Fit: Placuszki z kaszy gryczanej białej, bez glutenu, bez cukru i bez nabiału!

Nie miałam pomysłu na to co zrobić z zalegającą w kuchennej szafce, ogromną ilością kaszy gryczanej białej. Kartkując wczoraj książkę : Jaglany Detoks, Marka Zaremby. Od razu wpadł mi w oko ten przepis! Pyszne placuszki z gryczanej kaszy i… tyle! Placuszki z jednego składnika. Na początku myślałam, że to czarna magia i nic z tego nie wyjdzie, ale postanowiłam zaufać autorowi książki i zamoczyć kaszę dzień wcześniej, tak jak napisane było w przepisie. Rano osączyłam ją i delikatnie przepłukałam po czym zmiksowałam i moim oczom ukazało się nic innego jak idealne ciasto naleśnikowe! Muszę przyznać, że jestem pod autentycznym wrażeniem smaku i struktury tych pancakesów. Są jędrne, sztywne i dzięki dodatkowy kurkumy ślicznie żółciótkie (biała gryka ma lekko zielone zabarwienie). Kasza gryczana niepalona ma dość neutralny smak o lekkich nutach orzechów laskowych, kasztanów i gałki muszkatu, dzięki temu będzie wspaniałym tłem dla słodkich lub słonych dodatków ale też wspaniałą solową przekąską.

Co można powiedzieć o samej kaszy? Dlaczego i czy w ogóle warto ją jeść?

Oczywiście, że warto! Poza wartościami odżywczymi mogą jeść ją osoby na diecie bezglutenowej – świetnie sprawdzi się jako zamiennik tradycyjnego chleba i naleśników bogatych w jajka, na które część z was może mieć uczulenie lub po prostu za nimi nie przepadać. Niepalona kasza gryczana ma więcej witamin, makro i mikroelementów niż kasza palona kasza gryczana pozbawiona ich w procesie palenia przy udziale wysokiej temperatury.

Poniżej cytuję tabelę ze strony – klik, która jest dobrym poglądowym źródłem wiadomości odżywczych. Na jej przykładzie widać, że biała kasza gryczana jest bardziej wartościowa niż inne popularne obiadowe dodatki.

Produkt

Ryż

biały

Ryż

brązowy

Kasza

gryczana

Kasza jęczmienna perłowa

Kasza

pęczak

Kasza

 manna

Energia [kcal]

344

322

336

327

334

348

Białko [g]

6,7

7,1

12,6

6,9

6,4

8,7

Tłuszcz [g]

0,7

1,9

3,1

2,2

2

1,3

Węglowodany [g]

78,9

76,8

69,3

75

74,9

76,7

Błonnik [g]

2,4

8,7

6

6,2

5,4

2,5

Witamina B1 [mg]

0,05

0,48

0,54

0,17

0,14

0,11

Magnez [mg]

13

110

218

45

45

18

Potas [mg]

111

260

443

264

228

116

Żelazo [mg]

0,8

1,3

2,8

1,6

1,9

0,9

Cynk [g]

1,73

1,5

3,5

0,92

0,92

0,85

 

Kasza gryczana niepalona (biała) w zbliżeniu:

Składniki:
6-8 placuszków

1/2 szklanki suchej kaszy gryczanej białej

szczypta soli himalajskiej

ewentualnie: 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu lub cynamonu

1/2 łyżeczki kurkumy

Przygotowanie:

Kaszę zalać 2 szklankami zimnej wody i odstawić na noc.

Rano kaszę osączyć z wody i wlać do niej wody, 1 cm ponad warstwę kaszy.

Dodać do kaszy sól, kurkumę i cynamon. Zmiksować na gładką masę, o konsystencji ciasta naleśnikowego.

Smażyć na patelni z nieprzywierającą powłoką, posmarowanej odrobiną oleju kokosowego, z każdej strony po 3 minuty.

Ciasto można przechowywać w lodówce przez 1-2 dni, a gotowe placuszki przez 2-3 dni.

Smacznego!

Wspaniale smakują z tahini i kiwi :)

FIT Nutella: Ożywcze masło daktylowe z olejem kokosowym

Pomysłów na śniadanie zazwyczaj mam bardzo dużo. Ale w przypływie porannego lenistwa, lub odwrotnie pośpiechu, wynikającemu z coraz szybszego obrotu wskazówek kuchennego zegara zdarza mi się nie mieć czasu na przygotowywanie skomplikowanego i zdrowego śniadania. Z pomocą przychodzi wtedy stojący w lodówce słoik z przepysznym masłem daktylowym, które zjadam natychmiast z omletem, tostem czy owsianym naleśnikiem. Oczywiście to tylko trzy z wielu zastosowań tego kremu. Możesz posmarować nim ciasto marchewkowe, lub inne Wasze ulubione, zjeść je z jogurtem, płatkami, musli, ciastem drożdżowym… Wiem, wiem. Mogę tak wymieniać bez końca – ogranicza nas jedynie nasza wyobraźnia. W każdym bądź razie jest to obowiązkowa pozycja na liście przepisów dbających o linię i… łakomczuchów! Jak się domyślacie, dobór składników również nie jest przypadkowy, aby poznać wartości prozdrowotne mojego masła, zapraszam do zapoznania się z tekstem spisanym poniżej.

Olej kokosowy a odchudzanie, daktyle i ciśnienie krwi

źr. olej-kokosowy.eu

Olej kokosowy to jeden z najzdrowszych olejów na świecie. Pozyskuje się go z miąższu orzecha kokosowego. Najzdrowszy jest ten tłoczony na zimno, ekologiczny i nierafinowany – taki olej będzie miał najwięcej wartości odżywczych. Trójglicerydy średniołańcuchowe (MCT) w nim zawarte to wyjątkowy rodzaj tłuszczu – z uwagi na to, że są metabolizowane zupełnie inaczej niż pozostałe. Mianowicie, po dostaniu się do organizmu nie zostają zamienione w tkankę tłuszczową, lecz są od razu wykorzystywane do produkcji energii czego skutkiem, zamiast oponki, jest przyśpieszenie tempa przemiany materii. Oznacza to, że po zjedzeniu posiłku z dodatkiem oleju kokosowego szybciej spalisz zbędne kalorie! Kolejną korzyścią wynikającą z jego struktury jest fakt, że olej kokosowy szybko zaspokaja głód. To pożądana cecha dla produktów spożywanych na diecie ponieważ zapobiega przejadaniu się i podjadaniu między posiłkami.

źr. nuttynuts.eu

Daktyle, te które najczęściej kupujemy to suszone owoce palmy daktylowej pozbawione wewnętrznych pestek. Zachwycają swoim słodkim smakiem, który na dalekim wschodzie uważany jest za ratujący życie – upał sprzyja parowaniu wody z organizmu. Gdyby nomadzi popijali ją bez przekąski w postaci tych słodkich owoców, spowalniających ten proces dzięki rozpuszczającej się w wodzie pochodzącej z nich glukozie, narazili by się na niebezpieczne odwodnienie. Nie bez powodu palma daktylowa zyskała nazwę: „drzewo życia”. Daktyle obfitują w naturalne salicylany, działające jak aspiryna, witaminy: A, C, B1, B2 i PP, spore ilości potasu i fosforu, ale też magnezu i żelaza. Ponieważ zawierają dużo błonnika, zapobiegają zaparciom, dodatkowo obniżając (mimo, że są bardzo słodkie) poziom cukru i cholesterolu we krwi. Potas w nich zawarty pomoże w nadciśnieniu, łagodnie je obniżając. Samo zdrowie! Warto jednak zwracać uwagę na to, czy suszone były na słońcu czy z użyciem związków siarki – siarkowane bakalie mogą powodować podrażnienia żołądka.

Omówiłam już wszystkie walory zdrowotne użytych do wyrobu mojego masła składników. A jak ma się to do jego smaku? Masło jest kremowe i gładkie, o dominującym zapachu toffie z wanilią i delikatnym aromacie kokosa. Smakuje jak karmelowe cukierki, przyjemnie rozpływając się na podniebieniu. Nic tylko zajadać!

Składniki:
(300 ml słoik)
2/3 szklanki daktyli suszonych, bez pestek (100-130 g)
1/3 szklanki oleju kokosowego ( 4 czubate łyżki)
1 łyżeczka esencji waniliowej
50 g wiórków kokosowych
ew. 1-2 łyżeczki kakao (jeśli jesteś czekoladoholikiem)
Przygotowanie:
Daktyle zalać szklanką gorącej wody i odstawić do nasączenia.
Owoce osączyć i wymieszać z resztą składników, po czym zmiksować na gładkie masło.
Przełożyć do słoika i przechowywać w lodówce.
Smacznego!
***
TRIKI:
Jeśli lubisz CHRUPIĄCE MASŁO ORZECHOWE przygotuj jego smaczną alternatywę – zmiksuj wszystkie składniki masła daktylowego, prócz wiórków kokosowych. Te wmieszaj do niego na końcu – uzyskasz chrupiące smarowidło niczym batonik BOUNTY!

WIelkanoc: Pyszna pasta z soczewicy

Mmmm… Wspaniałe zapachy unoszą się w kuchni. Zachwycona wcześniejszymi eksperymentami z soczewicą przygotowałam z niej pastę o aromacie pieczonych pomidorów i papryki. Zachwyci Was jej lekkość i wspaniały smak wędzonej czerwonej papryki.

Składniki:

1 szklanki surowej czerwonej soczewicy
2 czerwone papryki
1 pikantna papryczka chilli
2 łyżki przecieru pomidorowego
3 łyżki oliwy z oliwek
2 ząbki czosnku
sól, pieprz

do dekoracji:

50 g uprażonego słonecznika
olej dyniowy

Przygotowanie:

Soczewicę zalać 2 szklankami gorącej wody i odstawić na 30 minut.

Paprykę posmarować 1/2 oliwy, posolić i włożyć do piekarnika – 220 stopni – na 20-30 minut, tak aby jej skórka stała się czarna. Gorącą paprykę wyjąć szczypcami z pieca i włożyć do miski. Miskę szczelnie przykryć folią spożywczą – dzięki temu bez problemu pozbędziemy się skórki. Zimne papryki obieramy i odstawiamy na bok.

Soczewicę gotujemy do miękkości. Zajmie to ok. 15-20 minut.

Soczewicę osączamy na sicie i przekładamy do miksera. Dodajemy resztę składników: paprykę, pastę pomidorową, czosnek, oliwę i miksujemy na gładką pastę. Doprawiamy.

Przekładamy do miseczki, polewamy oliwą z pestek dyni i posypujemy prażonym, solonym słonecznikiem.

Smacznego!

zBLOGowani.pl

Przekąska: Chrupiąca bruschetta z twarożkiem i pieczonym burakiem

Dzisiejsza sobota jest klasycznym leniwym dniem. Za oknem nie widać ani odrobiny słońca, szare ściany otaczających mój dom bloków nie nastrajają pozytywnie. W takim dniu idealne sprawdzają się chrupiące tosty z pysznymi, aromatycznymi dodatkami jakimi z pewnością są pieczone warzywa, wiejski twaróg i kremowy, pachnący winem i kandyzowanymi wiśniami, sos balsamiczny. Wstałam więc dość wcześnie i smażąc na śniadanie naleśniki, do piekarnika włożyłam kilogram jędrnych buraków owiniętych w folię.

W takie leniwe dni zachęcam do kulinarnego eksperymentowania. Bruschetta to pyszny chrupiący tost, we włoskim oryginale przygotowywany z ciabatty lub długiej bagietki. Tradycyjnie podaje się je z serami, pastą z oliwek, czy salsą pomidorową oblaną gorzką, aromatyczną oliwą. Moja wersja poprawi humor nawet największej marudzie. Smaki które znajdziecie na tym talerzu to klasyczne przejście zimowo wiosenne – nowalijka łączy się z pysznym pieczonym, burgundowym korzeniem. Idealny początek weekendu. Tak.

Składniki:2 porcje:

2 kromki ciemnego chleba razowego na zakwasie o grubości 1 cm100 g twarogu2 cebulki dymki4 łyżki jogurtu naturalnegosól, świeżo mielony pieprz2 pieczone burakikrem balsamiczny

Przygotowanie:

Chleb opiec na patelni, w piekarniku (200 stopni – 8-10 minut) lub w tosterze.

Ser wymieszać z jogurtem, posiekaną dymką, solą oraz pieprzem.

Serkiem posmarować chrupiące, gorące tosty, a na nim ułożyć plastry obranych buraków.

Gotową bruschettę podawać skropioną słodkim kremem balsamicznym – zredukowanym octem balsamicznym z Modeny.

Buraki: warzywa umyj i owiń w folię. Piecz 1 godzinę w 180 stopniach, na blaszce z odrobiną wody – do wysokości 1-2 cm na dnie blaszki. Dzięki temu buraki się nie przypalą.

Tosty z pastą jajeczną i ananasem – hawajskie

To połączenie może się niektórym wydać dość irracjonalne, jednak po spróbowaniu okazuje się, że jest bardzo trafione. Lekko słodka i pikantna pasta jajeczna , ser i kawałki ananasa tworzą świetne trio . My zjedliśmy je na śniadanie.

Składniki:

2 porcje

pasta jajeczna:

  • 4 jajka ugotowane na twardo
  • 4 łyżki majonezu
  • 3 łyżki posiekanego szczypiorku
  • sól,pieprz, cukier, ocet do smaku

tosty:

  • 6 kromek chleba tostowego
  • 6 plasterków sera
  • pasta jajeczna
  • 3 plastry ananasa
  • 3 liście sałaty lodowej
  • keczup do podania lub inny sos pomidorowy

Przygotowanie:

Pasta:

  1. Szczypiorek posiekać.
  2. Resztę składników zmiksować. Doprawić solą, pieprzem, octem ( ok. 1 łyżeczki) oraz cukrem ( 1 łyżeczka).
  3. Wymieszać ze szczypiorkiem.

Tosty:

  1. Ananasa pokroić  1 cm kawałki.
  2. Sałatę w cienkie paseczki.
  3. Chleb  posmarować pastą. Na każdej kromce położyć plasterek sera, na połowie kromek położyć kawałki ananasa i sałaty.
  4. Złożyć po dwie kanapki, opiekać aż ser się stopi, w tzw. tosterze ( opiekaczu).
  5. Kanapki pokroić na trójkąty , podawać.

Bułeczki Orkiszowe z dynią i oscypkiem – w 20 minut

Takie bułeczki to idealne rozwiązanie na szybkie śniadanie, podwieczorek czy kolację. Z dodatkiem sera, który pod wpływem temperatury rozpuszcza się i doprawia całość, świetnie smakują nawet bez dodatków. Jeśli jednak lubicie pieczywo z dodatkami można podać je z jogurtem naturalnym, masłem lub miodem – świetnie kontrastuje ze słonym serem. Mocnym akcentem smakowym jest też olej lniany, jeśli nie możecie go dostać zastąpcie go olejem z orzechów lub oliwą z oliwek. Warzywne ciasto to świetny sposób na podanie warzyw tym, którzy mają do nich awersję. Proponuję podawać je na ciepło, wtedy ser jest ciągliwy i dominujący, gdy stygną dynia i pestki przeważają.

Składniki:

12 sztuk:

  • 2 szklanki mąki orkiszowej
  • 350 g startej dyni
  • 1 szklanka kefiru
  • 1 jajo
  • 80 g startego ostrego słonego sera ( u mnie oscypek )
  • 4 łyżki pestek dyni ( lub słonecznika )
  • 2 łyżki oleju lnianego ( lub oliwy )
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 1/4 łyżeczki soli

Przygotowanie:

  1. Piekarnik rozgrzewamy do 210 stopni. Blachę wykładamy papierem do pieczenia.
  2. Mieszamy sypkie składniki.
  3. Dodajemy jajo, olej i kefir.
  4. Mieszamy ze startą dynią(grube oczka tarki ) . Mokrą ręką dzielimy ciasto na 12 bułeczek.
  5. Układamy na blasze i pieczemy 12-15 minut.
  6. Smacznego!

Puszyste bułeczki śniadaniowe z kremem pomarańczowym z wanilią

Moja kolejna propozycja na sycące śniadanie to przepyszne pulchne jajeczne bułeczki podane z kremem pomarańczowym. Dawno nie jadłam tak pysznego pieczywa, lekko słodkie, maślane. Mieszanka razowej i białej mąki świetnie się sprawdza, dzięki niej ciasto jest wilgotne , łatwo się wyrabia i pięknie rośnie. Krem pomarańczowy dopełnia całości. Świetny sposób aby przemycić sok niejadkowi i dostarczyć sobie witamin w przepysznej formie.

Warto nadmienić , że bułeczki można przygotować dzień wcześniej, uformowane przykrywamy natłuszczoną folią i wstawiamy do lodówki.

Składniki:

12 sztuk

  • 250 g mąki tortowej
  • 200 g mąki pszennej razowej 2000
  • 25 g drożdży
  • 1 szklanka mleka
  • 6 żółtek
  • 50 g masła
  • 1 łyżka miodu
  • 1 łyżka cukru
  • 1/3 łyżeczki soli

Przygotowanie:

  1. Mleko podgrzewamy.
  2. W 1/2 rozpuszczamy drożdże. Dodajemy miód. Mieszamy i odstawiamy do wyrośnięcia -15-20 minut.
  3. Topimy masło.
  4. Mąki mieszamy z solą i cukrem.
  5. Do mąki dodajemy puszysty zaczyn i żółtka oraz resztę mleko, zaczynamy wyrabiać dolewając tłuszcz. Kontynuujemy przez 10 minut, aż zacznie puszczać bąbelki i stanie się elastyczne.
  6. Odstawiamy je na 40-60 minut – do podwojenia objętości.
  7. Wyrośnięte dzielimy na pół.
  8. Formujemy dwie bagietki – 5 x 30 cm.
  9. Odstawiamy je na 30 minut do napuszenia.
  10. Kroimy nożyczkami w 6 trójkątów  ( można je też formować w rogale , kajzerki , warkocz lub upiec w formie bochenka ), które rozdzielamy i rozkładamy na blasze.
  11. Pieczmy 15-18 minut w 180 stopniach. Studzimy na kratce.

Przed pieczeniem bułeczki można posmarować żółtkiem.

Jak widać, smakowało :)

Smażone chlebki pita (bez pieczenia)

Pyszny dodatek do pieczonego mięsa, kebabu lub warzywnego chilli. Te chlebki chodziły za mną od dawna, a przepis jest banalnie prosty, wystarczy połączyć składniki i smażyć je na patelni. Coś dla tych którzy wiecznie się spieszą, ale lubią zjeść coś pysznego. Piszę przepis i przy okazji zajadam trzy z nich z dżemem z rabarbaru z różą ( klik ).

 

Składniki:

  • 500 g mąki typu 650
  • 1 szklanka wrzątku
  • 1 duże jajko ( 2 średnie)
  • 3 łyżki oliwy
  • 1 łyżeczka soli
  • oliwa do smażenia

Przygotowanie:

  1. Mąkę mieszamy z solą i jajkiem, tak aby zrobiły się grudki.
  2. Wlewamy oliwę i stopniowo wodę.
  3. Szybko wyrabiamy elastyczne ciasto.
  4. Odstawiamy w folii na 20 minut.
  5. Wałkujemy na grubość 4-5 mm ( trzymając na stolnicy tylko część ciasta, resztę chowamy  w woreczku).
  6. Formujemy dowolne kształty i smażymy na lekko zwilżonej oliwą patelni, pod przykryciem, aż spęcznieją.

Ps: Pamiętacie je z dzieciństwa ? Mi takie chlebki robił dziadek na piecu węglowym.

Kanapki z grillowaną cukinią

Śniadaniowo się u nas zrobiło. Widząc ogrom tych kolorowych warzyw, a wśród nich cukinię, od razu nabrałam na nią ochotę. Oto efekt naszej współpracy. Mój domowy chleb na zakwasie świetnie sprawdził się w przygotowaniu wyjściowych kanapek. Przepis dołączam do akcji Lunch box.

 

Składniki:

  • chleb razowy
  • szynka wędzona
  • chrzan tarty z jabłkiem
  • słodka musztarda z ziarnami
  • sałata

Przygotowanie:

  1. Cukinie myjemy, kroimy w 5 mm plasterki. Kładziemy na suchej patelni i dusimy od czasu do czasu podlewając wodą – około 5 minut.
  2. Chleb smarujemy chrzanem.
  3. Układamy na nim sałatę, szynkę  którą smarujemy musztardą, a na wierzchu układamy cukinię.

Razowy chleb na zakwasie

Nie ma to jak domowy chleb. Już dłuższy czas przygotowywałam się do upieczenia takiego na zakwasie , z samej mąki, bez dodatku drożdży. Powiem Wam, że czas kiszenia zakwasu minął w miarę szybko – trwał u nas remont, więc nie przykładaliśmy tak wielkiej uwagi do tego co jemy – zjadaliśmy szybkie i proste dania. Słyszałam kiedyś, że taki chleb może leżakować nawet dwa tygodnie i pozostanie zjadliwy – tj. świeży, otóż Moi drodzy , ku mojemu zdziwieniu to prawda, chleb piekłam kilka dni temu a nadal jest mięciutki, co przy chrupiącej skórce jest przemiłym doznaniem dla podniebienia. Spróbujcie, przepis jest moją proporcją,podaję też sposób w jaki ja go wykonałam – są różne opcje, moja jest najprostsza.

Składniki:

Zakwas:

  • 3 szklanki mąki żytniej żurkowej ( typ 2000)
  • 3 szklanki przegotowanej zimnej wody

Chleb:

  • 800 g mąki pszennej typ 1850 graham
  • 500 g mąki żytniej żurkowej typ  2000 ( dowolnej mąki z grubego ziarna, z pełnego przemiału )
  • 1 szklanka płatków owsianych
  • 1 szklanka ziaren siemienia
  • 1 szklanka ziaren słonecznika
  • 2 płaskie łyżki soli
  • 5-6 szklanek wody
  • 2 szklanki zakwasu

Przygotowanie:

Zakwas:

  1. Przez 6 dni codziennie do glinianego lub szklanego garnka( niemetalowego) wsypujemy pół szklanki mąki i wlewamy pół szklanki przegotowanej chłodnej/letniej wody. Po ostatnim wymieszaniu, odstawiamy na 12-24 godzin.
  2. Nie zużyjemy całego zakwasu – resztę zachowujemy i powtarzając proces – po dwóch ,trzech dniach możemy ponownie piec chleb. 

Chleb:

  1. W dużej misce ( miednicy ) mieszamy sypkie składniki, dolewamy zakwas i wodę. Odstawiamy:  Jeśli jest ciepło – 5-6 godzin, chłodno minimum 10 godzin. Aż ciasto urośnie i pokryje się bąbelkami – zgęstnieje i stanie się puszyste.
  2. Przelewamy chleb  (maksymalnie do 3/4 wysokości ) do podłużnych foremek wysmarowanych tłuszczem i wysypanych mąką i słonecznikiem.
  3. Odstawiamy na 3 godziny do wyrośnięcia. wyrośnięty chleb
  4. Piec nagrzewamy do 200 stopni, góra dół.
  5. Wstawiamy formy.
  6. Chleby pieczemy godzinę, pod przykryciem z pergaminu – arkusz kładziemy na górę blach.
  7. Po tym czasie arkusz ściągamy i dopiekamy chleby przez 20 minut.
  8. Gorący chleb ostrożnie wyciągamy z form, okładamy lnianą ściereczką , spodem do góry aby się wystudził.
  9. Przechowujemy w ściereczce lub w chlebaku.
  10. Smacznego!

Jak widzicie zrobienie domowego chleba jest banalnie proste, chleb nie zeschnie się nawet po tygodniu więc, możecie go piec w stałym rytmie. Polecam bo sama będę praktykować tą opcję.

a tutaj chlebek z masłem i wiejską kiełbasą od cioci

pozdrawiam,

ANia