Kutia z Pęczaku

Kutia to tradycyjne danie pochodzące ze wschodu. Przygotowuje się ją z długo moczonej i gotowanej pszenicy w postaci niełuskanych, grubych ziaren. Pamiętam, że poznałam ją dopiero w dorosłym życiu, bo nikt w mojej rodzinie jej nie przygotowywał. Marzyłam, aby spróbować kutii i kilka lat temu przygotowałam ją w swoim domu po raz pierwszy. Bardzo mi posmakowała i odtąd przygotowuję ją co roku i stawiam na stole wigilijnym. Mój przepis jest o wiele prostszy – zamiast twardych i wymagających kilku dni przygotowań ziaren pszenicy używam kaszy pęczak, która zarówno strukturą jak i wyglądem przypomina pęczak. Kosztuje mnie to o wiele mniej zachodu, a smakuje równie wybornie.

kutia z pęczaku

Składniki:

200 g kaszy pęczak
masa makowa z połowy składników

dodatkowo:

4 łyżki rodzynek
4 łyżki suszonych fig
4 łyżki smażonej skórki pomarańczowej
4łyżki miodu
4 łyżki płatków migdałów
15 orzechów pekan

kutia

Przygotowanie:

Przygotuj masę makową wg przepisu powyżej. Nie dodawaj do niej białek.

Jeśli chcesz, aby była bardziej treściwa ugotuj ją na mleku – może być sojowe.

Kaszę ugotuj al dente wg przepis u na opakowaniu z odrobiną soli. Osącz i lekko przestudź. Do kaszy dodaj masę makową, miód i bakalie. Schłódź i podawaj udekorowaną bakaliami.

Smacznego!

kutia

Rada: jeśli bardzo się spieszysz użyj gotowej masy makowej, dodaj do niej bakalii, aby była lepsza.

Dorsz w migdałach

Nie ma to jak gotowanie nocą… Sama lubię czasami zrobić np. pierogi o 1 w nocy. Właściwie kto mi zabroni, lubię to a jak każdy kucharz-artysta zdarza mi się mieć fanaberie. Karp to wigilijny relikt PRL-u, wtedy gdy o tradycyjną polską rybę: a więc taką jaką jadało się za czasów powojennych, a mianowicie jesiotra, szczupaka, śledzia, makrelę czy dorsza było bardzo trudno. Wszakże i ja znam te trudne czasy z opowieści ale postanowiłam przygotować dla Ciebie wigilijną rybę, która nie musi być karpiem, mało tego usmażyłam ją ja za starych dobrych czasów – w migdałach. Tak. To naprawdę smaczne i wyjątkowe danie – idealne na wyjątkowy wieczór.

dorsz w migdałach

Składniki:4-5 porcji

  • 4 filety z dorsza ok. 350 g
  • sok z 1 cytryny
  • 2 ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • 2 łyżeczki przyprawy do ryb
  • 2 jajka
  • 1/3 szklanki mąki kokosowej
  • 50-70 g płatków migdałów
  • masło i olej do smażenia

Przygotowanie:

Ryby oddziel od skór, jeśli je mają i przekrój na pół. Natrzyj przeciśniętym przez praskę czosnkiem, solą i sokiem z cytryny.

Teraz będziesz potrzebować trzech naczyń: na pierwszy talerz wysyp mąkę kokosową i wymieszaj ją z przyprawą do ryb, na drugi talerz wysyp płatki migdałów, a na miseczkę wybij i lekko podbij jajka.

Panieruj kawałki ryb najpierw w mące (będą dość wilgotne, więc jajko jest na pierwszym etapie panierowania niekonieczne), następnie w jajku i w migdałach, później znów, tym razem lekko oprósz filety mąką.

Smaż na rozgrzanym oleju z 1-2 łyżkami masła.

Podawaj z koprem i cząstkami cytryny!

Smacznego i niech Twoje Święta będą wyjątkowe!

 

Wyjątkowy Keks świąteczny z bakaliami

Jak już wspominałam kultywowanie świątecznych tradycji zależy jedynie od Ciebie. Dlatego właśnie teraz wytęż swoją uwagę i poświęć chwilę na przyglądanie się otoczeniu i poszukiwanie tego co chciałbyś a może chciałabyś mieć w swoim świątecznym zwyczaju. U mnie na pewno, corocznie jest to właśnie keks świąteczny. Właściwie nie wiem skąd mam ten przepis – chyba jest wypadkową wielu innych. W każdym bądź razie piekę go corocznie już od 7-8 lat i nie wyobrażam sobie, że nagle mogłabym przestać. Ciasto przygotowuję zawsze z tego samego przepisu, tego który zobaczysz niżej, ale pozwalam sobie na eksperymenty z jego zawartością – mieszam proporcje bakalii tak aby zawsze były to 6 i 1/2 szklanki w tym minimum 2 szklanki orzechów.
keks
Przygotowanie takiego keksu to prawdziwy kulinarny taniec – już dzień wcześniej musisz przyszykować bakalie, a gdy zabierasz się za przygotowanie ciasta musisz je ucierać cierpliwie i z miłością. Tylko wtedy, gwarantuję, mój keks będzie ozdobą Waszego stołu. Gwarantuję, że trudno jest zjeść równie pyszne ciasto, które ma w sobie tyle niuansów smakowych, tyle aromatów, tyle wspaniałych kolorów i struktur. Nie ma drugiego takiego, dlatego choć raz do roku warto przygotować je w takiej, bogatej, pełnej rozmachu wersji.
keks
Składniki:
Ciasto:
225 g masła
1 szklanka cukru pudru
3 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
4 łyżki miodu
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka soli
1/2 łyżeczki mielonych goździków
5 jajek
1 szklanka mleka (może być sojowe)
3 3/4 szklanki mąki
bakalie do keksu
Bakalie:
(W sumie 6 1/2 – 7 szklanek bakalii)
2 szklanki rodzynek(250g)
1 szklanka kandyzowanych skórek(200g)
1 szklanka suszonych fig(100g)
1 szklanka suszonych daktyli (100g)
1 1/3 szklanki migdałów (200g)
2/3 szklanki orzechów laskowych (100g)
1/2 szklanki amaretto lub rumu
Przygotowanie:
Daktyle i figi pokrój w paseczki. Przełóż je do zamykanego pojemnika. Dodaj rodzynki i skórki po czym wlej amaretto i 2/3 szklanki przegotowanej wody lub soku jabłkowego.
Zamknij pojemnik i odstaw na noc do lodówki.
Kolejnego dnia zadbaj o to, aby wszystkie składniki przed pieczeniem były w temp. pokojowej – dlatego masło, mleko i jajka wcześniej wyjmij z lodówki.
Ciasto: W dużej misce zacznij ubijać masło. Gdy będzie puszyste dodaj do niego cukier, goździki i cukier z wanilią. Ubijaj, aż masa dokładnie się połączy. Następnie dodaj miód, wymiksuj go do masy, po czym dosyp proszek i sól. Miksuj dokładnie, aż masa ponownie się napuszy.
Teraz wbijaj po kolei jajka – masa będzie zmieniła swoją konsystencję – po dodaniu jajka będzie luźna, aby po chwili znowu napuszyć się i pozwalać mikserowi robić na niej piękne rozetki. Dopiero w tym momencie dodaj kolejne jajko. Powtórz czynność 4 razy.
Sito postaw na misce z ciastem, wsyp na nie mąkę. Przesyp połowę do ciasta, zestaw z miski i zacznij mieszać je mikserem na wolnych obrotach, później zwiększ obroty i wlej połowę mleka (z sojowym mlekiem ciasto jest równie dobre). Zmiksuj i powtórz czynność. Ciasto powinno być idealnie gładkie. Dokładnie takie jak na zdjęciu.
ciasto na keks
Orzechy laskowe upraż na suchej patelni, potrząsając nią, aby zapobiec przypalaniem. Włóż je między dwie warstwy szmatki i pocieraj, aż zejdzie z nich skórka. Chłodne orzechy i migdały posiekaj, kilka solidnych cięć wystarczy, wtedy keks będzie najbardziej aromatyczny.
Osącz bakalie – syrop odstaw.
Wymieszaj orzechy i osączone bakalie z ciastem. Uwielbiam ten etap – pachnie wprost fenomenalnie.
Ciasto przełóż do dwóch forem 12x35cm zwanych keksowymi, lub keksówki i formy na babkę. Wlej ciasto do krawędzi forem, wysmarowanych wcześniej masłem i wysypanych mąką lub wyłożonych papierem do pieczenia. Piecz 1,5 godziny w 160 stopniach. Jeśli po tym czasie ciasto jest jeszcze mokre w środku (sprawdź patyczkiem) dopiekaj je jeszcze 20 minut i ponownie zrób próbę patyczka.
Jeśli Twój keks za bardzo się rumieni przykryj go folią albuminową, aby się nie spali a spokojnie upiekł.
Gorące ciasta posmaruj syropem pozostałym z moczenia bakalii – będą jeszcze bardziej aromatyczne.
Wystudź ciasta i dowolnie udekoruj. Najlepsze są z lukrem i bakaliami.

Wegańskie ciasto marchewkowe – bez cukru i bez mąki

Jednak ciasto marchewkowe, to ciasto marchewkowe – w każdym wydaniu musi być smaczne! To jest najeżone masą pysznych składników, które są zdrowe, wartościowe i pełne witamin. Skosztujcie go. Tym bardziej jeśli nie jecie jaj, białej mąki czy glutenu. Najciekawszym składnikiem jest z pewnością mąka dyniowa. Zmielone pestki dyni oleistej mogą być fantastycznym zamiennikiem dla zwyczajnej białej, miałkiej, mąki. Lubisz piec ciasta? Bułeczki, naleśniki ? Wszystko to przygotujesz z mąki dyniowej! Mało tego. Mąka dyniowa to fantastyczne źródło wielonienasyconych tłuszczów. Spróbujcie. Szczególnie z masą pysznych składników w środku – rodzynkami, musli, orzechami i soczystą marchewką! To ciasto jest słodkie mimo to, że nie dodałam do niego ani odrobiny białego cukru. Będzie idealne na śniadanie, jeśli znudziły Ci się już płatki, musli czy kanapki.

Składniki:

2 szklanki drobno tartej marchewki
1 szklanka musli owsianego *
100 g daktyli
100 g rodzynek
100 g mąki dyniowej
1 1/2 szklanki gorącej wody
1/3 szklanki oleju
ewentualnie 40 g orzechów
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
15 g przyprawy do piernika

* mam tu na myśli musli z mieszanki płatków pełnoziarnistych, orzechów, rodzynek i wiórków kokosowych – może być dowolne, byleby zdrowe i gruboziarniste

Przygotowanie:

Daktyle zalej gorącą wodą i odstaw.

W tym czasie możesz przygotować marchew.

Daktyle zmiksuj z olejem.

Gładką pastę wymieszaj z resztą składników.

Jeśli ciasto jest zbyt gęste dolej jeszcze odrobinę wody

Piecz w blaszce wyłożonej uprzednio papierem do pieczenia przez 50 minut, w 180 stopniach.

Jest pyszne! Smacznego!

Jeśli faktycznie interesujesz się zdrowym żywieniem zerknij, ile białka znajdziesz w 100 gramach takiej mąki. Paradoksalnie jej głównym składnikiem wcale nie jest tłuszcz, a właśnie białko. Pełnowartościowe białko zbuduje Twoje mięśnie, ale też ujędrni skórę, poprawi wygląd włosów i paznokci… Samo zdrowie :)

Lunch danie: Pesto z rukoli i słonecznika z olejem lnianym

Myślę, że każdy z Was zna tradycyjne bazyliowe pesto z parmezanem i orzechami pini. Ja przyznaję, że czasem nudzi mnie tradycyjna kuchnia, a szukając nietypowych rozwiązań zapędzam się w odległe zakamarki kuchni fusion. Dziś postanowiłam połączyć to co miałam w lodówce – rukolę, prażony słonecznik, olej lniany, czosnek i sok z cytryny. Składniki te są smaczne same w sobie, ale dopiero ich połączenie daje najbardziej spektakularny efekt. Bogate w siarkę czosnek i rukola pomogą wzmocnić włosy, skórę i paznokcie, wielonienasycone kwasy Omega 3 i 6 pochodzące z oleju lnianego wpłyną korzystnie na komórki odżywiając je, a dodatkowo poprawią trawienie. Muśnięcie antyoksydantów czyli witaminy C na pewno tutaj nie zaszkodzi.

Uwielbiam żywność funkcjonalną, tym bardziej, że potrafi być wyjątkowo smaczna. Polecam Wam, abyście włączyli do swojej diety oleje tłoczone na zimno. Tylko takie tłuszcze gwarantują pełną wchłanialność składników mineralnych i rozpuszczalnych w tłuszczach witamin:  A, D, E i K. Uwagą dla niezwracających uwagi na etykiety powinno być zalecenie abyście chowali je do lodówki – naturalne oleje, wprost przeciwnie do przemysłowych i rafinowanych, nie przepadają za ciepłem i światłem słonecznym. Czynniki te niszczą łatwo przyswajalną strukturę tłuszczu i utrudniają jego wchłanianie – proces ten możecie znać pod nazwą jełczenia.

Użyłam jednego z moich ulubionych produktów – oleju lnianego Semco. Tłuszcz ten charakteryzuje się delikatnym smakiem i orzechowym aromatem z nutami świeżo skoszonego siana. Jego kolejną zaletą jest mętna konsystencja, która potwierdza naturalne pochodzenie. Produkuje się go z polskiego lnu z Wielkopolski - co dla mnie jest wyjątkowo ważne – w całości popieram politykę inwestowania w produkty nie będące dziełem koncernów, są zdrowe a lokalni producenci mogą rozwijać swoją działalność. Tłoczone na zimno oleje Semco znajdziecie zawsze w szklanych butelkach z ciemnego szkła - jak już wspominałam należy chronić je przed światłem.

To tyle, zaręczam, że gdy raz spróbujecie tego wspaniałego pesto, zakochacie się w nim i stanie się obowiązkową pozycją w codziennym jadłospisie. Wykorzystajcie je podając z ugotowanym al dente makaronem, grzankami, na razowym toście, zapiekance czy z pieczonym mięsem. Zawsze będzie wybornym i trafionym dodatkiem.

Składniki na 4 porcje:

100 g rukoli (op.)
60 g pestek słonecznika
60 ml oleju lnianego
1/4 łyżeczki soli himalajskiej
2 ząbki czosnku
sok wyciśnięty z 1, sparzonej cytryny

Przygotowanie:

Słonecznik uprażyć na suchej patelni. Przestudzić.

Wszystkie składniki zmiksować, do uzyskania gładkiej pasty.

Smacznego!

RADY:

MAKARON SMAKUJE BOSKO Z PODANYMI OBOK PIECZONYMI BURAKAMI Z MIODEM I SERKIEM WIEJSKIM – TAK SKOMPONOWANE DANIE WSPANIALE ODKWASZA ORGANIZM!

FIT Nutella: Ożywcze masło daktylowe z olejem kokosowym

Pomysłów na śniadanie zazwyczaj mam bardzo dużo. Ale w przypływie porannego lenistwa, lub odwrotnie pośpiechu, wynikającemu z coraz szybszego obrotu wskazówek kuchennego zegara zdarza mi się nie mieć czasu na przygotowywanie skomplikowanego i zdrowego śniadania. Z pomocą przychodzi wtedy stojący w lodówce słoik z przepysznym masłem daktylowym, które zjadam natychmiast z omletem, tostem czy owsianym naleśnikiem. Oczywiście to tylko trzy z wielu zastosowań tego kremu. Możesz posmarować nim ciasto marchewkowe, lub inne Wasze ulubione, zjeść je z jogurtem, płatkami, musli, ciastem drożdżowym… Wiem, wiem. Mogę tak wymieniać bez końca – ogranicza nas jedynie nasza wyobraźnia. W każdym bądź razie jest to obowiązkowa pozycja na liście przepisów dbających o linię i… łakomczuchów! Jak się domyślacie, dobór składników również nie jest przypadkowy, aby poznać wartości prozdrowotne mojego masła, zapraszam do zapoznania się z tekstem spisanym poniżej.

Olej kokosowy a odchudzanie, daktyle i ciśnienie krwi

źr. olej-kokosowy.eu

Olej kokosowy to jeden z najzdrowszych olejów na świecie. Pozyskuje się go z miąższu orzecha kokosowego. Najzdrowszy jest ten tłoczony na zimno, ekologiczny i nierafinowany – taki olej będzie miał najwięcej wartości odżywczych. Trójglicerydy średniołańcuchowe (MCT) w nim zawarte to wyjątkowy rodzaj tłuszczu – z uwagi na to, że są metabolizowane zupełnie inaczej niż pozostałe. Mianowicie, po dostaniu się do organizmu nie zostają zamienione w tkankę tłuszczową, lecz są od razu wykorzystywane do produkcji energii czego skutkiem, zamiast oponki, jest przyśpieszenie tempa przemiany materii. Oznacza to, że po zjedzeniu posiłku z dodatkiem oleju kokosowego szybciej spalisz zbędne kalorie! Kolejną korzyścią wynikającą z jego struktury jest fakt, że olej kokosowy szybko zaspokaja głód. To pożądana cecha dla produktów spożywanych na diecie ponieważ zapobiega przejadaniu się i podjadaniu między posiłkami.

źr. nuttynuts.eu

Daktyle, te które najczęściej kupujemy to suszone owoce palmy daktylowej pozbawione wewnętrznych pestek. Zachwycają swoim słodkim smakiem, który na dalekim wschodzie uważany jest za ratujący życie – upał sprzyja parowaniu wody z organizmu. Gdyby nomadzi popijali ją bez przekąski w postaci tych słodkich owoców, spowalniających ten proces dzięki rozpuszczającej się w wodzie pochodzącej z nich glukozie, narazili by się na niebezpieczne odwodnienie. Nie bez powodu palma daktylowa zyskała nazwę: „drzewo życia”. Daktyle obfitują w naturalne salicylany, działające jak aspiryna, witaminy: A, C, B1, B2 i PP, spore ilości potasu i fosforu, ale też magnezu i żelaza. Ponieważ zawierają dużo błonnika, zapobiegają zaparciom, dodatkowo obniżając (mimo, że są bardzo słodkie) poziom cukru i cholesterolu we krwi. Potas w nich zawarty pomoże w nadciśnieniu, łagodnie je obniżając. Samo zdrowie! Warto jednak zwracać uwagę na to, czy suszone były na słońcu czy z użyciem związków siarki – siarkowane bakalie mogą powodować podrażnienia żołądka.

Omówiłam już wszystkie walory zdrowotne użytych do wyrobu mojego masła składników. A jak ma się to do jego smaku? Masło jest kremowe i gładkie, o dominującym zapachu toffie z wanilią i delikatnym aromacie kokosa. Smakuje jak karmelowe cukierki, przyjemnie rozpływając się na podniebieniu. Nic tylko zajadać!

Składniki:
(300 ml słoik)
2/3 szklanki daktyli suszonych, bez pestek (100-130 g)
1/3 szklanki oleju kokosowego ( 4 czubate łyżki)
1 łyżeczka esencji waniliowej
50 g wiórków kokosowych
ew. 1-2 łyżeczki kakao (jeśli jesteś czekoladoholikiem)
Przygotowanie:
Daktyle zalać szklanką gorącej wody i odstawić do nasączenia.
Owoce osączyć i wymieszać z resztą składników, po czym zmiksować na gładkie masło.
Przełożyć do słoika i przechowywać w lodówce.
Smacznego!
***
TRIKI:
Jeśli lubisz CHRUPIĄCE MASŁO ORZECHOWE przygotuj jego smaczną alternatywę – zmiksuj wszystkie składniki masła daktylowego, prócz wiórków kokosowych. Te wmieszaj do niego na końcu – uzyskasz chrupiące smarowidło niczym batonik BOUNTY!

Wielkanoc: Mazurek Krówka – kajmakowy

Mniam. Kolejna, wieczorna propozycja, grzesznych słodkości. Pyszny mazurek w chrupiącej i aromatycznej polewie krówkowej i dżemem z czarnej porzeczki. Lubię takie połączenia. Dzisiejszy dzień nastroił mnie pozytywnie. Zajmowałam się kreatywnym myśleniem i tworzeniem słów, które mogą bezpośrednio przełożyć się na rzeczywistość. Uwielbiam pisać i jestem coraz bardziej przekonana, że idę dobrą drogą, która choć pełna wybojów, koniec końców zaprowadzi mnie ku świetlanej przyszłości. Chrupiąc kawałek krówkowego mazurka pozytywnie zerkam w przyszłość.

Ciasto kruche warto przygotować tradycyjnie według metody 3:2:1 – 3 części mąki tortowej, 2 części masła i 1 części cukru. Najlepiej wybrać do tego celu cukier puder z prostej przyczyny: nie będzie chrupał w cieście (biały cukier nie zdarzy się rozpuścić podczas krótkiego wyrabiania ciasta), które zachowa idealną kruchość i gładkość.

Postanowiłam przetestować również polewę krówkową od Delecty. Jak się okazuje sprawdza się bardzo dobrze i szybko zastyga. Chciałam osiągnąć efekt chrupnięcia podobny do odgłosu łamanej temperowanej czekolady i takiż osiągnęłam. Polewa jest ogólnie dostępna w większości sklepów więc nie będziecie mieli żadnych problemów z jej kupnem. Moja opinia jest jak najbardziej pozytywna – jest bardzo smaczna, choć może zbyt tłusta (ma jakieś 500 kcal w 100 g). Ale od czasu, do czasu….

Składniki:120 g mąki60 g masła30 g cukru pudru1 łyżka cukru z wanilią1 jajko, L, najlepiej wiejskieszczypta soli

dodatkowo:4 łyżki dżemu z czarnej porzeczki1 100g polewa krówkowa lub 100g kajmakudaktyle do dekoracji

Przygotowanie:

Mąkę wymieszać z solą i cukrami. Dodać posiekane, zimne masło. Posiekać nożem, aż powstanie kruszonka. Dodać jajko i szybko zagnieść ciasto. Zawinąć je w folię i wstawić do lodówki na godzinę.

Ciasto rozwałkować na grubość 5 mm, po czym wyłożyć nim tortownicę o średnicy 20 cm. Z reszty ciasta uformować brzegi mazurka.

Piec ciasto w 180 stopniach, góra-dół, przez 20-25 minut.

Gorące ciasto posmarować dżemem i odstawić do wystudzenia.

Polewę włożyć do kubka z gorącą wodą, aby się rozpuściła. W tym czasie posiekać daktyle.

Polewę wylać na ciasto i rozprowadzić łyżką – uwaga szybko tężeje – więc śpiesznie udekorować ją daktylami.

Mazurek schłodzić.

Wielkanoc: Mazurek Dąbrowskiego – biało-czerwony

Zrobiło się patriotycznie. Na ulicach przyjemnie, wiosenne słońce zagląda przez okna, widzimy jak przyroda budzi się do życia. Wszystkiemu towarzyszy zamęt związany z różnymi sprawami Państwowymi. Ja dyplomatycznie zabrałam się więc za przygotowanie biało-czerwonego mazurka, opatrzonego wspaniałymi barwami narodowymi. Jak wiadomo słodycze łagodzą obyczaje, a mam wrażenie, że niektórym przydałaby się solidna porcja prostego cukru.

Pyszny i kruchy mazurek najlepszy będzie jeśli za jego przygotowanie zabierzecie się już dziś. Na pewno czytaliście już o tym na moim blogu. I tym razem nie będę oryginalna – kruche ciasto lubi sobie porządnie poleżakować. Mój mazurek Dąbrowskiego to prawdziwe cudo z wspaniałym smakiem polnych truskawek i zbieranego późną wiosną kwaśnego rabarbaru. W słoiku dżemu zatrzymałam najsmaczniejsze chwile minionego roku. Otwierając go kilka dni temu, myślałam o tym ile się zmieniło i jak zmieniliśmy się my sami. Dziś przegryzając jego kawałek i pijąc poranną kawę patrzyłam przez okno, a moją twarz muskały ciepłe promienie słońca, jestem dobrej myśli. W końcu wszystko dobre co się dobrze kończy.

Możecie wykorzystać dowolny czerwony dżem – truskawkowy, malinowy czy tradycyjny – różany. W połączeniu z maślanym kruchym ciastem każdy będzie smakował wspaniale. Liofilizowane owoce, które widać na zdjęciu, można kupić nie gdzie indziej jak w drogerii ROSSMANN, zaskakujące prawda? Są bardzo smaczne i zaskakują swoją strukturą – smakują jak suche owocowe pianki marshmallow, bez charakterystycznego dla nich chemicznego posmaku. Świetna przekąska dla dzieciaków.

Składniki:
forma 20 cm
kruche ciasto:

130 g mąki poznańskiej
60 g masła
1 jajko rozm. M, najlepiej wiejskie
3 łyżki cukru pudru
1 łyżeczka cukru z wanilią

dodatkowo:

5 łyżek dżemu z rabarbaru i truskawek
130 g cukru
2-3 łyżki soku z cytryny
liofilizowane owoce i bakalie do dekoracji

na zdjęciu: liofilizowane maliny, banan i truskawki

Przygotowanie:

Mąkę i cukier przesypać do miski. Dodać posiekane drobno masło. Rozdrobnić je po czym dodać jajo i szybko wyrobić ciasto. Zawinąć je w folię i schować na godzinę do lodówki.

Po tym czasie ciasto rozwałkować na grubość 5mm i wyłożyć nim boki tortownicy.

Boki okroić aby były równe (można zapleść dekoracyjny wzór jak w Mazurku Figowym).

Piec w 180 stopniach przez 20 minut.

Gorący mazurek posmarować połową dżemu, gdy wystygnie czynność powtórzyć.

Z cukru i soku utrzeć lukier, dodając sok po łyżce, aby zanadto nie rozrzedzić lukru.

Polać nim dekoracyjnie mazurek i udekorować owocami liofilizowanymi.

Schłodzić.

Smacznego!

Mazurek Figowy

zBLOGowani.pl

Wielkanoc: Mazurek czekoladowy z Nutellą

Nie wyobrażam sobie świąt bez wspaniałego mazurka. Czekolada to smakołyk, którego nie sposób nie lubić. Osobiście, wydaje mi się to być niemożliwe. Dlatego postanowiłam przygotować dla Was wspaniały i wyjątkowo prosty mazurek, który łączy miłość do tradycji z miłością do czekolady i Nutelli. Ten krem to z pewnością jeden z najbardziej znanych na świecie, gęstych, lepkich i połyskujących chlebowych smarowideł. Zachwyca aromatem orzechów ale i bogactwem kakao. Od czasu do czasu i ja potrafię skusić się na jego porcję. A w takiej formie skuszę się na niego jeszcze nie raz…

Prawdziwy czekoladowy cud Wielkiej Nocy to właśnie kruche ciasto ze zdjęcia. Udekorowałam je orzechami włoskimi i puszystym jęczmieniem (możecie użyć do jego dekoracji wszystkiego, wedle Waszej świątecznej, dekoratorskiej, twórczej wizji). Dzieciaki na pewno ucieszą się z liofilizowanych kolorowych owoców czy pysznych domowych kandyzowanych skórek pomarańczowych. Wszystko zależy od Was! Mazurek smakuje wybornie, jest kruchy, delikatny o smaku czekolady i aromacie masła. Jeśli możecie się troszkę postarać , tak wiem to trudne zadanie wymagające ogromnych pokładów samozaparcia i silnej woli, dajcie mu odpocząć przez kilka dni w lodówce – dodatkowo skruszeje a jego smaki się połączą.

Składniki:

kruche ciasto czekoladowe: 130 g mąki* 60 g masła 1 jajko L, najlepiej wiejskie 2 łyżki kakao* 3 łyżki cukru pudru* 1 łyżeczka cukru z wanilią* szczypta soli*

przełożenie i dekoracja: krem Nutella prażony jęczmień orzechy włoskie jajeczka czekoladowe (Choco Bons) groszki z białej czekolady

Przygotowanie:

Sypkie składniki ciasta (oznaczone gwiazdką *) przesypać do miski i dokładnie wymieszać.

Dodać pokrojone w kosteczkę zimne masło, rozkruszyć je tak aby powstała kruszonka, po czym wbić jajo i szybko wyrobić gładkie ciasto.

Ciasto owinąć folią spożywczą i schłodzić w lodówce przez godzinę.

Po tym czasie rozwałkować, na grubość 5 mm, delikatnie podsypując je mąką (nie za nadto aby nie było twarde po upieczeniu). W trakcie wałkowania uformować prostokąt o wymiarach 12-13 cm x 30 cm.

Wyrównać brzegi ciasta, a prostokąt przeciąć na pół. Piec w blaszce pokrytej papierem do pieczenia: w temp. 170 stopni, góra dół, przez 25-30 minut. Po 25 ciasto może być już gotowe.

Ciepłe ciasto przełożyć Nutellą i odstawić do przestudzenia. Zimne udekorować.

Mazurek przechowywać w lodówce.

zBLOGowani.pl

Ciasteczka owsiane – bez glutenu, bez tłuszczu, bez nabiału, bez cukru, wegańskie

Stanęłam dziś przed pewnym wyzwniem. Córka mojej przyjaciółki jest na wymuszonej przez stan zdrowia diecie, ograniczajacej gluten, cukier i przetworzone produkty. Nie może zjeść więc zwyczajnej drożdżówki, a „zdrowe” sklepowe ciasteczka są zbyt bogate w biały czy brązowy cukier. Postanowiłam uprzyjemnić jej dzisiejsze popołudnie i upiec pyszne, owsiane, bakaliowe ciasteczka pełne zdrowego „cukru”, bez tłuszczu, glutenu, jaj i nabiału. Zastanawiacie się napewno czy takie ciasteczka mogą być w jakikolwiek sposób „zjadliwe”? Otóż jak najbardziej! Są przepyszne.

Mówiłam o tym wielokrotnie. W kuchni wystarczy odrobina wyobraźni (lub sprawdzony przepis) i może powstać coś pysznego spełniającego wszystkie wyznaczone kryteria. Ten jest idealny aby do pomocy w kuchni zaangażować dzieciaki – zawsze chętniej zjedzą przygotowane przez siebie słodkości.

Ciasteczka smakują lekko orzechowo dzięki dodatkowi mielonego siemienia lnianego, które pełni również funkcję łącznika całości. To wspaniała wiadomość dla osób uczulonych na te chrupiące smakołyki. Słodyczy natomiast dodają im bakalie, użyte w solidnych ilościach oraz odrobina syropu daktylowego. Prawdziwy smakołyk.

Ciasteczka polecam na zdrowe i lekkie śniadanie – wszakże nie różnią się niczym od bakaliowej owsianki. Smacznego!

Składniki:
20 ciasteczek

1 1/2 szklanki płatków owsianych błyskawicznych
1/2 szklanki mąki owsianej
1/2 szklanki mielonego brązowego siemienia lnianego
3/4 szklanki ciepłej wody
100 g rodzynek
20 g jagód goji (można zastąpić rodzynkami lub żurawiną)
40 g słonecznika
2 łyżki syropu z daktyli, cukru brązowego, syropu z agawy lub ewentualnie miodu
1 łyżka oleju kokosowego
1/2 łyżeczki sody

użyłam cetryfikowanych składników bezglutenowych

Przygotowanie:

Siemię zmielić w młynku do kawy. Przełożyć do miski i zalać ciepłą wodą. Dodać olej i syrop. Wymieszać. Wsypać resztę składników i wymieszać ciasto łyżką.

Jeśli ciasto źle się formuje i nie łączy w całość należy dolać do miski jeszcze odrobinę wody.

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.

Z ciasta formować kulki wielkości orzecha włoskiego. Spłaszczać je lekko dociskając, od razu po ułożeniu na blaszce.

Ciasteczka piec w 190 stopniach, góra dół, przez 15-20 minut, w zależności od mocy piekarnika.

Gorące studzić poza piecem. Przechowywać w szczelnym pojemniku nawet przez 2-3 tygodnie.