Klasyczne pączki na Tłusty Czwartek

Sztukę smażenia prawdziwych, solidnych i puszystych pączków można porównać do spotkania się na pierwszej randce, przed którą to trzeba się nieźle napracować podczas przygotowań, w jej trakcie być delikatnym i taktownym, a po koniec uważać, aby nie spalić wszystkiego w decydującym momencie. Tak moi kochani! Ale jeżeli jesteście ambitni i zastosujecie się do moich porad bez problemu przygotujecie najlepsze pączki w swoim życiu – puszyste, leciutkie i przepyszne. Za moment zdradzę Wam moje niezawodne patenty na idealne pączki. Zaczynamy.

klasyczne pączki

Składniki na pączki powinny być w temperaturze pokojowej, najważniejsze są żółtka – mleko, śmietankę czy masło bez trudu podgrzejesz, dlatego jajka wyjmij z lodówki odpowiednio wcześniej. Wybierz mąkę o typie 450, powinna być przesiana i najlepiej wrocławska lub tortowa – drobnoziarnista i z natury dość puszysta. Ważnym dodatkiem zapewniającym pączkom lekkość są wódka lub spirytus – do pączków większego rozmiaru polecam ten drugi, wolniej paruje. Według mnie niestety do tego specjału na Tłusty Czwartek najlepiej sprawdzają się świeże drożdże – przygotowywałam już pączki z drożdży suszonych – niestety nie rosną, aż tak okazałe. Najlepsze pączki przygotujesz na zaczynie drożdżowym – pilnuj go, aby nie zaczął się pienić – fermentować. Jeśli pachnie alkoholem wyrzuć go i zrób nowy. Zaczyn musi być puszysty jak bita śmietana. Co do samej śmietanki – nadaje pączkom lekkość i kremowy, maślany smak. Warto zastąpić nią mleko – wybierz płynną śmietankę o zawartości 30 procent tłuszczu.

Biała obwódka dookoła pączków, którą widzisz na zdjęciach, powstaje jeśli ciasto wyrasta tyle ile powinno, czyli minimum godzinę, a później, już po formowaniu, co najmniej 30 minut, a konkretnie do podwojenia początkowej objętości. Drugim czynnikiem jest nadziewanie pączków po usmażeniu. Usmażyłam już sporo pączków z wielu przepisów i stwierdzam, że te nadziewane przed smażeniem nie rosną tak bardzo jak te  bez dżemu. Dlatego wolę je nadziewać już po wystudzeniu i to doradzam Tobie, przyjacielu.

tardycyjne pączki

Składniki:
na około 15-17 pączków

Zaczyn:

  • 70 g drożdży
  • 125 ml mleka
  • 1 łyżka mąki tortowej
  • 1 łyżka drobnego cukru

Ciasto:

  • zaczyn
  • 500 g mąki tortowej
  • 7 żółtek
  • 100 g drobnego cukru
  • 20 g cukru z prawdziwą wanilią lub 1 laska wanilii (wtedy 120 g cukru)
  • 200-220 ml słodkiej śmietanki 30 %
  • 150 g masła
  • 60 ml spirytusu
  • szczypta soli
  • smalec do smażenia + 100 ml spirytusu
  • dżem np. różany do nadziania

Dodatkowo:

  • 200 g cukru pudru
  • sok z 1-2 cytryn
  • kandyzowana skórka pomarańczowa

tradycyjne pączki

Przygotowanie:

Zaczyn: drożdże utrzyj z cukrem. Gdy się rozpuszczą dodaj ciepłe mleko i mąkę. Odstaw na 10-15 minut do wyrośnięcia. Czas rośnięcia zależy od temperatury pomieszczenia, zaczyn powinien być puszysty i kremowy.

Śmietankę przelej do garnka. Laskę wanilii przekrój na pół, wydrąż z niej ziarna i odłóż na łyżeczce, samo drewienko dodaj do śmietanki. Podgrzewaj ją na wolnym ogniu – aromatyzując wanilią. Odstaw. Ziarenka posłużą do aromatyzowania żółtek.

Żółtka wybij do żaroodpornej miski. Dodaj cukier i ziarenka z laski (jeśli używasz cukru waniliowego lub aromatu dodaj go teraz). Postaw miskę nad kąpielą wodną (garnku z gorącą wodą) i ubijaj je mikserem na puszystą masę.

Do miski przesiej mąkę (to konieczne i naprawdę sprawia, że pączki są bardziej puszyste). Dodaj ubite żółtka i podgrzaną, letnią śmietankę, zacznij mieszać ciasto drewnianą łyżką, a w tym czasie w garnku po śmietance stop masło. Następnie dodaj sól, zaczyn i wyrabiaj ciasto 10-15 minut (to nie jest łatwa, ale konieczna robota – jeśli masz mikser – będzie łatwiej, pocieszę Cię, że nasze babcie go nie miały, a smażyły pyszne pączki). Teraz wlej spirytus, a następnie wyrabiaj ciasto i wlewaj stopione masło. Teraz decydująca sprawa – wyrabiaj ciasto, aż będzie odstawać do naczynia i staraj się nie podsypywać go mąką. Odstaw ciasto na godzinę do wyrośnięcia.

Następnie rozwałkuj ciasto na grubość 3 cm i wycinaj szklanką krążki o średnicy ok. 5-6 cm. Odstaw pączki do wyrośnięcia na ściereczce, na minimum 30 minut, przypominam, że cierpliwość to bardzo wartościowa cnota.

Smażenie – w garnku stop 1,2 kg smalcu – w zapasie miej 2 kostki smalcu, aby dodać je w trakcie smażenia i zmniejszyć temperaturę tłuszczu. Użyj wysokiego garnka, aby pączki mogły się swobodnie smażyć, a tłuszcz, nawet gdyby chlapnął, Cię nie poparzył.

TRIK: do stopionego smalcu wlej 100 ml spirytusu, a pączki wchłoną jeszcze mniej tłuszczu!

Pączki wkładaj (nie wrzucaj) cedzakiem do gorącego tłuszczu. Smaż po 1 minucie z każdej strony, na średnim ogniu, aby się nie spaliły.

Z cukru pudru i soku utrzyj gładki lukier.

Pączki ostudź, nacinaj nożykiem i szprycuj dżemem, lukruj i dekoruj skórką z pomarańczy. Smacznego!

Wielkanoc: Mazurek Dąbrowskiego – biało-czerwony

Zrobiło się patriotycznie. Na ulicach przyjemnie, wiosenne słońce zagląda przez okna, widzimy jak przyroda budzi się do życia. Wszystkiemu towarzyszy zamęt związany z różnymi sprawami Państwowymi. Ja dyplomatycznie zabrałam się więc za przygotowanie biało-czerwonego mazurka, opatrzonego wspaniałymi barwami narodowymi. Jak wiadomo słodycze łagodzą obyczaje, a mam wrażenie, że niektórym przydałaby się solidna porcja prostego cukru.

Pyszny i kruchy mazurek najlepszy będzie jeśli za jego przygotowanie zabierzecie się już dziś. Na pewno czytaliście już o tym na moim blogu. I tym razem nie będę oryginalna – kruche ciasto lubi sobie porządnie poleżakować. Mój mazurek Dąbrowskiego to prawdziwe cudo z wspaniałym smakiem polnych truskawek i zbieranego późną wiosną kwaśnego rabarbaru. W słoiku dżemu zatrzymałam najsmaczniejsze chwile minionego roku. Otwierając go kilka dni temu, myślałam o tym ile się zmieniło i jak zmieniliśmy się my sami. Dziś przegryzając jego kawałek i pijąc poranną kawę patrzyłam przez okno, a moją twarz muskały ciepłe promienie słońca, jestem dobrej myśli. W końcu wszystko dobre co się dobrze kończy.

Możecie wykorzystać dowolny czerwony dżem – truskawkowy, malinowy czy tradycyjny – różany. W połączeniu z maślanym kruchym ciastem każdy będzie smakował wspaniale. Liofilizowane owoce, które widać na zdjęciu, można kupić nie gdzie indziej jak w drogerii ROSSMANN, zaskakujące prawda? Są bardzo smaczne i zaskakują swoją strukturą – smakują jak suche owocowe pianki marshmallow, bez charakterystycznego dla nich chemicznego posmaku. Świetna przekąska dla dzieciaków.

Składniki:
forma 20 cm
kruche ciasto:

130 g mąki poznańskiej
60 g masła
1 jajko rozm. M, najlepiej wiejskie
3 łyżki cukru pudru
1 łyżeczka cukru z wanilią

dodatkowo:

5 łyżek dżemu z rabarbaru i truskawek
130 g cukru
2-3 łyżki soku z cytryny
liofilizowane owoce i bakalie do dekoracji

na zdjęciu: liofilizowane maliny, banan i truskawki

Przygotowanie:

Mąkę i cukier przesypać do miski. Dodać posiekane drobno masło. Rozdrobnić je po czym dodać jajo i szybko wyrobić ciasto. Zawinąć je w folię i schować na godzinę do lodówki.

Po tym czasie ciasto rozwałkować na grubość 5mm i wyłożyć nim boki tortownicy.

Boki okroić aby były równe (można zapleść dekoracyjny wzór jak w Mazurku Figowym).

Piec w 180 stopniach przez 20 minut.

Gorący mazurek posmarować połową dżemu, gdy wystygnie czynność powtórzyć.

Z cukru i soku utrzeć lukier, dodając sok po łyżce, aby zanadto nie rozrzedzić lukru.

Polać nim dekoracyjnie mazurek i udekorować owocami liofilizowanymi.

Schłodzić.

Smacznego!

Mazurek Figowy

zBLOGowani.pl

Wielkanoc: Mazurek figowy

Ach te baby i mazury ! Nie wyobrażam sobie Wielkiejnocy bez tych słodkości. Do bab jeszcze dojdziemy, bo nie ma możliwości abym nie ujawniła Wam swoich porad i przepisów dotyczących przygotowania tej jedynej i najlepszej. Dziś zajmiemy się przygotowaniem pysznego, kruchego, maślanego mazurka z domową konfiturą figową, której przygotowanie jest banalnie proste. Wykorzystasz do tego zdrowe, bogate w wapń suszone figi. Postaraj się wybrać niesiarkowane, wtedy dodatkowo zadbasz o swój żołądek (używane do konserwowania, szczególnie suszonych owoców, związki siarki drażnią błonę śluzową żołądka).

Mój mazurek to klasyczne kruche ciasto przygotowane z pszennej mąki poznańskiej typ 550. Mąka ta jest grubej mielona przez co mazurek będzie bardziej kruchy i wręcz rozpływający się w ustach. Już nasze babki do wypieków z kruchych cast używały mąki krupczatki i poznańskiej. Przełożenie figowe jest absolutnie kosmicznym i niebanalnym dodatkiem. Egzotyczne figi ( nie mamy do nich znowu tak daleko – w Chorwacji rosną przy każdej ulicy) mają unikalny, jedyny w swoim rodzaju smak: połączenie rodzynek, słodkich sułtanek, miękkich wędzonych śliwek z malinową „pestkowatością”. Zachwyca mnie ich struktura dlatego postanowiłam zachęcić Was do przygotowania tego cuda w Waszych domach.

Składniki:

kruche ciasto:
130 g mąki poznańskiej
60 g masła
1 jajko rozm. M, najlepiej wiejskie
3 łyżki cukru pudru
1 łyżeczka cukru z wanilią

konfitura z suszonych fig:

150 g suszonych fig
4 łyżki cukru brązowego
1 łyżeczka cukru z wanilią

Przygotowanie:

Konfitura z fig:

Suszone owoce obejrzeć i pozbyć się ewentualnych gałązek, które mogły umknąć producentowi. Owoce przełożyć do miski i zalać 300 ml gorącej, wrzącej wody. Odstawić na 2 godziny, aż owoce zmiękną.

Miękkie owoce osączyć, syrop zachować, po czym pokroić w 1 cm paseczki. Owoce przełożyć na patelnię, dodać do nich cukier, cukier waniliowy i 50 ml syropu z moczenia, po czym smażyć 10 minut. Smażone figi zmiksować na konfiturę, jeśli sprawia to trudność a konsystencja konfitur nie jest gładka można dolać jeszcze odrobinę syropu z moczenia.

Gotową konfiturę odstawić.

Ciasto:

Mąkę i cukier przesypać do miski. Dodać posiekane drobno masło. Rozdrobnić je po czym dodać jajo i szybko wyrobić ciasto. Zawinąć je w folię i schować na godzinę do lodówki.

Chłodne ciasto podzielić na pół i obie części rozwałkować na grubość 5 mm. Z każdej wyciąć prostokąt o wymiarach 15 x 20 cm. Z resztek ciasta uformować wałeczki, po czym zrolować je razem aby stworzyć dekoracyjny rant mazurka.

Dokładnie to mam na myśli

Jedną część ciasta posmarować grubą warstwą konfitury i przykryć resztą ciasta. Posmarować ją jajkiem rozbełtanym z mlekiem i przykleić dookoła mazurka dekoracyjny rant z ciasta.

Piec w temp. 170 stopni 25-30 minut, aż się zezłoci.

Wierzch upieczonego mazurka posmarować konfiturą i dowolnie udekorować.

TRIKI:

Każdy mazurek najlepiej smakuje kilka dni po przygotowaniu, gdy poleży sobie w lodówce, zmięknie i w całości przesiąknie aromatem konfitury!

Błyskawiczny Dżem z owoców leśnych z chia

Czy zastanawiałeś się kiedyś jak bezpiecznie i zdrowo zagęścić dżem? Nasiona szałwii hiszpańskiej, zwane też nasionami chia mają magiczne higroskopijne właściwości – pochłaniają wodę wielokrotnie zwiększając swoją objętość. Można to wykorzystać w produkcji dżemów i świątecznych smakołyków. Na 750 g (opakowanie) mrożonych owoców wystarczy kilka łyżek tych maleńkich okrągłych okruszynek.

Mój dżem z owoców leśnych jest słodko, orzeźwiający i przepyszny.  A to, że jest bardzo łatwy do przygotowania jest jego kolejną zaletą. Wystarczy, że gorący przelejesz do słoików a otrzymasz wyjątkowy prezent dla najbliższych.

Składniki:

750 g mrożonych owoców leśnych
160 g cukru
10 g przyprawy do piernika lub 10 g cukru waniliowego
sok z 1/2 cytryny
3 łyżki nasion chia

Przygotowanie:

Owoce włożyć do garnka i rozmrażać pod przykryciem. Dodać cukier (można dosypać wedle uznania). Dodać sok i przyprawy. Smażyć 10 minut, bez przykrycia aby sok odparował.

Po 10 minutach dodać nasiona chia, gotować minutę i odstawić do wystudzenia lub przelać do czystych słoików i odwrócić je do góry dnem.

Taki dżem to pyszny dodatek do sernika, gofrów, naleśników, chleba a nawet pieczonych mięs!

Dżem z rabarbaru z wanilią – najlepszy

To zdecydowanie mój ulubion dżem! Połączenie kwaśnego rabarbaru z cukrem i prawdziwą wanilią jest zachwycające i niegdy się nie nudzi. Nie wiem jakie przemiany podczas gotowania zachodzą w tych tajemniczych łodygach ale zachywają mnie niezmiennie od lat. Pierwszy raz robiłam go kilka lat temu. Teraz recepturę dopracowałam i powielam. Spróbujcie a pewno znajdzie się na Waszej liście „do zrobienia” za rok.

Składniki:

2,5 kg rabarbaru

1 kg cukru

1 laska wanilii

Przygotowanie:

Rabarbar umyć i obrać.

Pokroić w kawałki o długości 3-4 cm.

Wrzucić do garnka zasypać cukrem i odstawić na noc, 12 h lub podgrzewać na małym ogniu pod przykryciem przez godzinę.

Rabarbar gotować w wytworzonym soku, bez przykrycia aby odparował.

Po 40 minutach dżem powinien być gotowy.

1/3 dżemu zmiksować.

Dżem przelewać do czystych i wyparzonych słoików, zakręcać i odstawiać do góry dnem do wystudzenia.

Gotowy produkt można pasteryzować w temp. 90 stopni, w piekarniku przez 10 minut.

Smacznego!

Najlepsze pączki z domową konfiturą wiśniową

Pączki! Ach tak! Dziś Narodowy Dzień Bezkarnego Obżarstwa! Cudownie słodki i bezkarny. Uwielbiam smażyć pączki dla rodziny i znajomych. To czynność zupełnie odprężająca i nieporównywalna z żadną inną. Kontakt z ciastem drożdżowym przeznaczonym na te słodkie smażone cudeńka jest rozkoszny – nie ma takiej drugiej, równie jędrnej i elastycznej struktury jak ciasto drożdżowe. Nie można powiedzieć więc, że pączki przygotowuje się z czysto altruistycznych pobudek.

paczek_2015_02_12-1

Uwielbiam rozmowy w trakcie zakupów. To prawda, zazwyczaj sama je rozpoczynam, czasem wystarczy uśmiech lub prośba o kilka słów o produkcie, no cóż,  każdy ma swoje przywary. Wczoraj gdy robiłam zakupy,  było identycznie. Pani która akurat kasowała moje zakupy od razu zgadła, że będę robiła pączki. Mleko, masło, wiśnie, drożdże… Standardowo, lecz z życzliwym uśmiechem, zapytała „Czy Pani się chce?”, ja bez wahania odparłam- oczywiście! Poza tym już powiedziałam „ludziom”, że będę smażyła pączki – przyjdą po nie! Mój przepis na churros, a te usmażę jeszcze dziś, był dla niej prezentem Tłusto-Czwartkowym, a ja zbierając zakupy, niestety mam to do siebie, że gdzie się nie pojawię mimo wcześniejszej pustki zawsze, zawsze, zawsze, ustawia się za mną kolejka, rzuciłam jedynie radosne „Miłego dnia i całej masy pączków!”

Bez wyjątkowych sprzedawców sklepy i bazary straciłyby wiele ze swego uroku. Uwielbiam tego typu relacje. Kuchnia to przede wszystkim ludzie. Anegdoty, kontakt jaki się buduje wracając raz po raz do danego stoiska są moimi ulubionymi codziennymi rytułałami. 

Składniki:

15 sztuk, średnich pączków

500 g mąki tortowej
5 żółtek „0″
70 g masła
70 g cukru
45 g drożdży 
30 g cukru z wanilią
skórka otarta ze sparzonej pomarańczy
250 ml mleka 3,2 %
30 ml alkoholu 40 % u mnie był ro Calvados
szczypta soli
1l oleju rzepakowego do smażenia

Domowa Konfitura Wiśniowa
450 g (1 op.) mrożonych wiśni
5 goździków
30 ml alkoholu 40 % u mnie ponownie Calvados
1/2 – 3/4 szklanki cukru

dekoracja:
czekolada, posypki cukrowe, cukier puder

Przygotowanie:

Przepis z praktycznymi poradami!

Wiśnie przekładamy do miski i odstawiamy w temp. pokojowej.

Mąkę przesiewamy do dużej miski.

Do drożdży dodajemy 2/3 cukru i rozcieramy aż się rozpuszczą.

W tym czasie podgrzewamy mleko.

Rozpuszczone w cukrze drożdże zalewamy ciepłym mlekiem. Mieszamy dokładnie, po czym dłonią robimy w mące dołeczek i wlewamy zaczyn, mieszając go z wierzchnią warstwą mąki. Odstawiamy, przykrywając lnianą ściereczką na 25-30 minut.

Topimy masło.

Gdy zaczyn podrośnie, ubijamy żółtka z resztą cukru i cukrem waniliowym, dodajemy do nich skórkę z otartej pomarańczy. Po czym przelewamy do mąki z zaczynem. Dodajemy szczyptę soli i zaczynamy wyrabiać ciasto, od razu dodajemy alkohol, kontynujemy wyrabianie aż ciasto zacznie łączyć się w jednolitą masę.

Polewamy ciasto drożdżowe masłem i wyrabiamy – 8-10 minut – aż stanie się jędrne, sprężyste i zacznie odchodzić od dłoni (poza tym warto pamiętać, że prawidłowo wyrobione ciasto wydaje, pod wpływem wyrabiania charakterystyczny odgłos „pufania” słysząc go będziecie pewni, że ciasto jest odpowiednio napowietrzone).

Przykrywamy je ponownie ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 1,5 godziny – do podwojenia objętości.

W międzyczasie, wiśnie osączamy, sok z wiśni zachowujemy.

Przekładamy je do rondla, dodajemy cukier i goździki. Smażymy 5 minut, po czym dodajemy alkohol i smażymy kolejne 5 minut. Gdyby nastąpiła zbyt duża redukcja płynu dolewamy odrobinę – 30-40 ml soku z wiśni. Konfiturę pozostawiamy do wystudzenia (taka konfitura będzie cudowna na Walentynkowe śniadanie! Wystarczy świeży twaróg, orzechy, crossainty i viola!)

Gotowe, pachnące i uroczo kremowe ciasto przekładamy na blat, smarujemy je tłuszczem – olejem – gdybyśmy obsypali je mąką spaliłaby się w trakcie smażenia.

Ciasto można rozwałkować i wycinać szklanką koła lub dłonią formować kulki wielkości mandarynek. Uformowane pączki odstawić na 30 minut do wyrośnięcia – aby łatwiej przekładać je do oleju warto układać ciastka na kawałkach papieru śniadaniowego lub pergaminu, pączek wraz z papierem przekładamy na wrzący olej, a dzieki temperaturze papier zostaje nam w dłoni, pomaga to uniknąć oparzeń.

Wyrośniete pączki smażymy, temp. oleju powinna wahać się między 160-170 stopni, po 2- 2,5 minuty z każdej strony. Osączamy na papierowym ręczniku.

Lekko przestudzone szprycujemy-nadziewamy konfiturą. Jeśli akurat nie jesteś szczęśliwym posiadaczem szprycy zrób dziurkę w pączku łyżeczką do herbaty, jej rękojeścią, z jednej strony pączka, nie przebijając go a wylot, poruszaj łyżką tak aby zrobić miejsce, w środku, na nadzienie. Odwróć łyżeczkę i faszeruj!

Gotowe pączki udekorować cukrem pudrem lub orzechową czekoladą.

Smacznego!

Razowe naleśniki z masą makową, konfiturą różaną i orzechami nerkowca na śniadanie

Kolejny wpis dotyczący słodkich przepisów inspirowanych Moimi Wypiekami. Jeśli myślimy o czymś słodkim dla dzieciaków oczywiście muszą to być naleśniki. Ta drobna przyjemność kojarzy mi się z beztroską, ciepłym popołudniowym słońcem muskającym delikatnie twarz i odkładającym się cieniem na rzęsach okalających zmrużone oczy. Tradycyjne nadzienie z dżemu, w tym wypadku z płatków róż, polecam go Wam, jest wspaniały – szczególnie do – świątecznych mazurków . Masa makowa ma w sobie coś niesłychanie tajemniczego. Jej czerń mnie intryguje, struktura i smak zachwyca a samo połączenie aromatu maku i migdałów pachnie bosko. Takie naleśniki będą idealne na słodkie śniadanie i to właśnie w tej kategorii, w konkursie z Moimi Wypiekami je dodaję. Ja lubię śniadania na słodko, wprawiają w dobry nastrój.

Składniki:

4 porcje

Naleśniki:

1 szklanka mąki razowej

1/2 szklanki mąki tortowej

1 szklanka mleka

1 1/2 szklanki wody

1/2 łyżeczki soli

3 łyżki stopionego masła + odrobina do smażenia

3 jajka kl. L „O”

Nadzienie:

200 g słoiczek konfitury z płatków róży

2 szklanki masy makowej – lub wg przepisu 

1 łyżeczka esencji migdałowej

Dodatki:

100 g orzechów nerkowca

150 g serka wiejskiego

cukier z wanilią

masło

Przygotowanie:

Przygotowujemy masę makową wg przepisu. Gotową należy wymieszać z esencją migdałową.

Naleśniki:

Mleko, jajka i wodę mieszamy trzepaczką.

Dodajemy sól i mąki, stopniowo, dokładnie mieszając.

Na końcu wlewamy stopione masło lub olej rzepakowy.

Odstawiamy ciasto w ciepłe miejsce na 30 minut.

Gdy gluten się uwoli, ciasto zgęstnieje smażymy naleśniki, odrobinę natłuszczając patelnię.

Gotowe naleśniki smarujemy konfiturą, niepełną łyżką na jeden naleśnik oraz 2 łyżkami masy makowej.

Rolujemy.

Naleśniki podsmażamy na płatku masła.

Serek wiejski miksujemy z cukrem waniliowym.

Osobno prażymy orzechy nerkowca.

Naleśniki przed podaniem kroimy pod kątem, wzdłuż na pół, układamy na talerzu z sosem serowym i prażonymi nerkowcami.

Smacznego!

Przepis dodaję w kategorii na słodkie śniadanie

A tutaj możecie odkryć jeszcze więcej przepisów na słodkości i wypieki, w ulubionej przeze mnie formie – książki 


http://www.mojewypieki.com/info/moje-ksiazki
 

Moje wypieki i desery na każdą okazję

Pączki z żółtek, z różą i lukrem

Ach ten tłusty czwartek, zmora wszystkich na diecie. Co prawda w tym roku już dawno minął, jednak przepis został i czeka. Nie ukrywam, że smażenie pączków ma w sobie coś niesamowitego. Ciasta piekę dość często jednak czasu aby zabrać się za pączki zawsze brakuje. W końcu dobre wymagają kilku godzin wyrastania. Te tutaj są pyszne, pulchne i leciutkie, delikatnie rozpływają się w ustach. Pamiętajcie , że dobre pączki potrzebują dużo czasu, czułości , ciepła i spokoju ;) Oj chyba mam z nimi dużo wspólnego, ogólne stwierdzeni, że ciasto drożdżowe ma coś wspólnego z kobietą ma moją aprobatę. Ot co , koniecznie wypróbujcie ten przepis.

Składniki:

zaczyn:

1 szklanka mleka 3,2 %
3 łyżki mąki
3 łyżki cukru
50 g drożdży

ciasto:

500 g mąki tortowej
5 żółtek
2 łyżki spirytusu
3 łyżki cukru
1 łyżka cukru z wanilią
50 g masła
dżem różany do nadziania

Przygotowanie:

Zrobić zaczyn: Mleko podgrzać i rozpuścić w nim drożdże, dodać cukier i mąkę.

Dokładnie wymieszać i odstawić na 15 minut do wyrośnięcia. 

W międzyczasie ubić żółtka z cukrami.

Stopić masło.

Mąkę przesiać dodać do niej żółtka, zaczyn i spirytus. 

Wyrabiając ciasto wlewać masło.

Ciasto odstawić do wyrośnięcia na godzinę.

Po wyrośnięciu rozwałkować, oszczędnie podsypując mąką ( mąka pali się w trakcie smażenia)  na grubość 2,5 – 3 cm, szklanką o średnicy 5 cm wycinać kółka,

odstawić je pod ściereczką do wyrośnięcia na 25 minut, aż mocno się napuszą.

Rozgrzać olej do 180 stopni, smażyć pączki po 1,5 minuty z każdej strony, aż się zrumienią, ale nie ściemnieją.

Gorące pączki nadziewać szprycą konfiturą z płatków róży lub ulubioną ( różne propozycje znajdziecie na blogu).

Łatwe Pączki – pączusie

Karnawał rządzi się swoimi prawami, jak warto wspomnieć bez pączków nie można się wtedy obejść. Zatem i na moim blogu pojawi się kilka nowoczesnych ale też zupełnie tradycyjnych przepisów na poświąteczne łakocie. Jednym z sztandarowych są na pewno pączki, u mnie w mniejszej wersji, tzw. pączusiowej :) Ciasto ładnie rośnie, jest mocno napowietrzone, dobrze się wyrabia, chociaż na początku się odrobinę klei. Nie należy go jednak podsypywać mąką, warto to zrobić dopiero gdy formujemy ciastka. Smaczniejsze z oleju niż ze smalcu . Więc, nie pozostaje nic innego jak zabranie się za te małe cudeńka.

Składniki:

ok. 25 sztuk

  • 3 3/4 szklanki mąki ( 600 g) tortowej + do podsypania ok. 3 łyżek
  • 30 g drożdży świeżych
  • 4 łyżki cukru ( 60-65 g )
  • 1 szklanka mleka
  • 100 g masła/margaryny
  • 2 duże jajka ( 3 mniejsze)
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 2 łyżki spirytusu
  • wanilia ( olejek, cukier lub ziarna z laski )
dodatkowo
  • cukier puder
  • dżem
  • olej do smażenia 1 l
jak widać smakowały

Przygotowanie:

  1. Mleko podgrzewamy do 40 stopni. Dodajemy do niego 2 łyżki cukru, drożdże oraz 1/3 szklanki z odmierzonej mąki.
  2. Mieszamy i odstawiamy do wyrośnięcia na 10 minut, w ciepłe miejsce.
  3. Topimy tłuszcz.
  4. Do zaczynu przesiewamy mąkę, dodajemy resztę składników prócz tłuszczu i zaczynamy wyrabiać ciasto, gdy zacznie się łączyć podlewamy masłem i wyrabiamy minimum 10 minut, aż będzie odchodziło od miski.
  5. Odstawiamy na 1 – 1,5 godziny do wyrośnięcia ( zależy od temp. pomieszczenia).
  6. Po tym czasie ciasto wałkujemy podsypując lekko mąką, na grubość 3 cm, wykrawamy szklanką  o średnicy 5 cm pączki. Zostawiamy do wyrośnięcia pod ściereczką na 20 minut.
  7. Rozgrzewamy olej do ok. 175 stopni. Jeśli wrzucony kawałek ciasta lub chleba od razu wypłynie na powierzchnię olej jest gotowy.
  8. Wrzucamy po kilka pączków, ja smażyłam po 5 sztuk, tak aby swobodnie pływały, smażymy po minucie do dwóch z każdej strony, najlepiej pod przykryciem.
  9. Osączamy na ręczniku papierowym.
  10. Lekko przestudzone nadziewamy dżemem. Podsypujemy cukrem pudrem lub lukrujemy.

Lukier:

  • 1 szklanka cukru pudru
  • 3 łyżki gorącej wody
  • 1 łyżka soku z cytryny

Mieszamy i lukrujemy pączki. Lukier można też zabarwić , a ciastka ozdobić kolorową posypką.

Warto pamiętać, że surowe ciasto szybko studzi olej, dlatego nie warto smażyć na raz zbyt wielu pączków.

Tłusty czwartek 2014

Frużelina jagodowa – z mrożonych owoców

Frużelina czyli owoce w słodkim , gęstym sosie jest świetnym dodatkiem do wielu deserów – jeśli się zastanowimy to nie tylko do deserów smażony ser – np. oscypek czy mięsa na zimno smakują z jej dodatkiem wyśmienicie. Dlatego postanowiłam wykorzystać mrożone jagody i zrobić z nich pyszną i zdrową przekąskę. Oczywiście możecie użyć każdych miękkich owoców , mrożonych lub z kompotu czy soku – wtedy gotujemy je nim , nie w wodzie.

Składniki:

  • 450 g mrożonych jagód ( malin, truskawek, śliwek, moreli, wiśni)
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 op. budyniu waniliowego

Przygotowanie:

  1. Jagody rozmrażamy. Świeże wystarczy od razu zasypać cukrem.
  2. Odmrożone zasypujemy cukrem i odstawiamy na godzinę.
  3. Dolewamy około 300 ml wody – tak aby w sumie było pół litra płynu.
  4. Gotujemy 20 minut pod przykryciem.
  5. W 1/2 szklanki wody rozrabiamy budyń.
  6. Wlewamy go do owoców i gotujemy do zagęszczenia – 2-3 minuty.
  7. Gorącą przekładamy do czystych wyparzonych słoików. Stawiamy do góry dnem.
  8. Nie pasteryzujemy, wieczka po ostudzeniu powinny być wklęsłe.