Mini rogaliki drożdżowe jak u babci (ala crossainty)

Małe i delikatne rogaliki drożdżowe pamiętam jeszcze z dzieciństwa. Wtedy wypiekane przez moją ciocię, z konfiturą różaną, powidłami śliwkowymi lub zwyczajne, saute, posypane cukrem pudrem – zawsze przepyszne i niezapomniane. Wspomnienie tego smaku coraz częściej zaprzątało mi ostatnio głowę. Myślałam, jak miło byłoby chrupnąć takiego mini crossainta do porannej kawy, czy po południu zjeść go z dżemem jagodowym lub miodem na wyczekiwany deser. Ach. Jak mawiała Marylin Monroe pokusy są po to aby im ulegać. Uległam jej i ja, przygotowując przepyszne, małe słodkie cudeńka o wyraźnym aromacie rumu i wanilii.

Przygotowanie takich ciasteczek nie jest trudne. Ciasto wystarczy delikatnie wyrobić, a po chwili połączyć je z posiekanym masłem – dzięki temu uzyskacie strukturę listkowanego ciasta francuskiego zdecydowanie mniejszym nakładem pracy. Krótkie chłodzenie wzmocni ten efekt, a delikatne formowanie nada rogalikom apetycznego wyglądu. Do ciasta drożdżowego warto dodawać żółtka jaj, dzięki nim kolor ciasteczek, bułeczek czy babek będzie kremowy i apetyczny. Żółte od jaj baby świadczyły o bogactwie i szczodrości gospodarza częstującego ciastem. Nasze sprytne babki dla bardziej spektakularnego efektu nasze babcie barwiły swoje wypieki szafranem czy kurkumą, także jeśli macie ochotę dodatkowo wzmocnić kolor crossaintów dodajcie odrobinę szafranu ugotowanego w odrobinie płynu – masła, mleka lub wody, albo szczyptę złocistej kurkumy.

Składniki:ok. 50 rogalików

500 g mąki pszennej tortowej200 ml mleka 50 g drożdży4 żółtka 100 g cukru12 g cukru z wanilią1 łyżka rumu (lub esencja rumowa)100 g masłaszczypta soli

Przygotowanie:

Mleko podgrzać, do 35-37 stopni.

Połowę mleka wymieszać je z drożdżami i 1/4 cukru. Następnie dodać 5 łyżek mąki. Dokładnie wymieszać, po czym przykryć lnianą ściereczką i odstawić na 5-7 minut do wyrośnięcia.

W reszcie mleka rozpuścić cukier i odstawić do przestudzenia.

Gdy zaczyn będzie puszysty i kremowy dodać do niego przesianą mąkę, cukier waniliowy, szczyptę soli, żółtka i cukier z mlekiem. Wyrobić ciasto łyżką, po czym połączyć w jednolitą masę rękoma.

Masło pokroić w kosteczkę.

Wyrobić ciasto ponownie wgniatając w nie masło.

Włożyć do miski, przykryć szczelnie folią spożywczą i wstawić do lodówki na godzinę.

Po tym czasie ciasto lekko podzielić na 5 części. Każdą uformować w kulkę i rozwałkować na kształt koła, o grubości 3-4 mm. Ciasto pociąć jak tort, na 12 części (im większa średnica tym lepiej – dłuższy wewnętrzny wierzchołek owijany wokół rogala buduje śliczną warstwową strukturę rogalika).

Zwijać rogaliki, od najkrótszego boku – obwodu koła.

Układać na blaszce do pieczenia.

Zwilżać wodą i posypywać cukrem kryształem lub posmarować rozmąconym jajem aby po upieczeniu były błyszczące.

 W jednej turze piec 24 rogaliki układając je uprzednio na papierze do pieczenia.

Piec w 180 stopniach, przez 20 minut.

Gorące posypać cukrem pudrem.

Podawać z konfiturą i miodem.

i….

Pyszne pączki w 15 minut!!!

Faworki, róże karnawałowe i wielbione przeze mnie pączki to typowe słodkości karnawałowe. Co się tyczy tych ostatnich przygotowanie ciasta drożdżowego jest dość kłopotliwe, szczególnie dla początkujących cukierników. Jestem natomiast pewna, że aspiranci w tym fachu zabiorą się właśnie za ten przepis jako sztandarowy, tłustoczwartkowy. Kilka dni temu, gdy wertowałam kulinarne magazyny, zaintrygował mnie wysyp przepisów na różnorakie słodkości.

Zaczęłam się zastanawiać jak uprzemysłowić i skrócić proces przygotowywania pączków aby można je było przygotować w kilka minut, nie narażając się na niebezpieczeństwo utarty piekarniczego zapału. Postanowiłam pomyśleć nad pączkami, które można wykonać w kilka chwil, a więc szybko, łatwo i przyjemnie. Odkurzyłam więc swój przepiśnik i wykopałam w nim stary przepis na oponki na proszku do pieczenia.
Po chwili stwierdziłam, że oponki są zbyt kłopotliwe do przygotowania dla osoby zabieganej czy niedoświadczonej, a właśnie takim miał być dedykowany ten przepis. Ciasto powinno nakładać się łyżką, bezpośrednio do gorącego oleju, a nie wałkować, wyrabiać, przymierzać i w końcu smażyć. Tym sposobem powstał przepis na pyszne, smażone waniliowe pączki na proszku do pieczenia, które możesz przygotować w 15 minut, włączając w to czas smażenia.

Moje szybie pączki wprost rozpływają się w ustach. Ciasto jest mocno waniliowe, porowate i o kremowym kolorze. Smakuje idealnie, nie ma się wrażenia pochłaniania jedynie wielkiej ilości cukru, a wspaniałego, pysznego ciastka o chrupiącej, lekko słodkiej skórce, oprószonej porcją śnieżnobiałego cukru pudru. To prawdziwe niebo w gębie. Mimo tego iż są niezaprzeczalnie przepyszne ich błyskawiczne przygotowanie czyni z nich faworyta karnawałowych stołów. Nikt nie uwierzy w to, że przygotowuje się je aż tak szybko! A zatem masz przed sobą kolejną obowiązkową pozycję do dodania do swojej listy niezapomnianych przepisów. Chyba nie muszę wspominać, że dzieciaki je uwielbiają? Jeśli raz ich spróbujecie staną się Waszą ulubioną pozycją karnawałową.

Zatem do dzieła!

Składniki:
20 pączków

pączki

1 szklanka mąki tortowej (160 g)
150 g (kubeczek) serka waniliowego
80 ml mleka
1 łyżka cukru lub cukru z wanilią
szczypta soli
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1 jajo
1 łyżka octu/wódki

dodatkowo:

1 l oleju do smażenia
cukier puder do posypania

Przygotowanie:

Wszystkie składniki wymieszać w misce.

Składniki umieść w misce w dowolnej kolejności.

Gotowanie ma być przyjemne i nie wprawiające w konsternację. Wystarczy wymieszać i viola! Ciasto na pyszne pączki gotowe.

Rozgrzać olej w garnku z rantem zdecydowanie wyższym niż powierzchnia oleju, najlepiej na średnim ogniu, aby olej się nie spalił.

Gdy będzie miał 170 stopni, sprawdź to wkładając na niego 1 łyżeczkę ciasta. Jeśli ciasto wypływa od razu na powierzchnię tłuszczu, można wkładać do garnka pączki.

Solidną łyżkę ciasta wkładać jako porcję – jednego pączka.

Smażyć pączki po 3 minuty z każdej strony.

Następnie osączać na papierowym ręczniku.

Gorące pączki posypywać cukrem pudrem.

TRIKI:

  • Można podawać nadziane Nutellą lub konfiturą
  • Polać sosem toffi, karmelem lub lukrem
  • Zamiast serka waniliowego dodać twaróg naturalny kremowy, pominąć cukier i podawać pączki na wytrawnie z pastami lub kremami
  • Zamienić smak serka i przygotować pączki o innym aromacie: np. ścierając do pączków skórkę z cytryny i serek pomarańczowy, czy tartą czekoladę i serek czekoladowy
  • Lukier królewski – nieprzezroczysty przygotujesz mieszając 1 białko z 300 g cukru i sokiem z połówki cytryny – to porcja na polukrowanie ok. 80-100 takich pączków

Rogale świętomarcińskie

Jakiś czas temu byłam w Poznaniu. Oczywiście od razu pobiegłam do cukierni. Wybrałam taką, która wydała mi się tradycyjną, bez nadmiernego napuszenia z miłą obsługą starszych ekspedientek. Wszystko po to aby zjeść oryginalnego rogala marcińskiego z nadzieniem z białego maku, bakalii i orzechów. Jako, że to uczucie zostało wtedy legalnie skonsumowane, mogę się do niego przyznawać oficjalnie, co czynię z niniejszym wpisem – uwielbiam marcińskie rogale!

rogale_swietomarcinskie-9

Wersji samego przepisu jest bardzo dużo. Ja wdając się w dyskusję z Panią, która piekła rogale (tak wiem, mam sporo szczęścia, aby w cukierni akurat była osoba za wypieki odpowiedzialna) dowiedziałam się, że rogale składają się z ciasta półfrancuskiego, a farsz to biały mak, orzechy włoskie, migdały i skórka pomarańczowa. Ale żeby nie było łatwo, każda z cukierni strzeże swojej receptury na rogale marcińskie. Mało tego. Tylko nieliczne piekarnie produkują oryginalne rogale. Ich autentyczność potwierdza oznaczenie geograficzne (zgłoszone kilka lat temu przez grupę producentów rogali), które określa co następuje:

rogale_swietomarcinskie-10

Opis gotowego produktu: Rogal świętomarciński jest posmarowany pomadą i posypany rozdrobnionymi orzechami. Jego kształt zewnętrzny to półksiężyc, na przekroju jest owalny. Masa rogala wynosi od 200 do 250 g. Rogal wpisuje się w kwadrat o boku ok. 14 cm, jego wysokość w najgrubszym miejscu wynosi ok. 7 a szerokość ok. 10 cm. Powierzchnia skórki ma barwę ciemnozłocistą do jasnobrązowej, jako dekoracja używana jest biała pomada z posypką. Ciasto ma barwę kremową, a masa (nadzienie) jest beżowa – od jasno do ciemnobeżowej. Wypieczone ciasto jest elastyczne w dotyku, listkujące, na przekroju porowate z widocznymi warstwami. Bliżej środka zwoje ciasta przełożone są masą makową. W środku rogal wypełniony jest masą makową w odczuciu wilgotną. Smak i zapach charakterystyczne dla wyrobu pochodzą od zawartych w nim surowców – ciasta drożdżowego i masy makowej – słodki, lekko migdałowy.”

To bardzo konkretny opis tych ciastek stworzony przez producenta zgłaszającego jego recepturę do kręgu polskich smakołyków. Na pewno zastanawiasz się skąd wzięła się sama nazwa rogali? Oto dalszy ciąg historii opisywanej przez producentów.

Nazwa „rogal świętomarciński” jest nazwą używaną zwyczajowo dla określenia rogala wypiekanego w stolicy regionu Wielkopolski – Poznaniu oraz na znacznej części województwa wielkopolskiego. Nazwa rogala wywodzi się z tradycji kultywowanej na obszarze wypieku i spożywania na dzień Św. Marcina (11 listopada) rogali z charakterystycznym nadzieniem. Tradycja święta sięga XVI wieku i jest związana z uroczystym obchodzeniem zakończenia prac polowych w danym roku, które umownie obchodzono właśnie w dniu imienin Św. Marcina. Dzień Św. Marcina od wieków obchodzony był w Poznaniu szczególnie ze względu na fakt, że jednymi z głównych miejsc Poznania są kościół pod wezwaniem Św. Marcina istniejący już w momencie lokacji Poznania (1253 r.) oraz ulica Św. Marcin stanowiąca pozostałość po starej osadzie o nazwie Św. Marcin, która została włączona do Poznania pod koniec XVIII w. Pierwsze pisane wzmianki o wypieku na terenie Poznania i okolic specjalnych, wykwintnych rogali na dzień Św. Marcina – rogali świętomarcińskich pochodzą z 1852 roku. Tradycja wypieku rogali świętomarcińskich przetrwała do dziś dnia i jest ściśle kojarzona z obszarem stolicy Wielkopolski. „

Słyszałam kiedyś legendę dotyczącą tego iż proboszcz kościoła świętego Marcina zwykł był rozdawać najbiedniejszym parafianom słodkie makowe rogale.


https://www.minrol.gov.pl/content/download/45276/249364/version/1/file/rogal%20swietomarcinski%20wniosek.pdf

rogale_swietomarcinskie

Dotarłam do oryginalnej receptury, przekształcając ją odrobinę do przygotowywania w warunkach domowych. Wszystko po to abyś przepyszne rogale po to abyś przygotował/a je w domu. Przepis wymaga odrobiny zachodu i szczypty czasu. Zaręczam jednak, że minimum raz do roku warto je upiec. Postępowanie według przepisu znacznie ułatwi Ci ich przygotowanie. Zaczynamy!

PRZEPIS NA ROGALE ŚWIĘTOMARCIŃSKIE:

Ciasto półfrancuskie
Zaczyn:
40 g drożdży
50 g mąki
40 g cukru
100 ml mleka

oraz:

1 kg mąki (-40 g do zaczynu)
125 g masła
2 jajka i 1 żółtko
125 g cukru
5 g soli
300 ml mleka

Dodatkowo:
300 g masła

Nadzienie makowe:
500 g białego maku
450-500 g cukru
300 g okruchów z ciasta biszkoptowego lub herbatników
100 g masła
100 g migdałów
100 g orzechów włoskich
100 g rodzynek
100 g skórki pomarańczowej kandyzowanej
10 ml aromatu migdałowego lub 50 ml amaretto
4 jajka

Pomada:
1 białko
30 ml wody
400 g cukru pudru
100 g siekanych orzechów włoskich lub migdałów

rogale_swietomarcinskie-1

A oto biały mak. Gruboziarnisty i waniliowo-orzechowy w smaku.

Przygotowanie:

Ciasto półfrancuskie:

300 g masła włożyć do zamrażarki.

Zaczyn: drożdże wymieszać z cukrem. Dodać ciepłe mleko (35 stopni) i mąkę. Dokładnie wymieszać. Odstawić.

W tym czasie ubić jajka i żółtko z cukrem, a masło stopić.

Mąkę przesiać do miski. Dodać do niej sól, wymieszać i wlać zaczyn oraz ubite jajka.

Wyrabiać ciasto, wlewając masło w trzech turach. Za każdym razem wyrabiając aż ciasto wchłonie tłuszcz.

Ciasto odłożyć na 60 minut do wyrośnięcia. Przykryte lnianą ściereczką w ciepłym miejscu.

Masło zetrzeć na tarce i uformować z niego blok o grubości 3 cm i wymiarach 10×20 cm. Włożyć do lodówki.

Ciasto rozwałkować na prostokąt o wymiarach 60 x 30 cm.

Na jego środku ułożyć blok masła, zwinąć płaty ciasta do środka po czym obrócić ciasto i wałkować je tak aby nie przerwać ciasta. Ciasto złożyć ponownie i schłodzić przez 30 minut. Najlepiej w zamrażarce.

Czynność potworzyć minimum 4 razy.

Dzięki czemu w cieście pojawią się takie oto warstwy:

rogale_swietomarcinskie-3

Po czym przełożyć do lodówki.

Nadzienie makowe:

Mak sparzyć wrzątkiem. Zalać wodą 1:1. Po czym gotować 30 minut. Odcedzić i zemleć trzy razy.

Migdały i orzechy namoczyć w osobnych miseczkach.

Rodzynki sparzyć i posiekać.

Migdały obrać (można użyć obranych) i zemleć z orzechami.

Masło stopić w garnku.

Dodać do niego zmielone orzechy, cukier i bakalie. Przesmażyć, aż cukier się stopi.

Następnie dodać do garnka mak.

Smażyć masę 10 minut, mieszając. Po czym dodać okruchy ciasta. Wymieszać i wlać amaretto i/lub aromat migdałowy.

Wystudzić.

Zimną masę makową wymieszać z jajami.

Ciasto podzielić na pół i rozwałkować na grubość 5-7mm w prostokącie o wymiarze 35×70 cm.

Ciąć na prostokąty o boku 12 cm, następnie na ukos na trójkąty.

rogale_swietomarcinskie-5

Nakładać nadzienie makowe, nacinać i zwijać rogale.

Układać je na blachach z papierem do pieczenia.

Wysmarować jajkiem wymieszanym z 2 łyżkami mleka, przez co będą złoto pomarańczowe.

Piec w 190 stopniach przez 25 minut.

rogale_swietomarcinskie-6

Składniki pomady wymieszać i wysmarować nią lekko wystudzone rogale.

Posypać posiekanymi orzechami.

Podawać.

Wspaniały rogal marciński

Wspaniały rogal marciński

 

Ciasto drożdżowe z jabłkami i kruszonką


Dawno nie jadłam dobrej drożdżowki… Poranna mleczna kawa, na spienionym mleku, z niczym nie smakuje równie dobrze co z soczystą i aromatyczną drożdżówką. Postanowiłam taką upiec wykorzystując do niej prażone jabłka z wanilią, kardamonem i cytryną. Uwielbiam klasyczne połączenia. Aby zachować walory prozdrowotne użyłam do upieczenia mojego ciasta mąki razowej z mieszanki trzech zbóż. Każda – biała pszenna, pszenna razowa lub orkiszowa, mieszanka pszennej z żytnią lub owsianą, polecam 1:1, sprawi, że ciasto urośnie bez problemu, a Ty poznasz jego nowe smaki.

Przepis jest banalnie prosty, zawsze się udaje i przysparza masy radości, od samego wyrabiania, poprzez aromatyczne pieczenie do jedzenia. Do wypieku użyłam suszonych drożdży. Możesz zamienić je na 40 g świeżych, rozetrzyj je wcześniej z 1 łyżką cukru, a następnie rozmieszaj z połową ciepłego mleka. Dalej postępuj zgodnie z przepisem. Smacznego! Uważaj, to ciasto będzie Twoim ulubionym.

ciasto drożdżowe (2 of 2)-kopia

Składniki:

blacha 25 x 40 cm

Ciasto drożdżowe:

500 g mąki
100 g masła
100 g cukru (1/2 szklanki)
125 ml mleka 3,2 %
7 g (op.) suszonych drożdży
3 duże jajka „0″
1/2 laski wanilii*
szczypta soli
*lub: cukier z wanilią 10 g / 1 łyżka skórki otartej ze sparzonej cytryny

Jabłka prażone:

1,2 kg jabłek
50 g rodzynek
1/2 laski wanilii
1 łyżeczka cynamonu
50 g cukru
1 cytryna

Kruszonka:

70 g mąki
70 g cukru
50 g masła

Przygotowanie:

Ciasto drożdżowe:

Drożdże rozpuścić w podgrzanym mleku. Dodać łyżkę cukru i dokładnie wymieszać.

Mąkę przesiać do miski, jeśli na sitku zostaną otręby dodać je do mąki. Zrobić w niej dołek, po czym wlać do niego rozczyn drożdżowy. Wymieszać go z mąką, aby go zagęścić i pozwolić drożdżom rosnąć, przykryć ściereczką i odstawić na 15 minut.

Masło stopić.

Jajka ubić z cukrem i ziarnami z laski wanilii na jasny kogel-mogel.

Do rozczynu dodać kogel mogel. Zacząć wyrabiać ciasto, po czym wlać stopione masło. Mimo to iż ciasto się klei nie dosypujemy do niego mąki. Wyrabiamy je 5-10 minut, aż zacznie odstawać od dłoni. Gotowe ciasto przykrywamy ściereczką i zostawiamy aby podwoiło swoją objętość, na ok. 45-60 minut, w zależności od temp. otoczenia.

W tym czasie przygotowujemy jabłka.

Jabłka myjemy, obieramy i kroimy w kostkę. Cytrynę sparzamy wrzątkiem, przecianamy na pół, ocieramy ze skórki i wyciskamy sok. Jabłka dokładnie obtaczamy w soku aby nie ściemniały.

Cukier wsypujemy na patelnię. Dodajemy jabłka i smażymy je 10 minut. Po tym czasie dodajemy przyprawy, rodzynki i skórkę z cytryny. Prażymy kolejne 5 minut po czym odstawiamy do przestudzenia.

Wyrośnięte ciasto przekładamy do blaszki wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą. Rozciągamy je dłońmi. Na wierzchu układamy ciepłe jabłka.

Składniki kruszonki zagniatamy dłońmi aż się połączą, 2-3 minuty wystarczą. Wysypujemy je na jabłka.

Ciasto pieczemy 40-45 minut w 180 stopniach. Jest pyszne z mlekiem lub z kleksem bitej śmietany.

Razowe ciasto drożdżowe z owocami sezonowymi

Ciasto drożdżowe z owocami lata. Brzmi bajecznie. Soczyste czereśnie, słodkie truskawki i kwaskowy, orzeźwiające rabarbar… Pokryte chrupiącą, waniliową i słodka kruszonką, na wspaniałym puszystym, ale wilgotnym cieście drożdżowym… Całość oprószona delikatnie cukrem pudrem. Nie ukrywam, że choć brzmieć do może słodko i kalorycznie, wcale tak nie jest. Ciasto wykonałam z razowej mąki więc zdrowo, a użyta do niego ilość cukru mogła być zredukowana przez słodycz owoców. Zatem do dzieła, pieczmy tę oto drożdżówkę!

 

Ciasto:
blaszka 25 x 45 cm
500 g mąki razowej
250 ml mleka
4 jajka „m”
130 g brązowego cukru
80 g drożdży
60 g masła
40 ml oleju
400 g oczyszczonych truskawek
400 g pokrojonego w kostkę obranego rabarbaru
200 g wydrylowanych czereśni
( 1 kg dowolnych owoców )
*
kruszonka:
50 g masła
60 g mąki
60 g cukru
1/4 łyżeczki cynamonu
Przygotowanie:
Drodże rozpuścić w połowie podgrzanego do 36 stopni mleka.
Dodać 3 łyżki cukru i 100 g mąki.
Odstawić na 10 minut.
Masło stopić dodać olej, cukier i resztę mleka. Cukier rozpuścić.
Do zaczynu dodać mąkę, i jajka. Zacząć wyrabiać ciasto, po czym dodać mieszankę maślaną.
Wyrabiać, najlepiej drewnianą łyżką przez 5 minut. Przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić do wyrośnięcia na 1h.
Po tym czasie na wierzchu ułożyć owoce.
Z podanych składników wyrobić kruszonkę, posypać wierzch ciasta.
Nastawić piekarnik na 180 stopni. Piec ciasto przez 45 minut.
Wystudzić. Podawać.
smacznego!

Przepisy na przyjęcie w ogrodzie

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam organizować przyjęcia (zdarza mi się tym zajmować coraz częściej, również zawodowo) i korzystam z każdej możliwej ku temu okazji. Pogoda jest piękna, niewątpliwie zachęcająca do eksploracji pobliskich parków, a na usta ciśnie się cytat z mojej ulubionej bajki: „Stoliczku nakryj się!”.

Przepis na bufet

Dzisiejsze rodzinne biesiadowanie na balkonie, w parku czy na tarasie jest bardzo dobrym sposobem na spędzenie czasu w gronie najbliższych. Przedstawione dzisiaj menu przygotowuje się bardzo szybko i sprawnie, więc jest idealne dla kulinarnych leniuchów smakoszy (czasem należę do tej grupy). Składa się ono z kilku przystawek past: jajecznej i z tuńczyka, sałatki z balsamico truskawkowym, przekąskami i finiszuje cudownym ciastem drożdżowym, z razowej mąki ku zdrowotności, z owocami sezonowymi, kruszonką i kandyzowanymi wiśniami, jej na przekór. Brzmi pysznie? Dziś zachęcam abyście wykorzystali te przepisy i stworzyli prawdziwą kulinarną ucztę.
Kompozycja

W komponowaniu bufetu liczy się jego funkcjonalność. Ja zaopatrzyłam się w kolorowe kwadratowe miseczki. To bardzo funkcjonalny kulinarny gadżet. Dlaczego gadżet? Nie dość, że każdy gość wie które naczynie należy do niego, pozna je wszakże po kolorze , ja wybrałam czarne, czerwone i białe, dodatkowo wyglądają nowocześnie i designersko, gdy ustawi się je w pionowej kolumnie. Mało tego! Chcesz sobie zjeść sałatkę, risotto i pastę jajeczną? Nie ma problemu! Weż dwie miseczki (tak na prawdę weź ich ile dusza zapragnie) i ustaw je w pionowym rządku, jedna na drugiej, co za tym idzie warstwowo komponuj swoje menu.

Wspomniana
Pasta jajeczna z czarnuszką: *
* jajko z tłustym bazowym sosem np. Holenderskim, aioli czy majonezem połączone z czarnuszką, zwaną czarnym kminem (zanim to odkryłam sporo naszukałam się znanej mi węgielnej nazwy) to połączenie absolutnie wybitne, podpatrzone w Kafe Zielony Niedźwiedź, absolutny majstersztyk, stanowczo można zwracać się do szefa kuchni Sebastiana Olmy, Top Chefie.
Składniki:
5 jajek
5 łyżek majonezu
5 łyżek kremowego serka
1/2 pęczka szczypiorku
1/2 łyżeczki czarnuszki
Kilka kropel tabasco
1 łyżeczka octu z białego wina
2 łyżki cukru
Sól i pieprz do smaku
Przygotowanie:
Jajka ugotować na twardo: włożyć do zimnej wody i odmierzyć 5 minut od zagotowania. Odstawić na kolejne 5 w ciepłej wodzie, po czy. Zastąpić ją zimną.
Szczypiorek posiekać.
Resztę składników wymieszać ze szczypiorkiem.
Jajka obrać i zetrzeć na drobnych oczkach tarki, koniecznie.
Wymieszać.
Doprawić i schłodzić.
Pasta z tuńczyka, z kaparami, suszonymi pomidorami i tymiankiem
Składniki:
1 puszka tuńczyka w sosie własnym
5 łyżek majonezu
5 łyżek kremowego serka
100 g zielonych oliwek
250 g mięsa z wędzonej makreli, bez ości
6 suszonych pomidorów
1 łyżka kaparów
1 łyżka listków świeżego tymianku
Sól, pieprz
Przygotowanie:
Wszystkie składniki zmiksować w blenderze.
Doprawić, solą i pieprzem.
Pastę udekorować dodatkowymi pomidorami, oliwkami i kaparami.
Podawać z pieczywem.

Pasta z tuńczyka

Sałatka z balsamico truskawkowym i słonecznikiem
Składniki:
op. miksu sałat
100 g ziaren słonecznika lub dyni
sos:
0,5l octu balsamicznego z modeny
0,5 kg truskawek
2 łyżki cukru lub miodu
Przygotowanie:
sos:
Z truskawek wycisnąc sok i przecisnąć go przez sito. Wymieszać z octem i cukrem, po czym gotować aż zredukuje swoją objętość o połowę, ok. 30-40 minut. Gotowy sos przechowywać w lodówce.
Sałatę ułożyć na talerzach, polać sosem i posypać ulubionymi ziarnami.
Duet past:

Gdy przystawki staną już na stole warto zająć się daniem głównym. Wybierzmy coś lekkiego. U mnie było to risotto ze szparagami i botwiną. Wybierzcie danie, które najbardziej lubicie, mogą być to pieczone skrzydełka BBQ!

Ser camembert świetnie komponuje się ze słodko kwaśnymi konfiturami! Podany w niekonwencjonalny sposób zrobi wrażenie na gościach. Czy uwierzycie, że to pojemnik na cytrynę?

Nie zapominajcie o napojach, lemoniada, kompot lub zimny cydr to absoulni faworyci pikników i standing party. Podajecie je w kolorowych kieliszkach, tak aby goście mogli je swodobnie ustawiać przy stole, tak jak im wygodnie.

Wreszcie dla absolutnych łasuchów wspaniałe drożdżowe ciasto z sezonowymi owocami kruszonką. Upiekłam je z mąki razowej, jak już wspominałam, zjedzcie je z jogurtem, śmietaną, cukrem pudrem lub saute, zawsze jest przepyszne.

RAZOWE CIASTO DROŻDŻOWE:

Składniki:

Ciasto:
blaszka 25 x 45 cm
500 g mąki razowej
250 ml mleka
4 jajka „m”
130 g brązowego cukru
80 g drożdży
60 g masła
40 ml oleju
400 g oczyszczonych truskawek
400 g pokrojonego w kostkę obranego rabarbaru
200 g wydrylowanych czereśni
kruszonka:
50 g masła
60 g mąki
60 g cukru
1/4 łyżeczki cynamonu
Przygotowanie:
Drodże rozpuścić w połowie podgrzanego do 36 stopni mleka.
Dodać 3 łyżki cukru i 100 g mąki.
Odstawić na 10 minut.
Masło stopić dodać olej, cukier i resztę mleka. Cukier rozpuścić.
Do zaczynu dodać mąkę, i jajka. Zacząć wyrabiać ciasto, po czym dodać mieszankę maślaną.
Wyrabiać, najlepiej drewnianą łyżką przez 5 minut. Przełożyć do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Odstawić do wyrośnięcia na 1h.
Po tym czasie na wierzchu ułożyć owoce.
Z podanych składników wyrobić kruszonkę, posypać wierzch ciasta.
Nastawić piekarnik na 180 stopni. Piec ciasto przez 45 minut.
Wystudzić. Podawać.

Wpis zrealizowałam we współpracy ze sklepem

KUP SZKŁO

Słodkie bułeczki na dzień mamy

Dziś święto wszystkich mam. Wszystkim mamom, życzę szczęścia i miłości. Nadal bądźcie radosne i pełne cierpliwości dla swoich pociech, bo bez Was, życie nie byłoby takie samo. Pociechy zapraszam do wspólnego pieczenia, zróbcie razem z mamami, jeżeli jeszcze nie umiecie samodzielnie piec, coś słodkiego, pachnącego domem, co przypomni Waszym mamom czasy w których to one były jeszcze umorusanymi w mące kuchennymi pomocnikami.

Składniki:
16 drożdżówek:
Ciasto drożdżowe:

500 g mąki pszennej tortowej
100 g otrąb owsianych
100 g masła
5 żółtek
7 g (op.) suchych drożdży
100 g cukru
250 ml mleka
2 łyżki oleju
skórka z 1 pomarańczy
skórka z 1 cytryny
Ser:
500 g twarogu, trzykrotnie mielonego
3 białka
100 g cukru
2 łyżki cukru z wanilią
2 łyżki soku z cytryny
szczypta soli

Przygotowanie:

Ciasto :

Mleko podgrzać do 36 stopni. Rozpuścić w nim drożdże.

Masło stopić.

Mąkę przesiać, dodać cukier, otręby i wlać zaczyn. Wymieszać całość, dodać skórki z cytrusów, żółtka i zacząć wyrabiać ciasto, po 3-4 minutach wyrabiania dodać masło i olej (który sprawia, że ciasto dłużej pozostanie świeże). Ciasto przykryć ściereczką i odstawić na godzinę.

Wyrośnięte ciasto pomarańczowe.

Masa serowa: Białka ubić z sokiem z cytryny i solą. Cukier waniliowy wymieszać z białym.

Gdy piana będzie sztywna, po łyżce dodawać mieszankę cukrów.

Twaróg przełożyć do miski. Wymieszać z ubitą pianą z białek, najlepiej w kilku turach. Odstawić na bok.

Ciasto podzielić na 16 części – z ciasta uformować okrąg i pociąć jak tort, cały czas dzieląc je na pół – 8 cięć, z każdego trójkąta uformować okrągłą bułeczkę. Ułożyć bułeczki na blaszce do pieczenia. Przykryć je ściereczką i odstawić na 20 minut w ciepłe miejsce. Po tym czasie zrobić w środkach bułeczek wgłębienia i włożyć w nie ser.

Piec w 190 stopniach przez 25 minut. Zaczynając od gorącego piekarnika.

Gotowe bułeczki lekko przestudzić po czym posypać je cukrem pudrem.

Smacznego, mamy i dzieciaki!

Bułki grahamki – do mrożenia

Czy zauważyliście nieustającą modę na świeżo wypiekane pieczywo? W większości sklepów pojawiły się piece a z nich kilka lub nawet kilkanaście razy w ciągu dnia unosi się zapach świeżo wypiekanego pieczywa. To miły i przebiegły zabieg sprzedawców, który ma na celu podnieść sprzedaż, ale przy okazji daje klientom radość, jak to miło zjeść w trakcie święta, wieczorem lub na wdzesne śniadamie zjeść smaczną, ciepłą bułkę. Warto zaznaczyć, że pieczywo to po kilku godzinach traci swoją wybitność. Jednak skąd bierze się takowe pieczywo? Wszystkie bułeczki, ciabatty i bagietki są głęboko mrozone. Okazuje się, że pieczywo po zamrożeniu i ponownym wypieczeniu bardzo zyskuje na smaku i chrupkości. Postanowiłam więc opracować recepturę na mrożone bułeczki, które będziecie mogli upiec gdy tylko przyjdzie Wam ochota na dobrej jakości bułkę bez odrobiny polepszaczy, bo i w pieczywie coraz częściej się je spotyka. Co więcej wypiekaną z mąki razowej oraz otrąb, owsianych i żytnich. Prawdziwy bułczany majstersztyk. Smaczne pieczywo, które po upieczeniu pozostaje świeże przez kilka dni to prawdziwy rarytas. Tym bardziej, że dziś 1 maja! Warto zaszaleć i zaserwować do rodzinnego posiłku coś pysznego!

Składniki:
16 bułek:
400 g mąki razowej pszennej bio
100 g mąki tortowej
150 g otrąb owsiano żytnich bio
250 ml mleka 2%
100 ml wody
7 g aktywnych drożdży
1 1/2 łyżki cukru
1 łyżeczka soli
40 ml oleju rzepakowego*
*trik pod przepisem!

Przygotowanie:

Mleko podgrzać do 30 stopni. Dodać do niego cukier i drożdże, wymieszać, po czym wsypać przesianą mąkę tortową, podwnie wymieszać i szczelnie przykryć folią. Odstawić na pół godziny.

Gotowy zaczyn po wyrośnięciu, podwaja swoją objętość.

Po tym czasie przesiać do ciasta resztę mąki i dodać 100 g otrąb. Wodę podgrzać do 30 stopni. Rozpuścić w niej sól, wlać do ciasta. Dokładnie wymieszać je drewnianą łyżką. Wyrabiając około 4-5minut. Ponownie przykryć ciasto i odstawić na godzinę.

Wyrośnięte ciasto drożdżowe na bułki grahamki, jest sprężyste, elastyczne i puszyste.

Po tym czasie ciasto podzielić na 16 części, obtoczyć w reszcie otrębów, uformować kulki, lekko je spłaszczyć i ułożyć na blaszce pokrytej papierem do pieczenia. Przykryć folią spożywczą i włożyć do piekarnika nagrzanego do 50 stopni na 20 minut. Po tym czasie folię zdjąć i piec bułeczki w 200 stopniach przez 25 minut.

Jeśli bułeczki chcecie zamrozić, pieczecie je 15 minut, wyciągnijcie z pieca i po wystudzeniu rozłóżcie w odstępach na tacy (tak aby w trakcie mrożenia się nie posklejały) i wstawcie do zamrażaraki. Gdy stwardnieją przełóżcie je do foliowej torby do mrożenia, porcjując lub nie – pamiętacie, bułki nie są bryłą, zamroziliście je sztukami.

Odpiekamy je wkładając zamrożone do nagrzanego do 200 stopni pieca przez 10 minut, góra dół.

Trik : użyjcie smakowego oleju, np. z chilli lub czosnkiem i uzyskajcie smakowe pieczywo! Dodatkowo na wierzchu bułek możecie ułożyć tarty parmezan i go zapiec :) !

Drożdżówki z serem bez wyrabiania

Od dawna cierpię z powodu braku dobrej śniadaniowej drożdżówki. Gdy w ferworze porannych przygotowań kieruję się na przystanek i z utęsknieniem wyglądam zza przystankowej szyby (ostatnio coraz rzadziej zdarza mi się to „utęsknienie” gdyż robi się pięknie, słonecznie i ciepło) marzy mi się ciepła,  miękka i puszysta, przepyszna drożdżówka z serem. Ale wiecie, nie taka pospolita, zapychająca i bezwartościowa, mówię o takiej wypiekanej z miłością, z razowej mąki ze słodkim serem na wierzchu, muśniętej powabnie cytrynowym lukrem, z pozoru zawiniętej niedbale w brązowy pergamin. Z racji tego, że ostatnio praktykuję politykę (wiem jak to brzmi) wychodzenia na przeciw swoim potrzebom, dlatego postanowiłam sama upiec wspomnianą, wymarzoną drożdżówkę, a i przy okazji spełniania swoich fantazji sprawić radość najbliższym, bo to chyba jasne, że taką bułą należy się podzielić.

Prosta kuchnia jest najlepsza i sprawia najbardziej pierwotną przyjemność.

Mało tego. Drożdżówkę wymieszacie drewnianą łyżką – więc nie będziecie musieli długo wyrabiać ciasta. Patenty z użyciem oleju i miodu wpływają na strukturę, puszystość i porowatość ciasta – dodajcie, przekonacie się, że szczegóły mają znaczenie. Więcej dowiecie się z receptury, zachęcam Was do uważnej luktury.

Składniki:
blacha 20 x 45
Ciasto drożdżowe:
300 g mąki pszennej razowej
200 g mąki pszennej tortowej
1 op. drożdży suszonych – 7 g
250 ml mleka 3,2 %
4 żółtka
1 łyżeczka esencji waniliowej (lub aromatu waniliowego)
50 g masła
szczypta soli
50 g cukru
2 łyżki oleju
2 łyżki miodu
Sernik na wierzchu:
2 jajka
250 g półtłustego wiejskiego twarogu (nie może być suchy – musi być zwięzły ale kremowy)
50 g cukru
50 g śmietany 18% lub jogurtu naturalnego
1 łyżka cukru z wanilią
skórka z cytryny
Lukier:
200 g cukru pudru
sok z 1 cytryny
1 białko jaja

Przygotowanie:

Mleko podgrzać. Dodać do niego połowę cukru i drożdże oraz 100 g mąki pszennej. Dokładnie wymieszać. Szczelnie zakryć folią i odstawić na 2 godziny (dzięki temu uzyskamy strukturę ciasta w podobie do włoskiej ciabatty). Zaczyn będzie wyglądał jak biga – będzie mocno bąbelkowy, kremowy i puszysty.

Po tym czasie, masło stopić w garnuszku. Mąki wsypać do miski, dodać sól, cukier, żółtka, esencję, miód i olej, na końcu dodać zaczyn i mieszać ciasto, dokładnie ucierając, drewnianą łyżką przez 5 minut, po minucie dodać masło. Ciasto zacznie się łączyć w jednolitą sprężystą masę o konsystencji ciasto ucieranego lub kremowego tłustego twarogu. Gotowe ciasto przykryć szczelnie folią i odstawić na godzinę.

Po godzinie włączyć piekarnik na 50 stopni.

Po tym czasie ciasto delikatnie przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia (aby był nieruchomy przyklejcie go masłem).

Ciasto włożyć do uchylonego piekarnika aby wyrosło.

Jajka ubić z cukrem, dodać ser, jogurt, cukier, wanilię i skórkę otartą ze sparzonej cytryny. Masę serową wylać na wyrośnięte ciasto. Podwyższyć temperaturę do 200 stopni i piec ciasto przez 20-23 minuty. Gorące wyjąć z pieca i lekko przestudzić.

Składniki lukru wymieszać trzepaczką, udekorować wierzch letniego ciasta. Pokroić ciasto na porcje i zapakować w kawałki papieru.

Obiad za 10 zł: pizza z oliwkami i salami

Dziś poniedziałek. Umawialiśmy się na cykl obiad za 10 zł! Dycha to całkiem sporo dla spryciarza :) wystarczy, że dysponujecie w kuchni dodatkowym tłuszczem, solą i pieprzem, czasem przyda się także odrobinka ziół, a te można uprawiać w doniczkach Na coraz bardziej słonecznym parapecie.

proponuję Wam pizzę jedno z najbardziej popularnych dań na świecie. Jedzenie pizzy na wynos lub w lokalu może nadszarpnąc Wasz budżet, mało tego, często taka pizza jest też niesmaczna. Warto więc opracować metodę wypieku tego pysznego chlebowego placka z sosem i serem i raczyć się nią kiedy tylko przyjdzie Wam na to ochota.

Pizza z oliwkami, Ania gotuje

Składniki:

ciasto:

300 g mąki

2/3 szklanki cieplej wody

1 łyżeczka cukru

1 L łyżeczka suszonych drożdży

1/2 łyżeczki soli

2 łyżki oleju

dodatki:

1 mały słoiczek koncentratu pomidorowego

1 łyżeczka cukru

1 łyżeczka suszonego oregano lub ziół prowansalskich

200g ulubionego żółtego sera

20 plasterków, ok. 50g ulubionych wędlin, np. Salami

1/2 czerwonej papryki, świeżej lub marynowanej, pokrojonej w paski

2 łyżki czarnych oliwek

3 pieczarki

Świeże zioła hoduj na parapecie, z nimi nawet prosty makaron z puszką pomidorów będzie żywy i smaczny.

Świeże zioła hoduj na parapecie, z nimi nawet prosty makaron z puszką pomidorów będzie żywy i smaczny.

Przygotowanie:

W letniej wodzie rozpuszczamy drożdże. Dodajemy cukier i 1/4 mąki, dokładnie mieszamy. Przesiewamy do ciasta resztę mąki. Sól zalewamy 3 łyżkami wody i mieszamy do rozpuszczenia, po czym wlewamy do ciasta. Ciasto wyciągamy na deskę, polewamy olejem i wyrabiamy aż będzie gładkie. Przykrywamy szczelnie folią lub ściereczką i odstawiamy na godzinę.

Koncentrat, ok. 100g mieszamy z 3 łyżkami wody, cukrem i ziołami.

Ser ścieramy na drobnych oczkach tarki. Cebulę siekamy w plasterki. Tak na prawdę dodajcie do pizzy to co akurat macie pod ręką. Wszystko zjedzone? Upieczenie Margharite! Która wzięła swoją nazwę od królowej Małgorzaty, odwiedzającej Neapol w poszukiwaniu najlepszej pizzy, trójkolowowa Margharita, w barwach Włoch to absolutny rarytas. Dobrą mozzarellę można kupić już za 4 zł!

Ciasto dzielimy na pół i wałkujemy na dwa cienkie placki o średnicy 25 cm. Układamy na kamieniu lub blaszce, obsypanej mąką, stąd ten chrupiący spód.

Smarujemy sosem, posypujemy serem i ulubionymi składnikami.

Pizze wkładamy do rozgrzanego do 230stopni piekarnika, góra dół. Pieczemy 10-15 minut, tu duże znaczenie ma faktyczna moc piekarnika. Dobrze upieczona pizza ma stabliny chrupiący spód i lekki stopiony ser.

Pizzę można polać oliwią czosnkową, tak jak robią to Włosi.

Bon apetitto!