Gnocchi w sosie pomidorowym

Moja mama robi najlepsze kopytka na świecie. Nawet w Piekielnej Kuchni nie były takie smaczne! Sekretem kopytek mojej mamy jest jej tajemnicza praska do ziemniaków zamknięta w kredensie. Mama wyciąga ją z kredensu, przeciska przez nią jeszcze ciepłe ziemniaki a później, swoją dłonią czarodziejki stwarza kształtne kopytka. Ostatnio zmierzam coraz częściej ku kuchni włoskiej więc mamine kopytka postanowiłam wykonać w formie gnocchi. Gnocchi to kluseczki rolowane na desce widelcem. To dzięki niemu mają ten charakterystyczny dla nich wzór paseczków.

gnocchi w sosia pomidorowym

Gnocchi podaje się z różnymi dodatkami, wgniatając je do ciasta lub podając z okrasą. Ja przygotowałam dziś klasyczne kluseczki w sosie napoli – zwyczajnym sosem z pomidorami i świeżą bazylii. Właśnie teraz ziemniaki najlepiej nadają się do ich przygotowania. Do klusek wybieraj zawsze ciężkie, mączne ziemniaki. Buon appetito!

Gnocchi:

1 kg ziemniaków, mącznych
150 g mąki
1 łyżeczka soli
1 jajo

gnocchi

Przygotowanie:

Ziemniaki ugotować w mundurkach.
Obrać je od razu i przecisnąć przez praskę.

Przełożyć ziemniaki na wysypaną mąką stolnicę, wsypać resztę mąki, dodać sól i pieprz. Lekko wymieszać.

Zrobić w ziemniakach dołek, wlać roztrzepane jajo, szybko zagnieść ciasto (im krócej tym lepiej długie zagniatanie rozrzedza ciasto). Szybko uformować z ciasta wałki o grubości 3 cm. Po czym pokroić je w podłużne kluseczki 1-2 cm.

Gnocchi można gotować w formie kopytek lub rolować je naciskając widelcem, aby powstały wzorki.

Gotować w gorącej osolonej wodzie, 3 minuty od wypłynięcia.

Najsmaczniejsze są gdy chwilę odpoczną i lekko stwardnieją po ugotowaniu, wtedy najlepiej je odsmażać.

Sos:

800 ml pasatty pomidorowej
2 cebule
4 ząbki czosnku
1/2 pęczka świeżej bazylii
1 łyżka cukru
1 łyżeczka soli
sól, pieprz
30 ml oliwy

Dodatkowo:

natka pietruszki
parmezan

Przygotowanie:

Cebulę i czosnek posiekać.
Rozgrzać oliwę, wrzucić na nią warzywa, posolić.
Smażyć aż będą złote.
Wlać gęsty przecier z pomidorów – pasattę.
Dusić 10 minut.
Doprawić.
Dodać posiekaną bazylię.
Sos wymieszać z gnocchi, podgrzać i podawać.
Gotowe danie posypać parmezanem i natką lub bazylią.

Kremowe kopytka z brzoskwinią i winogronami w emulsji z pietruszki

Po wakacjach wracam do Wasznowymi pomysłami i nową energią. W wakacje podróżowałam trochę poznałam najważniejsze punkty na kulinarnej mapie Europy dzięki czemu nauczyłam się na nowo smakować życie. Dziś zainsirowałam się polskim korytkiem. Ta niepozorna kluska to jedna z moich ulubionych regionalńych ziemniaczanych wariacji. Uwielbiam kopytka, które mają cudowną twardszą skórkę i miękki kremowy środek. Czy uważacie, że przygotowanie dobrych klusek to łatwa sprawa? Nie zgodzę się z tym. Ja od lat szlifuję swój warsztat ucząc się u królowej kopytek – mojej własnej mamy. Od lat łapię się na tym, że zawsze proszę mamę o to, żeby zrobiła nam kopytka, a podglądając ją przy pracy, skupioną, rolującą wałeczki ziemniaczanego ciasta. Dziś zdradzę Wam kilka patentów na przygotowanie najlepszych kluseczek jakie jedliście a przy okazji podanie ich w niekonwencjonalnej formie. W konkursie dla Hedni, producenta i dystrybutora profesjonalnego, świetnej jakości sprzętu dla gastronomii, polski tradycyjny przepis, który w kilka sekund przenosi próbującego do kulinarnego nieba, w którym chmury to wata cukrowa a sam nieboskłon wypełniony jest jagodowymi lodami.

Danie jest treściwe i przepyszne. Strukturalne – kremowe w środku i chrupiące z zewnątrz kopytka z karmelizowaną brzoskwinią, z whisky i cynamonem, podsmażone na odrobinie masła przełamane zaskakującym połączeniem emulsji pietruszkowej ze słodkimi, najlepszymi właśnie w tym momencie, zielonymi winogronami. Spróbujcie!

Składniki na 6 porcji:

Kopytka
1 kg ziemniaków typu mącznego
500 g mąki
1 jajko
1 łyżka soli
50 g masła

Emulsja pietruszkowa:
100 ml oliwy z pestek winogron lub oleju rzepakowego
1 pęczek natki pietruszki

Karmelizowane brzoskwinie:
3 brzoskwinie
3 łyżki masła
3 łyżki whisky
2 łyżeczki cukru
1/2 łyżeczki cynamonu

Dodatkowo:
1/2 kg białych dojrzałych winogron

Przygotowanie:

Kopytka:

Ziemniaki obrać i zalać gorącą wodą. Posolić i gotować do miękkości. Odcedzić i ostudzić. Lekko przestudzone ziemniaki przecisnąć przez praskę, np. wyciskacz do pure Hendi, dodać do nich jajko, sól i 1/3 mąki, tyle aby masa jedynie połączyła się w jedną całość.

Kopytka dziekić na porcje wielkości pięści. Porcje ciasta przekładać na deskę, najlepiej drewnianą deskę, ja lubię i używam najcześciej bambusowej - bamboo. Każdą porcję ciasta wyrabiać chwilę z mąką na desce. Gdy ciasto będzie zwarte, a mimo to miękkie należy uformować z niego wałeczek i pociąć go pod skosem w kopytka. Każde z nich obtoczyć w mące, dzięki temu się nie posklejają, a po ugotowaniu będą jędrne i miękkie w środku a po przesmażeniu chrupiące.

Kopytka wrzucać małymi partiami – porcja z jednego paska na raz – do gorącej wody, w dużym garnku i gotować kilka chwil jedynie do wypłynięcia. Odcedzić, używając sitka i przełożyć na durszlak.

Brzoskwnię pokroić na ósemki. Zasypać cukrem, zalać whisky i posypać cynamonem. Wymieszać dokładnie. Odstawić.

Wintronami umyć. Przekroić na pół, wyciągnąć z nich pestki.

Emulsja:

Olej zmiksować z natką, wcześniej obierając listki z łodyg (najlepszy do tego celu byłby termomix lub blender z dużą mocą).

Serwis:

Na patelni rozgrzać łyżkę masła. Na rozgrzane wrzucić porcję kopytek. Przesmażyć.

Obok kopytek ułożyć 3-4 plastry brzoskwiń. Karmelizować 2-3 minuty.

6-7 połówek winogron wymieszać z łyżką emulsji.

Na talerzu ułożyć kopytka i brzoskwinie. Obok ułożyć winogrona w emulsji. udekorować natką pietruszki.

oznaczenieKonkurs (1)Z ostatniej chwili: Przepis zdobył wyróżnienie w prestiżowym konkursie marki Hendi!

Obiad za dychę (10 zł) : Kopytka z sosem

Od dziś startujemy z nowym cyklem: OBIAD ZA DYCHĘ!  Będę Was raczyła przepisami za 10 zł podzielonymi na 3-4 konkretne porcje w każdy poniedziałek zaczynając od dzisiaj!

Według mnie można gotować prosto i smacznie. Tym bardziej jeśli macie przeyt kulinarnych eksperymentów, łatwa kuchnia będzie dla Was złapaniem oddechu. Zafundujmy sobie trochę beztroski! Od dziś raz w tygodniu będę pokazywała Wam tanią kuchnię, bez zbędnych ceregieli – pomysłową i od serca. Znajdziecie w niej pomysły na obiady i desery, ale też śniadania i kolacje, zawsze w poniedziałek i zawsze za maksymalnie 10zł. Koniecznie wpadajcie i gotujcie!

Pyszne gotowanie nie musi wcale rujnować domowego budżetu!

Kopytka z sosem ze schabu

Składniki:

Kopytka:

1 kg ziemniaków

1 szklanka mąki – tolerowanej (150 -180 g)

1 jajo

3/4 łyżeczki soli

sos:

350 g cebuli

150 g wędzonego boczku (wybierzcie mięsną część sztuki) lub schabu podsuszanego

2 łyżki oleju

2 łyżki mąki

2 łyżeczki słodkiej papryki

1 łyżeczka suszonego tymianku, cukru i koncentratu pomidorowego

sól,pieprz

Przygotowanie:

Kopytka mogą być dodatkiem do wielu dań, koniecznie wypróbujcie je też w wersji na słodko, dodając do masy jeszcze jedno żółtko i 200 g białego sera!

Kopytka:

Jakie ziemniaki wybrać do klusek, kopytek czy pyz ? Typ C – mączyste : Arkadia, Aster,  Bryza, Beryl, Bzura, Ibis, Kos, Lena, Mila, Salto, Ursus, Romula.

Ziemniaki oczyścić, umyć i zalać gorącą wodą. Ugotować na miękko w tzw. mundurkach czyli ze skórką. Miękkie ziemniaki odcedzić, lekko przestudzić i obrać. Przecisnąć przez praskę. Dodać mąkę, sól i jajko.

Wyrobić ciasto. Podzielić je na 4 i formować z niego podłużne wałeczki. Kroić je na ukośne kluski. Gotować we wrzątku 2 minuty od wypłynięcia

Odstawić na talerz lub sito, na 5-10 minut aby przeschły. To właśnie kopytka, które chwilę poleżą na talerzu są najsmaczniejsze i mają najlepszą strukturę.

Doskonały sos jest wynikiem odpowiedniego przygotowanie produktów. Może być ich niewiele, ale czas smażenia, duszenia czy gotowania ma znaczenie! Dowiecie się tego właśnie w cyklu obiad za dychę!

Sos:

Najlepiej zabrać się za jego przygotowanie gdy mundurowce się gotują.

Mąkę mieszamy z papryką.

Cebulę kroimy w kostkę o boku 5 mm. Rozgrzewamy olej. Na gorący dodajemy cebulę oraz 1/2 łyżeczki soli. Cebulę podsmażamy. Po czym zmniejszamy temp. i  długo, ok.15 minut, mieszając, karmelizujemy aby stworzyć bazę sosu.

Na patelnię dodajemy boczek/schab. Podkręcamy temp. i wytapiamy aż zacznie pachnieć. Dodajemy pastę pomidorową i przesmażamy.

Tak przygotowaną mieszankę posypujemy mąką wymieszaną ze słodką papryką. Gdy się podsmaży i zmiesza z tłuszczem dodajemy tymianek i 100 ml wody. Mieszamy dokładnie i dolewamy jeszcze ok. 200 ml wody, stopniowo mieszając.Gotujemy 3-4 minuty. Odstawiamy.

I bierzemy się za rolowanie i gotowanie kopytek.

Sos podajemy z kopytami.

Dla dzieci : Kluski leniwe ( serowe ) z rodzynkami

Takie kluski to prawdziwy smak dzieciństwa, pamiętam je dokładnie. Najbardziej smakowały mi polane masłem z bułką tartą lub śmietaną. Idealne danie dla malucha, który nie lubi twarogu, bo mimo , że zupełnie go tutaj nie czuć to zachowuje swoje właściwości, w końcu wapń i witamina D są najważniejsze dla kości i zębów malca. Zróbcie ich dużo bo na pewno i Wy się na nie skusicie , są pyszne delikatne i mięciutkie. U nas podałam je na śniadanie.

Składniki:

250 g półtłustego twarogu *
1/2 szklanki mąki razowej
1/2 szklanki mąki tortowej
2 jajka
1/3 łyżeczki soli
1 łyżeczka oleju

Mój syn zajadał je ze smakiem , ale minę do zdjęcia zrobił nietęgą, chyba nadal dziwi go to , że zamiast jeść najpierw sięgam po aparat
Przygotowanie:

Twaróg zmiksować z jajkami i olejem. Dodać mąkę i sól ( najpierw 3/4 szklanki, później ewentualnie resztę), ponownie zmiksować. Ciasto powinno być zwarte ale nie twarde.

Zagotować wodę z solą. Na wrzącą kłaść łyżką kluski, każdorazowo mocząc ją w wodzie.
Gotować 2-3 minuty po wypłynięciu.
Podawać z masłem i bułką tartą oraz rodzynkami, F. dodatkowo miał serek waniliowy.

Uszka z grzybami do barszczu lub zupy

Bez nich nie wyobrażamy sobie świąt. Uszka to absolutny pewniak wigilijny. Ja robię je właśnie w taki sposób, co roku. Przy ich sklejaniu pomagał mi nawet K. co mnie zdziwiło, wychodziło mu całkiem dobrze, jak na pierwszy raz. Farszem do uszek muszą być leśne grzyby. Oczywiście można je wymieszać z pieczarkami co znacznie zmniejszy ich koszt, no chyba że macie ,tak jak ja, grzyby zbierane osobiście, wtedy o koszcie nie mam mowy. Zastanawiałam się dość długo co dodać do farszu aby przełamać smak grzybów, otworzyłam swoją pięknie wyczyszczoną szafkę, moje oczy ujrzały idealny porządek , a na samym czele przypraw stanął sos sojowy, eureka! Jak się okazało ( po próbie testowej którą widzicie na zdjęciach) był to strzał w dziesiątkę – chociaż to nie nowość – połączenie sosu z grzybami – w kuchniach azjatyckich, szeroko pojętych, jest to na porządku dziennym. Skuszona promocją w jednym ze sklepów kupiłam też mąkę Basię i gdyby nie to , że ciasto wyszło fenomenalne na pewno nie wymieniłabym tutaj jej marki. Spróbujcie koniecznie.

Składniki:

ciasto:

  • 500 g mąki tortowej 405
  • 1 szklanka wrzątku
  • 2 duże jaja
  • 2 łyżki stopionego masło lub oleju
  • 1 łyżeczka soli ( płaska)
Farsz:
  • 150 g suszonych leśnych grzybów
  • 1 duża cebula
  • 40 g masła
  • 2 i 1/2 łyżki sosu sojowego (ciemnego )
  • sól, świeżo mielony pieprz

Przygotowanie:

  1. Ciasto : 460 g mąki  mieszamy z solą, robimy w niej dołek, wbijamy jajka, rozcieramy dłonią na kruszonkę, po czym wlewamy masło i gorącą wodę. Wyrabiamy ciasto , co najmniej 10 minut. Odstawiamy w temp. pokojowej zabierając się za farsz.
  2. Farsz: Grzyby zalewamy wodą, najlepiej  dzień wcześniej i gotujemy do miękkości. Cebulę drobno siekamy. Masło rozgrzewamy na patelni, do gorącego dodajemy cebulę, solimy (1/2 łyżeczki dzięki temu będzie słodka ) i smażymy aż się zezłoci, po około 5 minutach dodajemy osączone grzyby, podkręcamy ogień , aby masa odparowała i się zrumieniła. Wyłączamy palnik, dodajemy sos i pieprz z młynka. Mieszamy i mielimy na gładko. Studzimy.
  3. Składanie : Ciasto cienko wałkujemy – 2 -3 mm. Wycinamy krążki kieliszkiem o średnicy 4 -4, 5 cm. Nadziewamy 1/2 łyżeczki farszu i sklejamy jak pieroga, po czym składamy na palcu wskazującym na pół, i sklejamy końce. Dodatkowo na przeciwległym końcu uszka formujemy zakładkę, zaciskając pierożek między palcami.
  4. Mrozimy je na tackach, tak aby się nie dotykały, później przekładamy do worków z metką ( data zamrożenia i nazwa ) lub gotujemy 3-4 minuty w osolonej wodzie, mrożone 5-6 minut.

Jakie mogę mieć rady dla początkujących uszkowiczów ?

Otóż, najważniejsze jest długie wyrabianie ciasta i jego leżakowanie w folii, chrońcie je przed wysychaniem bo pierożki będą popękane i mogą się rozklejać w trakcie gotowania.

Uszka mogą być też dodatkiem do zupy rybnej lub grzybowej, te zrobię w przyszłym roku :)

Zaangażujcie w pracę całą rodzinę, my rozmawialiśmy klejąc uszka i pijąc herbatę.

Wesołych Świąt!

Juhaskie pierogi z bryndzą i miętą – ala ruskie

Kto ich nie lubi ? Ruskie pierogi to prawdziwy klasyk. Robię je od czasu do czasu, wtedy smakują jeszcze lepiej. Ale po moich wizytach w małopolsce – szczególnie w Zakopanem i Nowym Targu – postanowiłam odtworzyć smak pierogów, które tam jadłam. Dużo cebulki, słonej bryndzy i pieprzu to to co je określa. Dodatek mięty sprawia też, że są pyszne i wyraziste. Lubię połączenie sera i ziemniaków. Takie pierogi pamiętam ze swoich kulinarnych podróży. Prostota tego dania na prawdę jest uderzająca, smakują niesamowicie.

Składniki:

lub:
  • 500 g mąki poznańskiej
  • 2 jaja
  • 1 łyżeczka soli
  • 3/4 szklanki wrzątku

Farsz:

  • 500 g ziemniaków
  • 125 g półtłustego twarogu
  • 125 g bryndzy
  • 1 duża cebula
  • 3-4 łyżki masła
  • sól, pieprz
  • 2-3 gałązki świeżej mięty + do dekoracji

Przygotowanie:

  1. Ciasto przygotowujemy wg ww. przepisu.
  2. Ziemniaki ugotować , wystudzić i dobrze ubić lub zemleć – można użyć puree sprzed dnia.
  3. Cebulę posiekać i podsmażyć na maśle. Lekko posolić.
  4. Ziemniaki wymieszać z bryndzą, twarogiem i gorącą cebulą.
  5. Doprawić solą, odrobiną siekanej mięty i pieprzem – powinno być go wyraźnie czuć.
  6. Ciasto wałkować, podsypując mąką.
  7. Formować dowolne kształty – kółka lub kwadraty i nadziewać.
  8. Gotowe pierogi wrzucać do osolonego wrzątku z solą i gotować ok. 5 minut po wypłynięciu.
  9. Przepyszne są z kiełbaską, cebulką lub osoloną śmietaną z miętą.
Przepis dodaję do  Wielkiego Finału Małopolskiego Festiwalu Smaku

Kopytka z sosem / gulaszem z szynki

Nie wiem czy jest ktoś kto za kopytkami nie przepada. Dla mnie są one niekwestionowanym smakiem dzieciństwa. Robiła je moja babcia, dziadek, mama robię je i ja. Te kluski popularne są na śląsku, ale sądzę, że nie tylko,obecnie  każdy je zna. Jak dla mnie to klasyka gatunku a z sosem z szynki i jarzynami są niesamowicie smaczne, dla podkreślenia regionalności produktu u nas z modrą kapustą. Pycha.

Składniki:

kopytka:

  • 1 – 1,2 kg mączystych ziemniaków
  • 1,5 szklanki mąki ( około 230-250 g )
  • 1 jajo
  • sól,pieprz

Sos:

  • 3 grube plastry mięsa ( u nas szynka)
  • 1 łyżka oleju
  • 1 mały por
  • 1 marchew
  • 1 pietruszka
  • 1 łyżka słodkiej papryki
  • sól,pieprz
  • 2 łyżki mąki
  • 2 łyżki śmietany

Przygotowanie:

  1. Ziemniaki obieramy i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. Zlewamy wodę i mocno studzimy – najlepiej zrobić to dzień wcześniej.
  2. Sos : Szynkę myjemy, kroimy w kostkę, podsmażamy na rozgrzanym oleju, dodajemy startą marchew, pietruszkę i pokrojonego w plasterki pora. Posypujemy papryką i podsmażamy 15 minut, mieszając, podlewamy wodą jeśli za mocno się przypieka, zbierając przypieczone części z patelni – nadadzą sosu smak. Zalewamy 1 l wrzątku. Dusimy pod przykryciem , kontrolując ilość wody, do miękkości ( około 1 h ).
  3. Mąkę mieszamy z wodą i śmietaną, wlewamy do sosu i doprawiamy.

kopytka:

  1. Rozgniatamy zimne ziemniaki, dodajemy mąkę, jajo, sól, pieprz. Wyrabiamy ciasto,nie  powinno kleić się do rąk.
  2. Podsypujemy mąką, rolując wałeczki, ukośnie kroimy kluski.
  3. Wrzucamy na osolony wrzątek. Gotujemy 3-5 minut po wypłynięciu.
  4. Podajemy z sosem i modrą kapustą.

Najlepiej zrobić próbę i ugotować kilka kopytek jeśli się rozpadają do ciasta należy dosypać mąki. Jeśli nie masa nie chce się skleić trzeba do niej dodać żółtko. Kopytka są też pyszne podsmażone na oleju z ziołami lub na maśle z cynamonem i cukrem.

Wigilijne pierogi z kapustą i suszonymi grzybami

Robienie wigilijnych pierogów jest bardzo kojące. W domu chaos, a człowiek może sobie spokojnie stanąć i zastanowić się nad wszystkim co nas otacza, nad tym czy wszystko już przygotowane, czy wszyscy są powiadomieni o wieczerzy itd. Ja swoje pierogi zawsze lepię wcześniej i mrożę, póżniej gotuję oblewam oliwą i zapiekam w piekarniku wraz z karpiem, bo dużo się tego u nas smaży. Polecam Wam ten przepis wypróbujcie.

 

Farsz i ciasto są takie same jak na uszka.

Składniki:

Przygotowanie:
  1. Ciasto i farsz przygotowujemy wg przepisów.
  2. Ciasto wałkujemy na grubość ok 3 mm, wycinamy kółeczka szklanką lub używamy lejkopieroga lub pierożnicy,
  3. Wykonane kształty faszerujemy solidną łyżką nadzienia i sklejamy.
  4. Ja pierogi mrożę, układam je w zamrażarce przekładając papierem do pieczenia, odkryłam to widząc kiedyś na opakowaniu , że nadaje się do mrożenia. Układajcie pierogi tak aby się nie dotykały. Jeśli macie małą zamrażarkę warstwy pierogów przekładajcie papierem.
  5. Gdy wybije godzina zero pierogi gotujemy w osolonym wrzątku, bez pokrywki( pod przykryciem popękają) od 4-5 minut po wypłynięciu, pierogi nie poddane głębokiemu mrożeniu gotują się szybciej.
  6. Ja gotowe pierogi oblewam oliwą ( kilka łyżek ) po czym zapiekam w ok 100 stopniach aż staną się błyszczące i lekko chrupkie.
  7. Smacznego!

 

 

przypominam >>>>>   K O N K U R S

Nakarm Zamrażarkę Wonderful dream!

Uszka – pierożki wigilijne do barszczu z kapustą i grzybami (krok po kroku)

Nie ma co, lepienie uszek do barszczu to zadanie bardzo czasochłonne i prawdziwie zajmujące, ale jeszcze żaden mądry człowiek nie wymyślił formy z której wyskakują te charakterystyczne pierożki :) Myślę jednak, że wigilia jest raz w roku, a drogi na skróty w tym przypadku nie ma i warto poświęcić chwilę czasu na zrobienie tych własnych, pachnących domowych uszek, zatroszczcie się o to teraz, sporo przed wigilią, będziecie mieli później mniej na głowie w ogromie przedświątecznych przygotowań. Poniżej znajdziecie sporo trików, które ułatwią Wam pracę.

Ciasto:

Farsz:

  • 1/2 kg kiszonej kapusty
  • 1/2 szklanki dobrych suszonych grzybów
  • 150 g cebuli
  • 1 łyżka masła
  • 2 liście laurowe
  • 3 ziela angielskie
  • sól,pieprz

 

Przygotowanie:

  1. Grzyby zalewamy 300 ml wrzątku. Odstawiamy do ostudzenia.
  2. Kapustę zalewamy namoczonymi grzybami, wody powinno być tyle aby kapusta była w niej zanurzona ale nie pływała, powinno jej być odrobinę więcej niż samej kapusty, dorzucamy ziele i liście, po czym dusimy pod przykryciem do miękkości.
  3. Cebulę drobno siekamy i podsmażamy z 1/3 łyżeczki solu na maśle.
  4. Gdy kapusta będzie miękka odcedzamy ją, jednak wywaru nie wylewamy. Taki wywar jest sekretnym składnikiem wigilijnej zupy grzybowej i wigilijnego barszczu, jeśli nie planujecie robić zakwasu buraczanego, doda on smaku waszej zupie.
  5. Liście laurowe i ziele angielskie usuwamy z mieszanki. Kapustę i grzyby drobno siekamy,mieszamy z cebulą,  po czym część 1/2 farszu miksujemy lub przekręcamy przez maszynkę.
  6. Obie masy łączymy, ja lubię farsz o takiej strukturze.
  7. Farsz odstawiamy.
  8. W tym czasie wyrabiamy ciasto, wg ww. przepisu.
  9. Ciasto dzielimy na 4 części.
  10. Pierwszą wałkujemy na grubość ok 3 mm, ja sprawdzam to tak, podnoszę placek i jeśli jest lekko przezroczysty, tzn widać przez niego światło jest odpowiedniej grubości.
  11. Wykrawamy nożem duży kwadrat, a jego dzielimy na mniejsze ok 4×4 cm.
  12. Każdy kwadrat faszerujemy 1/3 – 1/2 łyżeczki farszu, sklejamy wzdłuż przekątnej, sklejamy w trójkąt równoramienny po czym boki na przeciwległe sklejamy ze sobą, wkładając w uszko mały lub serdeczny palec, tak jest łatwiej.  
  13. Tak przygotowane uszka gotujemy przez 3-4 minuty po wypłynięciu i podajemy do zupy lub mrozimy.   tutaj z wigilijnymi pierogami, ten sam farsz i ciasto w klasycznej formie

Porady:

  • mrożenie uszek: Układamy je na papierze do pieczenia, tak aby się nie dotykały.
  • jeśli mamy małą zamrażarkę, uszka układamy warstwami przekładając papierem do pieczenia wtedy się nie posklejają.
  • uszka i pierogi gotujemy bez pokrywki, wtedy nie popękają.
  • jeśli nałożymy zbyt dużo farszu i pierożek się nie skleja wyrzućcie go, gdy rozpadnie się w garnku lub na talerzu zepsuje efekt czystego barszczu.
  • są pyszne z barszczem czerwonym szybkim barszczem, już niedługo pokażę Wam barszcz z zakwasu ,( jeszcze zdążycie zrobić swój ) który dojrzewa sobie u mnie na parapecie.

Smacznego!

Przypominam też o świątecznym konkursie !
K O N K U R S

 

 

 

Nakarm Zamrażarkę Wonderful dream!

Praktyczne porady oraz Lejko pierogi z wieprzowiną i kiszoną kapustą

W końcu przyszedł mój zakupiony na allegro sprzęt do wyciskania pierogów- lejkopieróg. Zamówiłam dwa , tak na zapas i powiem Wam, że przyrząd ten obok  pierożnicy będzie moim ulubionym do wyrobu „maszynowych” pierogów :) jeśli nie macie zbyt wiele czasu na gotowanie, a pierogi z duuużą ilością farszu są Waszym przysmakiem, to proponuję zakup tego sprzętu, kosztuje około 4 zł + wysyłka, w sklepach, tajemniczym sposobem, jest w ogóle niedostępny.

Tak przygotowane pierożki będą idealne na wigilię, oczywiście w wersji grzybowo-kapuścianej ( przepis już niedługo), mają śliczny równy kształt, co więcej dobrze się trzymają, uchroni to Was przed niespodzianką w trakcie gotowania, możecie je też zamrozić, o czym wspomnę niżej. Lejkopierogiem można wycinać też uszka, ponieważ posiada dwie różne końcówki.

Składniki:

Moje mięciutkie i elastyczne ciasto pierogowe

Farsz:

  • 600 g mielonej wieprzowiny
  • 600 g kapusty kiszonej
  • 200 g cebuli
  • 200 g marchewki
  • 3 łyżeczki majeranku
  • 1 1/2 łyż soli
  • 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej i pieprzu

 

Przygotowanie:

  1. Ciasto pierogowe przygotowujemy wg ww. przepisu (link).

Farsz:

  1. Kapustę kroimy w kostkę, mocno ściskając, aby było łatwiej, o wymiarach 2×2 cm ( maksymalnie 3×3).
  2. Gotujemy do miękkości w niedużej ilości wody.
  3. Odstawiamy do wystudzenia.
  4. Mięso podsmażamy na własnym tłuszczu, najlepiej jeśli poprosicie o zmielenie wybranych kawałków mięsa w sklepie, ja tak robię.
  5. Gdy się podsmaży przekładamy do dużego garnka, wraz z kapustą,  a na wytopionym tłuszczu podsmażamy posiekane lub pocięte w mikserze cebule i marchewki ( ważyłam je specjalnie dla Was ). Dodajemy 1/2 łyżeczki soli i mieszamy. Dzięki dodatkowi soli cebula uwalnia swoje naturalne cukry.
  6. Podpieczone warzywa wkładamy do reszty składników.
  7. Doprawiamy przyprawami i mieszamy.
  8. 3/4 zawartości garnka miksujemy blenderem, po czym mieszamy. Dzięki temu zabiegowi uzyskamy gładki farsz z dodatkiem małych kawałeczków mięsa i kapusty, ja lubię właśnie taką fakturę nadzienia, jeśli lubicie jednolite nadzienia, zmiksujcie całość. 
    tak wygląda po wymieszaniu
  9. Ciasto dzielimy na 6 części i wałkujemy podsypując mąką, na grubość kilku mm, najlepiej jeśli placki będą podłużne, wtedy łatwiej będzie nam się zwijać pierogi.  na tym etapie możemy zdecydować czy użyjemy pierożnicy, szklanki czy lejkopieroga
  10. Na cieście układamy w odstępach 5 cm solidne łyżki farszu ( są to duże pierogi) lub małe łyżeczki ( wtedy wykrawamy małą stroną lejkopieroga). 
  11. Wykrawamy foremką.  
  12. Gotowe pierogi możemy :
  • zamrozić : układamy je w zamrażarce tak aby się nie dotykały. Jeśli mamy małą zamrażarkę, możemy je układać piętrowo, przekładając papierem do pieczenia lub foliową reklamówką, ja stosuję obie opcje,
  • gotować na bieżąco: wrzucając do osolonego wrzątku, są dobre po ok 4-5 minutach po wypłynięciu, te domowe gotują się znacznie szybciej, niż kupne, podajemy z duszoną cebulką,
  • ugotować i zapiec w piekarniku, 180 stopni, bez termoobiegu, do zezłocenia, około 10-15 minut,
  • ugotować i podsmażyć na patelni,
  • świetne będą też jako dodatek do barszczu
  • pamiętajcie, pierogi gotujemy bez przykrywki, wtedy nie popękają,zarówno mrożone jak i świeże

Z tak przygotowanego farszu można wykonać też :

 

Smacznego!

Ania

Potrawy rozgrzewające Nakarm Zamrażarkę