeśli dbasz o siebie koniecznie dołącz ten przepis do swojej diety! To mój ulubiony, przepyszny sok.

Składniki:
2 porcje:

3 słodkie jabłka, np.  champion
2 gałązki selera naciowego
2 cytryny
200 g umytego jarmużu (może być też szpinak)
1 pęczek natki pietruszki

sok z jarmuzu i jablek

Przygotowanie:

Wszystkie składniki wyciśnij w sokowirówce.

Popijaj od razu!

Ten sok jest przepyszny !

sok z jarmużu

zBLOGowani.pl

Świąteczny grzaniec – Glögg korzenny

Nie każdy lubi grzane wino, a świąteczny grzaniec według mnie powinien zbliżać wszystkich domowników, toteż z myślą o najmłodszych i przyszłych mamach, ze szczyptą inspiracji wyniesioną ze sklepu Ikea przygotowałam dla Ciebie wspaniały przepis na bezalkoholowy świąteczny Glögg. Ten popularny skandynawski napój składa się z mieszanki soków, miodu i cytrusów z wyraźną nutą korzeni i świątecznych przypraw. Ba, często pije się go z całą masą innych różności – Fini dodają do niego np. orzechy, migdały i rodzynki, sprawiając, że z rozgrzewającego napoju robi się cudowna lekka, gorąca przekąska. Mi ten przepis odpowiada i na pewno przygotuję go jeszcze nie raz, a jeśli masz ochotę dodaj do niego odrobinę prądu – świetna będzie whisky lub rum.

glogg

Składniki:

1 l soku jabłkowego 100%
1 l (ciemnego, solidnego) soku z czarnej porzeczki 100%
3 cytryny
4 laski cynamonu
15 goździków
3-4 ziarna ziela angielskiego
4 łyżki miodu
4 łyżki gęstego syropu z malin
3, 5 mm plastry imbiru

glogg

Przygotowanie:

Cytryny sparz. Jedną potnij na plastry, z pozostałych wyciśnij sok, odcedź pestki.

Wszystkie składniki, prócz miodu, przełóż do garnka i podgrzewaj, na wolnym ogniu, aż do zagotowania. Przecedź napój, lekko przestudź i dodaj miód.

Podawaj udekorowane laską cynamonu.

Jeśli masz ochotę do przecedzonego napoju dolej 100-150 ml ulubionego alkoholu – whisky lub rumu.

glogg

ania gotuje wesolych swiat

zBLOGowani.pl

Żurawina do mięs i serów – dżem z żurawiny

Ostatnio podczas spotkania ze znajomymi stoczyliśmy przemiłą rozmowę o gotowaniu. Jednym z tematów były dodatki do dań. Chutney’e, dżemy, frużeliny i sosy to według mnie najczęściej kupowane gotowe produkty (nie znalazłam badań na ten temat, ale z doświadczenia i obserwacji lodówek znajomych stwierdzam, że te gotowizny znajdują się w każdej z nich). Myślę, że ma nic prostszego niż przygotowanie domowej i pysznej żurawiny do mięs. Moi rozmówcy zdziwili się, a ja opowiedziałam im jak przygotowałam ją dosłownie w 15 minut, kilka dni temu. Wszyscy byli zachwyceni i podjęli temat. Każdy ambitnie stwierdził, że samodzielnie zrobi wspomniany dżem. Ciekawe jak sobie poradzą. Aby zachęcić ich do dotrzymania słowa, dodaję swój niezastąpiony przepis. Wypróbuj go i Ty, tym bardziej, że żurawina właśnie teraz jest na targowym widelcu. Mam nadzieję, że ten przepis przysporzy Ci sporo frajdy, zachwycając domowników i gości (wszakże warto pochwalić się swoją twórczością) kosztujących go z domową pieczenią czy serem pleśniowym i orzechami, w chłodny, zimowy świąteczny wieczór.

dżem z żurawiny

Mam pewien sprawdzony i skuteczny trik dotyczący gorzkich i cierpkich owoców: zamróź je przed przygotowaniem dżemu. Kup porcję żurawiny, umyj, osusz i przesyp do woreczka. Wstaw na noc do lodówki i podążaj za kolejnymi wskazówkami. Przemrożona żurawina jest smaczniejsza i mniej cierpka (kiedyś wykorzystywano do tego naturalne nocne przymrozki :)). Czary. Aha. Żurawina ma sporo naturalnej pektyny, tak więc dżem szybko robi się bardzo gęsty dlatego może posłużyć jako baza do innych przetworów. Możesz wymieszać go np. z tartymi jabłkami lub dodać do dżemu paczkę mrożonych, drylowanych wiśni. Kolejna ważna rzecz. Z kilograma żurawiny wyjdzie Ci najwyżej 4-5 małych słoiczków, to produkt, który ma sporo wody, a woda jak to woda, odparowuje podczas gotowania. Możesz również zapytać dlaczego używam brązowego, a nie rafinowanego białego cukru. Cukier brązowy jest odrobinę zdrowszy (choć widziałam badania, że to mit, więc mam mieszane uczucia do cukru w ogóle, ale w przetworach nie sposób się bez niego obejść), ale też bardziej aromatyczny niż biały, co pozwala zredukować listę składników dżemu do minimum.

zurawina do mięs

Składniki:

1 kg świeżej żurawiny
400 g brązowego cukru
ewentualnie 2-3 łyżki cherry lub whisky

Przygotowanie:

Żurawinę oczyść, umyj i osusz papierowym ręcznikiem. Przesyp do woreczka i zmróź (noc w zamrażarce wystarczy). Dzięki temu trikowi będzie mniej cierpka w smaku.

Cukier wsyp na patelnię. Wlej do niego 100 ml wody i stop na ciągnący karmel.

Gdy będzie płynny wsyp kuleczki żurawiny, przykryj i gotuj 10 minut, następnie dodaj ewentualny alkohol i zdejmij pokrywkę, aby z garnka odparował zbędny płyn. Duś kolejne kilka minut, aż dżem osiągnie odpowiednią gęstość.

Gorący przekładaj go do wyparzonych, czystych słoików. Zakręcaj je i odstaw do wystudzenia do góry dnem. Tak przygotowane słoiki wytrzymają do przyszłego roku.

Makaron ze szpinakiem w sosie serowym

Ho, ho, ho! Chciałoby się zawołać zerkając za okno. Zima nadchodzi wielkimi krokami, a Mikołaj chyba już czai się u wlotu do komina. Jednak wraz z nadchodzącą zimą nie musisz zapominać o dobrej. lekkiej kuchni. Świeży szpinak, dobry makaron i tarty parmezan znajdziesz w sklepach przez cały. Dlatego dziś proponuję Ci ten przepis. Osobiście bardzo lubię jeść makaron. To mit, że makaron tuczy (wszystko co zjadasz w nadmiarze odbija się w obwodzie twojej talii, sam makaron nie ma tu nic do rzeczy, czepiałabym się raczej deseru, który jesz tuż po nim). Porcja ugotowanego al dente makaronu ma ok. 200 kcal i niższy indeks glikemiczny niż ten rozgotowany (wg różnych źródeł to od 45-55, gdy ten rozgotowany może mieć ponad połowę więcej). Co to oznacza? Po pierwsze jedząc prawidłowo ugotowany makaron dłużej czujesz się najedzony/a i nie jesteś narażony/a na napady głodu.

makaron ze szpinakiem i sosem z sera pleśniowego

Po drugie, siłą rzeczy, technicznie spędzasz nad talerzem więcej czasu, a Twój mózg ma szansę odebrać bodziec sytości, dzięki temu zjesz mniej niż mógłbyś, jedząc „papkę”. Może brzmi to zbyt naukowo, dlatego jeśli jesteś humanistą zapamiętaj jedynie to, że krótko gotowany makaron jest smaczniejszy, bardziej jędrny i apetyczny i lepiej łączy się z sosami. Ja gotuję go ok. 8 minut, przy czym to absolutne maksimum, które tyczy się grubych makaronów (świderki, penne, spaghetti etc) z pszenicy durum (innych w ogóle nie tykam). Mąka z pszenicy durum jest grubiej mielona niż np. mąka tortowa, można powiedzieć, że przypomina żółtawą kaszkę. Ma więcej składników odżywczych i zdecydowanie lepiej się trawi. Dlatego czytaj opakowania (poświęcisz temu chwilę podczas jednej wizyty w sklepie, a później sięgaj już po swojego pewniaka).

Tyle o makaronie, teraz możemy zająć się sosem. Makaron i sos. Rzadko można spotkać  tak dopasowany duety – razem błyszczą niczym Angelina Jolie i Brad Pitt (przykład, który do niedawna odpowiadałby naszemu duetowi wprost idealnie) na czerwonym dywanie. Omówiłam, już krótko makaron, teraz przejdźmy do tematu sosów. Dobry sos powinien składać się z kilku składników (powie wam to każdy włoski król makaronu). Przyznam, że całkiem niedawno zrozumiałam tę prostą regułę – w kuchni minimalizm to podstawa, a kluczową rolę powinna odgrywać wysoka jakość składników. (Najbardziej wytrwali fani bloga na pewno zauważyli, że wcześniej uwielbiałam faszerować swoje dania całą masą dodatków, babciną metodą zw. „czyszczeniem szafek”:)). Wybieraj sprawdzone i świeże sztuki, korzystaj też z przecen, które pozwolą ci spróbować nowych produktów bez nadwyrężania Twojego budżetu.

makaron ze szpinakiem w sosie z sera plesniowego 2

Moje danie to pyszny makaron Malma (penne ze 100% pszenicy durum) z kremowym sosem na bazie mleka migdałowego (możesz użyć śmietanki kremówki, jeśli nie ma go w twoim sklepie, ja lubię mleko migdałowe bo jest lekkie dla brzucha), świeżego szpinaku, czosnku, sera lazur (jeśli chcesz użyj lepszej, ale i droższej gorgonzoli) doprawionych pikantną nutą pieprzu i listkami bazylii. Absolutny majstersztyk w swojej prostocie, który cudownie otula podniebienie wszechogarniającą kremowością, pożądaną szczególnie w tak chłodne dni. Co mogę powiedzieć o samej marce Malma? Lubię te makarony, używam ich od jakiegoś czasu (najpierw musiałam je solidnie przetestować, aby wypowiedzieć się jakkolwiek w ich temacie) i uważam, że to jedne z lepszych dostępnych w tym przedziale cenowym (koszt paczki to maksymalnie 5-6 zł). Właściwie smakują mi najlepiej, ale chyba nie jadłam jeszcze wszystkich rodzajów past dostępnych na rynku, stąd ta zachowawczość. Makarony Malma gotują się szybko, zachowują początkowy kształt i mają piękny kolor. Czegóż chcieć więcej? Ja zajadam swoją porcję.

makaron ze szpinakiem w sosie serowym malma

Składniki:

  • 250 g makaronu penne
  • 1 łyżka oliwy
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 szklanka mleka migdałowego niesłodzonego
  • 250 g świeżego szpinaku (opakowanie)
  • 125 g sera lazur/gorgonzola (opakowanie)
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
  • parmezan i bazylia do dekoracji

Przygotowanie:

Zagotuj wodę na makaron. Posól ją i wrzuć pastę. Gotuj 5 minut.

W międzyczasie posiekaj czosnek i wrzuć go go dużego garnka z rozgrzaną oliwą (oblicz to tak, aby zmieścił się tu cały makaron z sosem). Przesmaż minutę i dodaj szpinak. Duś go 3-4 minuty, po czym wlej mleko i dodaj pocięty lub pokruszony ser (ja prawie zawsze robię to rękoma :))

Przykry sos i poczekaj aż ser się rozpuści, potrwa to może 4-5 minut. Do sosu (mleka będzie sporo) dodaj półtwardy makaron i duś razem 3-4 minut, aż makaron wchłonie sos. Dopraw danie i podawaj udekorowane wedle uznania – parmezanem i bazylią lub np. natką pietruszki.

Słodki sos chilli – sos Truskawkowy z chilli

Dziś uwinę się naprawdę szybko. Ekspresowy przepis na świetny dip, który możesz podać jako dodatek do mięs, serów, sajgonek czy nawet warzyw pokrojonych w słupki. Domowy sos chilli może być smaczniejszy niż ten ze sklepowej półki.

Wystarczy, że wymieszasz, najlepiej domowy, dżem truskawkowy z keczupem (wybierz taki, który ma w składzie sporo pomidorów a dodatkami do nich są jedynie ocet, cukier, i przyprawy – świetny jest keczup z Madero z Biedronki), dodasz odrobinę płatków suszonego chilli lub kilka kropli tabasco i Twój domowy chilli sos jest gotowy. Przelej go do buteleczki i przechowuj w lodówce nawet 2-3 tygodnie.

Składniki:

4 łyżki dżemu truskawkowego

4 łyżki keczupu pomidorowego

1/2 łyżeczki płatków suszonego chilli

kilka kropli tabasco

Przygotowanie:

Wymieszaj wszystkie składniki. Sos będzie lepszy jeśli przygotujesz go 30 minut przed podaniem i schłodzisz wcześniej w lodówce.

Krem z pomidorów i mięsne KULKI MOCY

Eh, ta szarość za oknem. Z pełnym przekonaniem stwierdzam, że to zupełnie nie mój kolor. Wolę pomarańczowo-różowe niebo pod koniec sierpnia, soczystą ciemną zieleń krzewów i złocisty odcień dojrzałych, okrąglutkich jabłek na drzewach w parku… Jednak te widoki zobaczymy dopiero za rok, a upragnione kolory możemy wyczarować w naszej kuchni. Mało tego, wcale nie będzie nam do tego potrzebna magiczna różdżka. Wystarczy solidna porcja apetycznych i pachnących pomidorów zamkniętych w słoiku z karminową pomidorową pasattą.

Moja rozgrzewająca zupa powstała na bulionie warzywnym więc spokojnie możesz ją podać weganom. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale świetną bazą dla zup jest mocno skarmelizowana cebula z czosnkiem. Te dwa niepozorne warzywa dodadzą smaku rosołowi, kremom z warzyw, żurkowi czy ogórkowej. Jeśli zaczynasz swoją przygodę z gotowaniem możesz też używać takiej bazy do sosów pieczeniowych (tak, zapomnij o tych w torebkach). Wystarczy, że do sok, który gromadzi się w blaszce podczas duszenia czy pieczenia mięs, zmiksujesz z taką cebulką. Podaj go do „pieczystego” a jeśli ci trochę zostanie po prostu przelej resztę do woreczka strunowego i zamroź, będzie na później.

O tak :)

Zupełnie „nie-wegańskim” dodatkiem są mięsne kulki mocy. My jadamy mięso i przyznam, że całkiem je lubimy. Kulki przygotowałam z mielonej wieprzowej łopatki i wołowiny. Jeśli masz pod ręką inne mięso: np. jagnięcinę, spokojnie możesz jej użyć, w tym wypadku dodaj jeszcze garstkę listków mięty – kulki będą jeszcze smaczniejsze. Tak przygotowane, pieczone mięso, jest wspaniałym źródłem białka, a świeże zioła i przyprawy wspomogą wasze trawienie (domniemam, że podzielisz się kulkami z innymi:). Warto wspomnieć, że w tym przepisie celowo użyłam sporo, szczególnie ważnych o tej porze roku czosnku i imbiru, które wzmacniają odporność. Także, łyżki w dłoń, robimy i zajadamy! Tym bardziej, że to danie jest banalnie proste do wykonania.

Składniki:4-5 porcji

Krem z pomidorów:

  • 4 puszki pomidorów pelatti, bez skórki
  • 0,5l esencjonalnego bulionu z włoszczyzny*
  • 3 cebule
  • 3 łyżki oliwy
  • 4-5 ząbków czosnku
  • 5-6 daktyli (lub cukier do smaku)
  • 2-3 łyżki sosu Worcester
  • sól, pieprz

Mięsne Kulki Mocy >bez tłuszczu<

  • 500 g mielonego mięsa z łopatki i wołowiny (pół na pół)
  • 2 łyżeczki siekanego imbiru
  • 1 czerwona cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 żółtko
  • garść świeżej bazylii
  • garść świeżego szpinaku**
  • po 1/2 łyżeczki soli i pieprzu
  • 3 łyżki sosu sojowego

*Jak go przygotować?: Obierz pęczek włoszczyzny (650 g), pokrój i włóż do zimnej wody (2l). Dodaj ziele angielskie, liść laurowy, korę cynamonu i ziarna pieprzu. Gotuj 1,5 godziny, na wolnym ogniu, aż połowa bulionu odparuje. Część zużyj do zupy kremu, resztę przelej do woreczka lub foremek na lód i zamróź.

**nie jest konieczny, dodaję go bo ma sporo żelaza i magnezu

Przygotowanie:

Krem: Cebulę i czosnek posiekaj. W garnku rozgrzej oliwę i wrzuć do niego cebulę. Posól ją, wtedy szybciej zmięknie. Smaż cebulę, aż się przyrumieni i będzie złoto-brązowa. Wtedy wlej bulion i pomidory. Dodaj resztę składników i gotuj zupę 15 minut, koniecznie pod przykryciem, bo pomidorowe smakołyki są ciekawe świata i za wszelką cenę będą chciały zwiedzić Twoją kuchnię. Zmiksuj gotowy krem i dopraw go, jeśli trzeba. Aha ! Taką zupę możesz zawekować na później :)

Kulki mocy: Zacznij je przygotowywać jeszcze przed zupą kremem. Cebulę, czosnek, obrany imbir, szpinak i bazylię zmiksuj w blenderze z przykrywką (banalnie proste, prawda?). Jeśli nie masz blendera posiekaj wszystko dość drobno. Wymieszaj warzywa z mięsem, przyprawami (sosem, solą, pieprzem) i żółtkiem. Dokładnie – rękoma. Możesz dolać do masy 2-3 łyżki wody, wtedy na pewno dobrze się sklei. Formuj zmoczonymi dłońmi małe kuleczki i układaj je na papierze lub folii do pieczenia (z folii są bardziej chrupiące, ale mogą się do niej przyklejać, więc sam/a zdecyduj co jest lepsze. Jeśli masz w domu jeden z tych produktów sprawa, paradoksalnie, jest łatwiejsza). Piecz kulki 30 minut w 180 stopniach, aż będą złote i pachnące.

Możesz podawać je też solo z sosami – Kremowym Curry czy Truskawkowym Chilli – oba przepisy jutro!