Placuszki wegańskie z kaszy z pomarańczą i miętą, bezglutenowe, bez mąki

Dzień dobry! Jak przystało na energetyczny poranek przygotowałam przepyszne śniadanie, które dodało mi energii na pracowity dzień. Kasza gryczana niepalona to wspaniałe źródło witamin, białka i błonnika. Uwielbiam jej świeży pyszny smak czystego, naturalnego zboża (może to porównanie zbyt ogólne, ale po prostu jej spróbuj aby wyrobić sobie o niej własne zdanie). Jeśli myślisz, że zrobienie placuszków z jednego składnika jest niemożliwe, jesteś w błędzie. Te naleśniki składają się w 99% z kaszy i wody oraz z przypraw. Wegańskie i bezglutenowe jedzenie wydaje się być kłopotliwe w przygotowaniu. Choć odkąd ja przeszłam na jasną stronę mocy, stwierdzam, że łatwo można ominąć nadęcie i komplikacje, korzystając z kilku prostych trików. Zaglądaj na mojego bloga, w poszukiwaniu inspiracji. Na pewno pomoże Ci on w znalezieniu równowagi między cywilizacją a naturą.

Placuszki smakują wspaniale, niczym nie różnią się od naleśników i wydawać by się mogło, że do ich przygotowania niezbędne są tony jaj i mąki pszennej. Przyprawy dodałam mając na względzie aspekt prozdrowotny. Kurkuma wspaniale oczyszcza organizm, zwiększa odporność organizmu i ma działanie antynowotworowe. Także sięgaj po nią  często! To danie to odrobina słonecznego orientu na co dzień. Smacznego!

Składniki:
10 placuszków

100 g kaszy gryczanej białej niepalonej
1/3 łyżeczki kurkumy
1/3 łyżeczki cynamonu
sól, najlepiej himalajska
dżem pomarańczowy słodzony sokiem jabłkowym lub cząstki pomarańczy
mięta, odrobina oleju kokosowego

Przygotowanie:

Kaszę zalej 250 ml wody, tak aby ją przykryła. Odstaw na noc do lodówki.

Rano zlej wodę, zostaw jedynie gęstą, zanurzoną w żelu kaszę, a następnie dodaj 1-3 do 2/3 szklanki świeżej wody mineralnej i blenderem zmiksuj ciasto (jeśli jest zbyt gęste możesz dolać jeszcze odrobinę wody). Gotowe ma mieć gęstość ciasta na naleśniki. Dopraw masę i smaż na przesmarowanej tłuszczem ( patelni, po 3-4 minuty z każdej strony.

Podawaj z dżemem i miętą.

Wegańskie ciasto marchewkowe – bez cukru i bez mąki

Jednak ciasto marchewkowe, to ciasto marchewkowe – w każdym wydaniu musi być smaczne! To jest najeżone masą pysznych składników, które są zdrowe, wartościowe i pełne witamin. Skosztujcie go. Tym bardziej jeśli nie jecie jaj, białej mąki czy glutenu. Najciekawszym składnikiem jest z pewnością mąka dyniowa. Zmielone pestki dyni oleistej mogą być fantastycznym zamiennikiem dla zwyczajnej białej, miałkiej, mąki. Lubisz piec ciasta? Bułeczki, naleśniki ? Wszystko to przygotujesz z mąki dyniowej! Mało tego. Mąka dyniowa to fantastyczne źródło wielonienasyconych tłuszczów. Spróbujcie. Szczególnie z masą pysznych składników w środku – rodzynkami, musli, orzechami i soczystą marchewką! To ciasto jest słodkie mimo to, że nie dodałam do niego ani odrobiny białego cukru. Będzie idealne na śniadanie, jeśli znudziły Ci się już płatki, musli czy kanapki.

Składniki:

2 szklanki drobno tartej marchewki
1 szklanka musli owsianego *
100 g daktyli
100 g rodzynek
100 g mąki dyniowej
1 1/2 szklanki gorącej wody
1/3 szklanki oleju
ewentualnie 40 g orzechów
1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
15 g przyprawy do piernika

* mam tu na myśli musli z mieszanki płatków pełnoziarnistych, orzechów, rodzynek i wiórków kokosowych – może być dowolne, byleby zdrowe i gruboziarniste

Przygotowanie:

Daktyle zalej gorącą wodą i odstaw.

W tym czasie możesz przygotować marchew.

Daktyle zmiksuj z olejem.

Gładką pastę wymieszaj z resztą składników.

Jeśli ciasto jest zbyt gęste dolej jeszcze odrobinę wody

Piecz w blaszce wyłożonej uprzednio papierem do pieczenia przez 50 minut, w 180 stopniach.

Jest pyszne! Smacznego!

Jeśli faktycznie interesujesz się zdrowym żywieniem zerknij, ile białka znajdziesz w 100 gramach takiej mąki. Paradoksalnie jej głównym składnikiem wcale nie jest tłuszcz, a właśnie białko. Pełnowartościowe białko zbuduje Twoje mięśnie, ale też ujędrni skórę, poprawi wygląd włosów i paznokci… Samo zdrowie :)

Pancakes: bez mąki i bez glutenu ! Pyszne śniadanie

Wow. Od dawna czytałam hymny chwalące mąkę kokosową. Mąka powstaje z wysuszonych i zmielonych wnętrz, właściwie miąższu, orzechów kokosowych. Ma śnieżnobiałą barwę i konsystencje mąki kukurydzianej. Jednak w przeciwieństwie do niej nie jest zwyczajnym zapychaczem a ma wyraźnie i dostrzegalne wartości odżywcze. 100 g mąki ma ok. 350 kcal. W 19 % (19g) składa się z tłuszczu, reszta to węglowodany ok. 20-30 g i całe, zachwycające 35 % (35g) błonnika, reszta to oczywiście woda, zawarta nawet w suchej masie. To one przekonały mnie do jej zakupu. I choć nie jest tania, pół kilograma może kosztować nawet 20 zł (z certyfikatem ekologicznym) warto czasem się na nią skusić.

Przechodząc do rzeczy. Pancakes są pyszne i leciutkie. Bardzo puszyste, co mi jako wielbicielowi naleśników i słodkich śniadań bardzo odpowiada. Pachną kokosem i wanilią, choć ta druga pojawia się tutaj w tajemniczy sposób – placki składają się wszakże z trzech składników. Zjedzcie je choć raz, a zaręczam, że staną się waszym codziennym hitem.

Składniki na 1 porcję:

2 eko jaja „m”
2 łyżki mąki kokosowej
2 łyżki mleka (dowolnego)
odrobina oleju rzepakowego

Przygotowanie:

Składniki zmiksuj blenderem, lub wymieszaj trzepaczką.

Patelnię posmaruj odrobiną oleju, najlepiej użyj do tego pędzelka silikonowego, porządnie ją rozgrzej i łyżką nałóż placuszki – 8-9 sztuk.

Smaż pod przykryciem po 2 minuty z każdej strony!
Smacznego

Smoothie: detox truskawka, kiwi i młody jęczmień

Ostatnio faktycznie zaginęłam na kilka dni. Nie powiem, sporo się u mnie działo. Nowe zajęcia zabsorbowały mnie do tego stopnia, że na fotografowanie nie starczyło czasu. Nie daje sobie prawa aby twierdzić, że nie gotowałam wcale, bo robiłam to i takie stwierdzenie byłoby kłamstwem. Jednak samo kucharzenie bez aparatu, w przypadku bloga się nie sprawdza.

W weekend popracowałam trochę z aparatem – zaczęłam już od śniadania. Przygotowałam na nie pyszny zdrowy koktajl bogaty w witaminę C, błonnik, magnez i żelazo. Bardzo polecam Ci korzystanie z nowalijek i wzbogacanie w nie codziennych jadłospisów. Nawet jeśli nie są aż tak smaczne jak te dojrzałe w pełni sezonu, mają sporo witamin i cennych składników mineralnych.

Młody jęczmień pomoże w detoksykacji organizmu, co na wiosnę z pewnością przyda się Twojej skórze. Choć słyszałam, że niektórym przeszkadza jego zdecydowany smak, w tym wydaniu zupełnie go nie czuć. Koktajl jest pyszny i bardzo orzeźwiający – to wszystko dzięki kiwi i słodkim daktylom. Smacznego!

Składniki na jedną porcję:

100 g truskawek
2 kiwi
1 łyżka młodego sproszkowanego jęczmienia
2 daktyle
100 ml wody

Przygotowanie:

Daktyle zalać ciepłą wodą. Odstawić na 5 minut.

Owoce obrać i umyć.

Zmiksować wszystkie składniki blenderem i popijać!

Mini rogaliki drożdżowe jak u babci (ala crossainty)

Małe i delikatne rogaliki drożdżowe pamiętam jeszcze z dzieciństwa. Wtedy wypiekane przez moją ciocię, z konfiturą różaną, powidłami śliwkowymi lub zwyczajne, saute, posypane cukrem pudrem – zawsze przepyszne i niezapomniane. Wspomnienie tego smaku coraz częściej zaprzątało mi ostatnio głowę. Myślałam, jak miło byłoby chrupnąć takiego mini crossainta do porannej kawy, czy po południu zjeść go z dżemem jagodowym lub miodem na wyczekiwany deser. Ach. Jak mawiała Marylin Monroe pokusy są po to aby im ulegać. Uległam jej i ja, przygotowując przepyszne, małe słodkie cudeńka o wyraźnym aromacie rumu i wanilii.

Przygotowanie takich ciasteczek nie jest trudne. Ciasto wystarczy delikatnie wyrobić, a po chwili połączyć je z posiekanym masłem – dzięki temu uzyskacie strukturę listkowanego ciasta francuskiego zdecydowanie mniejszym nakładem pracy. Krótkie chłodzenie wzmocni ten efekt, a delikatne formowanie nada rogalikom apetycznego wyglądu. Do ciasta drożdżowego warto dodawać żółtka jaj, dzięki nim kolor ciasteczek, bułeczek czy babek będzie kremowy i apetyczny. Żółte od jaj baby świadczyły o bogactwie i szczodrości gospodarza częstującego ciastem. Nasze sprytne babki dla bardziej spektakularnego efektu nasze babcie barwiły swoje wypieki szafranem czy kurkumą, także jeśli macie ochotę dodatkowo wzmocnić kolor crossaintów dodajcie odrobinę szafranu ugotowanego w odrobinie płynu – masła, mleka lub wody, albo szczyptę złocistej kurkumy.

Składniki:ok. 50 rogalików

500 g mąki pszennej tortowej200 ml mleka 50 g drożdży4 żółtka 100 g cukru12 g cukru z wanilią1 łyżka rumu (lub esencja rumowa)100 g masłaszczypta soli

Przygotowanie:

Mleko podgrzać, do 35-37 stopni.

Połowę mleka wymieszać je z drożdżami i 1/4 cukru. Następnie dodać 5 łyżek mąki. Dokładnie wymieszać, po czym przykryć lnianą ściereczką i odstawić na 5-7 minut do wyrośnięcia.

W reszcie mleka rozpuścić cukier i odstawić do przestudzenia.

Gdy zaczyn będzie puszysty i kremowy dodać do niego przesianą mąkę, cukier waniliowy, szczyptę soli, żółtka i cukier z mlekiem. Wyrobić ciasto łyżką, po czym połączyć w jednolitą masę rękoma.

Masło pokroić w kosteczkę.

Wyrobić ciasto ponownie wgniatając w nie masło.

Włożyć do miski, przykryć szczelnie folią spożywczą i wstawić do lodówki na godzinę.

Po tym czasie ciasto lekko podzielić na 5 części. Każdą uformować w kulkę i rozwałkować na kształt koła, o grubości 3-4 mm. Ciasto pociąć jak tort, na 12 części (im większa średnica tym lepiej – dłuższy wewnętrzny wierzchołek owijany wokół rogala buduje śliczną warstwową strukturę rogalika).

Zwijać rogaliki, od najkrótszego boku – obwodu koła.

Układać na blaszce do pieczenia.

Zwilżać wodą i posypywać cukrem kryształem lub posmarować rozmąconym jajem aby po upieczeniu były błyszczące.

 W jednej turze piec 24 rogaliki układając je uprzednio na papierze do pieczenia.

Piec w 180 stopniach, przez 20 minut.

Gorące posypać cukrem pudrem.

Podawać z konfiturą i miodem.

i….

Fit: Placuszki z kaszy gryczanej białej, bez glutenu, bez cukru i bez nabiału!

Nie miałam pomysłu na to co zrobić z zalegającą w kuchennej szafce, ogromną ilością kaszy gryczanej białej. Kartkując wczoraj książkę : Jaglany Detoks, Marka Zaremby. Od razu wpadł mi w oko ten przepis! Pyszne placuszki z gryczanej kaszy i… tyle! Placuszki z jednego składnika. Na początku myślałam, że to czarna magia i nic z tego nie wyjdzie, ale postanowiłam zaufać autorowi książki i zamoczyć kaszę dzień wcześniej, tak jak napisane było w przepisie. Rano osączyłam ją i delikatnie przepłukałam po czym zmiksowałam i moim oczom ukazało się nic innego jak idealne ciasto naleśnikowe! Muszę przyznać, że jestem pod autentycznym wrażeniem smaku i struktury tych pancakesów. Są jędrne, sztywne i dzięki dodatkowy kurkumy ślicznie żółciótkie (biała gryka ma lekko zielone zabarwienie). Kasza gryczana niepalona ma dość neutralny smak o lekkich nutach orzechów laskowych, kasztanów i gałki muszkatu, dzięki temu będzie wspaniałym tłem dla słodkich lub słonych dodatków ale też wspaniałą solową przekąską.

Co można powiedzieć o samej kaszy? Dlaczego i czy w ogóle warto ją jeść?

Oczywiście, że warto! Poza wartościami odżywczymi mogą jeść ją osoby na diecie bezglutenowej – świetnie sprawdzi się jako zamiennik tradycyjnego chleba i naleśników bogatych w jajka, na które część z was może mieć uczulenie lub po prostu za nimi nie przepadać. Niepalona kasza gryczana ma więcej witamin, makro i mikroelementów niż kasza palona kasza gryczana pozbawiona ich w procesie palenia przy udziale wysokiej temperatury.

Poniżej cytuję tabelę ze strony – klik, która jest dobrym poglądowym źródłem wiadomości odżywczych. Na jej przykładzie widać, że biała kasza gryczana jest bardziej wartościowa niż inne popularne obiadowe dodatki.

Produkt

Ryż

biały

Ryż

brązowy

Kasza

gryczana

Kasza jęczmienna perłowa

Kasza

pęczak

Kasza

 manna

Energia [kcal]

344

322

336

327

334

348

Białko [g]

6,7

7,1

12,6

6,9

6,4

8,7

Tłuszcz [g]

0,7

1,9

3,1

2,2

2

1,3

Węglowodany [g]

78,9

76,8

69,3

75

74,9

76,7

Błonnik [g]

2,4

8,7

6

6,2

5,4

2,5

Witamina B1 [mg]

0,05

0,48

0,54

0,17

0,14

0,11

Magnez [mg]

13

110

218

45

45

18

Potas [mg]

111

260

443

264

228

116

Żelazo [mg]

0,8

1,3

2,8

1,6

1,9

0,9

Cynk [g]

1,73

1,5

3,5

0,92

0,92

0,85

 

Kasza gryczana niepalona (biała) w zbliżeniu:

Składniki:
6-8 placuszków

1/2 szklanki suchej kaszy gryczanej białej

szczypta soli himalajskiej

ewentualnie: 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu lub cynamonu

1/2 łyżeczki kurkumy

Przygotowanie:

Kaszę zalać 2 szklankami zimnej wody i odstawić na noc.

Rano kaszę osączyć z wody i wlać do niej wody, 1 cm ponad warstwę kaszy.

Dodać do kaszy sól, kurkumę i cynamon. Zmiksować na gładką masę, o konsystencji ciasta naleśnikowego.

Smażyć na patelni z nieprzywierającą powłoką, posmarowanej odrobiną oleju kokosowego, z każdej strony po 3 minuty.

Ciasto można przechowywać w lodówce przez 1-2 dni, a gotowe placuszki przez 2-3 dni.

Smacznego!

Wspaniale smakują z tahini i kiwi :)

FIT Nutella: Ożywcze masło daktylowe z olejem kokosowym

Pomysłów na śniadanie zazwyczaj mam bardzo dużo. Ale w przypływie porannego lenistwa, lub odwrotnie pośpiechu, wynikającemu z coraz szybszego obrotu wskazówek kuchennego zegara zdarza mi się nie mieć czasu na przygotowywanie skomplikowanego i zdrowego śniadania. Z pomocą przychodzi wtedy stojący w lodówce słoik z przepysznym masłem daktylowym, które zjadam natychmiast z omletem, tostem czy owsianym naleśnikiem. Oczywiście to tylko trzy z wielu zastosowań tego kremu. Możesz posmarować nim ciasto marchewkowe, lub inne Wasze ulubione, zjeść je z jogurtem, płatkami, musli, ciastem drożdżowym… Wiem, wiem. Mogę tak wymieniać bez końca – ogranicza nas jedynie nasza wyobraźnia. W każdym bądź razie jest to obowiązkowa pozycja na liście przepisów dbających o linię i… łakomczuchów! Jak się domyślacie, dobór składników również nie jest przypadkowy, aby poznać wartości prozdrowotne mojego masła, zapraszam do zapoznania się z tekstem spisanym poniżej.

Olej kokosowy a odchudzanie, daktyle i ciśnienie krwi

źr. olej-kokosowy.eu

Olej kokosowy to jeden z najzdrowszych olejów na świecie. Pozyskuje się go z miąższu orzecha kokosowego. Najzdrowszy jest ten tłoczony na zimno, ekologiczny i nierafinowany – taki olej będzie miał najwięcej wartości odżywczych. Trójglicerydy średniołańcuchowe (MCT) w nim zawarte to wyjątkowy rodzaj tłuszczu – z uwagi na to, że są metabolizowane zupełnie inaczej niż pozostałe. Mianowicie, po dostaniu się do organizmu nie zostają zamienione w tkankę tłuszczową, lecz są od razu wykorzystywane do produkcji energii czego skutkiem, zamiast oponki, jest przyśpieszenie tempa przemiany materii. Oznacza to, że po zjedzeniu posiłku z dodatkiem oleju kokosowego szybciej spalisz zbędne kalorie! Kolejną korzyścią wynikającą z jego struktury jest fakt, że olej kokosowy szybko zaspokaja głód. To pożądana cecha dla produktów spożywanych na diecie ponieważ zapobiega przejadaniu się i podjadaniu między posiłkami.

źr. nuttynuts.eu

Daktyle, te które najczęściej kupujemy to suszone owoce palmy daktylowej pozbawione wewnętrznych pestek. Zachwycają swoim słodkim smakiem, który na dalekim wschodzie uważany jest za ratujący życie – upał sprzyja parowaniu wody z organizmu. Gdyby nomadzi popijali ją bez przekąski w postaci tych słodkich owoców, spowalniających ten proces dzięki rozpuszczającej się w wodzie pochodzącej z nich glukozie, narazili by się na niebezpieczne odwodnienie. Nie bez powodu palma daktylowa zyskała nazwę: „drzewo życia”. Daktyle obfitują w naturalne salicylany, działające jak aspiryna, witaminy: A, C, B1, B2 i PP, spore ilości potasu i fosforu, ale też magnezu i żelaza. Ponieważ zawierają dużo błonnika, zapobiegają zaparciom, dodatkowo obniżając (mimo, że są bardzo słodkie) poziom cukru i cholesterolu we krwi. Potas w nich zawarty pomoże w nadciśnieniu, łagodnie je obniżając. Samo zdrowie! Warto jednak zwracać uwagę na to, czy suszone były na słońcu czy z użyciem związków siarki – siarkowane bakalie mogą powodować podrażnienia żołądka.

Omówiłam już wszystkie walory zdrowotne użytych do wyrobu mojego masła składników. A jak ma się to do jego smaku? Masło jest kremowe i gładkie, o dominującym zapachu toffie z wanilią i delikatnym aromacie kokosa. Smakuje jak karmelowe cukierki, przyjemnie rozpływając się na podniebieniu. Nic tylko zajadać!

Składniki:
(300 ml słoik)
2/3 szklanki daktyli suszonych, bez pestek (100-130 g)
1/3 szklanki oleju kokosowego ( 4 czubate łyżki)
1 łyżeczka esencji waniliowej
50 g wiórków kokosowych
ew. 1-2 łyżeczki kakao (jeśli jesteś czekoladoholikiem)
Przygotowanie:
Daktyle zalać szklanką gorącej wody i odstawić do nasączenia.
Owoce osączyć i wymieszać z resztą składników, po czym zmiksować na gładkie masło.
Przełożyć do słoika i przechowywać w lodówce.
Smacznego!
***
TRIKI:
Jeśli lubisz CHRUPIĄCE MASŁO ORZECHOWE przygotuj jego smaczną alternatywę – zmiksuj wszystkie składniki masła daktylowego, prócz wiórków kokosowych. Te wmieszaj do niego na końcu – uzyskasz chrupiące smarowidło niczym batonik BOUNTY!

Wielkanoc: Mazurek Dąbrowskiego – biało-czerwony

Zrobiło się patriotycznie. Na ulicach przyjemnie, wiosenne słońce zagląda przez okna, widzimy jak przyroda budzi się do życia. Wszystkiemu towarzyszy zamęt związany z różnymi sprawami Państwowymi. Ja dyplomatycznie zabrałam się więc za przygotowanie biało-czerwonego mazurka, opatrzonego wspaniałymi barwami narodowymi. Jak wiadomo słodycze łagodzą obyczaje, a mam wrażenie, że niektórym przydałaby się solidna porcja prostego cukru.

Pyszny i kruchy mazurek najlepszy będzie jeśli za jego przygotowanie zabierzecie się już dziś. Na pewno czytaliście już o tym na moim blogu. I tym razem nie będę oryginalna – kruche ciasto lubi sobie porządnie poleżakować. Mój mazurek Dąbrowskiego to prawdziwe cudo z wspaniałym smakiem polnych truskawek i zbieranego późną wiosną kwaśnego rabarbaru. W słoiku dżemu zatrzymałam najsmaczniejsze chwile minionego roku. Otwierając go kilka dni temu, myślałam o tym ile się zmieniło i jak zmieniliśmy się my sami. Dziś przegryzając jego kawałek i pijąc poranną kawę patrzyłam przez okno, a moją twarz muskały ciepłe promienie słońca, jestem dobrej myśli. W końcu wszystko dobre co się dobrze kończy.

Możecie wykorzystać dowolny czerwony dżem – truskawkowy, malinowy czy tradycyjny – różany. W połączeniu z maślanym kruchym ciastem każdy będzie smakował wspaniale. Liofilizowane owoce, które widać na zdjęciu, można kupić nie gdzie indziej jak w drogerii ROSSMANN, zaskakujące prawda? Są bardzo smaczne i zaskakują swoją strukturą – smakują jak suche owocowe pianki marshmallow, bez charakterystycznego dla nich chemicznego posmaku. Świetna przekąska dla dzieciaków.

Składniki:
forma 20 cm
kruche ciasto:

130 g mąki poznańskiej
60 g masła
1 jajko rozm. M, najlepiej wiejskie
3 łyżki cukru pudru
1 łyżeczka cukru z wanilią

dodatkowo:

5 łyżek dżemu z rabarbaru i truskawek
130 g cukru
2-3 łyżki soku z cytryny
liofilizowane owoce i bakalie do dekoracji

na zdjęciu: liofilizowane maliny, banan i truskawki

Przygotowanie:

Mąkę i cukier przesypać do miski. Dodać posiekane drobno masło. Rozdrobnić je po czym dodać jajo i szybko wyrobić ciasto. Zawinąć je w folię i schować na godzinę do lodówki.

Po tym czasie ciasto rozwałkować na grubość 5mm i wyłożyć nim boki tortownicy.

Boki okroić aby były równe (można zapleść dekoracyjny wzór jak w Mazurku Figowym).

Piec w 180 stopniach przez 20 minut.

Gorący mazurek posmarować połową dżemu, gdy wystygnie czynność powtórzyć.

Z cukru i soku utrzeć lukier, dodając sok po łyżce, aby zanadto nie rozrzedzić lukru.

Polać nim dekoracyjnie mazurek i udekorować owocami liofilizowanymi.

Schłodzić.

Smacznego!

Mazurek Figowy

zBLOGowani.pl

Wielkanoc: jajka faszerowane pastą z łososia

Wczorajsze urodziny naszego przyjaciela zaowocowały pomysłem na tę smaczną przekąskę. Jajko – symbol życia i dzięki temu główny bohater Wielkanocy corocznie ma swoje honorowe miejsce na naszym stole. W tym roku chcę Wam pokazać odpowiednio wcześniej jak przygotować łatwe i smaczne dania, które zachwycą Waszych gości.

Przepis ten jest bardzo łatwy. Potrzebny będzie jedynie blender do zmiksowania pasty z łososia. Jeśli nie przepadacie za jego smakiem z powodzeniem zastąpi go inna wędzona  ryba: makrela, pstrąg lub dorsz. W moim domu najczęściej jadało się jajka faszerowane pieczarkami, w tym roku zamierzam jednak poeksperymentować i zainspirować się zbieraną przez cały rok wiedzą, aby przygotować zaskakujące dania nawiązujące do polskiej tradycji.

Składniki:

6 jaj

pasta:

50 g wędzonego łososia
100 g kremowego tłustego twarożku
1 łyżeczka kaparów
2 gałązki koperku + do dekoracji
1 łyżka oleju truflowego*
sól, świeżo mielony pieprz

Olej truflowy to aromatyczny i wspaniały dodatek do potraw. Jeśli nie możesz znaleźć go w swoim sklepie po prostu pomiń ten składnik ( choć zaręczam, że odrobina takiego oleju wspaniale aromatyzuje tę pastę)

Przygotowanie:

Składniki pasty zmiksować na gładką pastę. Doprawić solą i pieprzem. Odstawić.

Jajka zalać zimną wodą i gotować, od momentu zagotowania 8 minut.

Zlać wodę znad jajek i zalać je ponownie zimną. Odstawić na 10 minut, po czym obrać, przepołowić i ułożyć na talerzu z sałatą.

Na jajkach ułożyć łyżką pastę z łososia.

Podawać udekorowane koperkiem.

Smacznego!

zBLOGowani.pl

Wegańska NUTELLA ! Bez nabiału, kakao, bez cukru i bez tłuszczu

Nutella to najsłynniejszy krem nugatowy na świecie. W internecie jest mnóstwo przepisów z jej wykorzystaniem. Naleśniki, placuszki, ciasta, ciastka, ciasteczka, shake’i, kawy, desery, lody czy inne słodkie cudeńka to początek długiej listy smakołyków w których widnieje na czele listy składników. I ja czasem zjadam kromkę chleba z porcją tego kremu, choć kiedyś słyszałam, że robią tak jedynie „kulinarne lamusy” bo Nutella powstała po to aby wyjadać krem łapczywie, łyżką, wprost ze słoika. Jeśli i Ciebie dopada słodkie nugatowe obżarstwo wybierz zdrowszą alternatywę kremu bogatą w błonnik, magnez i potas. Mniam!

Postanowiłam więc wymyślić przepis na nutellę bez cukru, tłuszczu i wszystkiego co niezdrowe. Wykonaną z trzech składników. Dodatkowo taką, którą mogą zjeść nawet alergicy. Specjalnie dla Ciebie z okazji tłustego czwartku :) spędź go z najbliższymi smakując pyszne i zdrowe przysmaki. Słodycze które można jeść bezkarnie, oczywiście w racjonalnych ilościach ( choć słoik takowej nutelli na pewno będzie bardziej radośnie przyjęty przez organizm niż słoik tradycyjnej.

Jak smakuje? Jest słodka, kremowa i bardzo intensywnie orzechowa. Jeśli użyjesz gładkiego masła orzechowego będzie przyjemnie rozpływać się na podniebieniu, jeśli zastąpisz je masłem z kawałkami orzechów będzie przypominała smakiem Snickersa. Karob dodaje jej głęboki – waniliowo karmelowy smak.

Składniki:
duży słoik 700 ml

 300 g suszonych daktyli
100 g masła orzechowego (z orzechów nerkowca, ziemnych lub laskowych – wybierz ulubione)
35 g – 4 łyżki karobu (mączki z chleba świętojańskiego) lub kakao

Przygotowanie:

Daktyle zalej wrzątkiem – 600 ml wystarczy.

Odstaw na 2-3 godziny aż znacznie zmiękną.

Gdy zmiękną osącz je na sicie. Słodki syrop zachowaj, będzie Ci potrzebny w trakcie miksowania. Daktyle przełóż do miksera lub miski. Dodaj do nich karob i masło. Wlej 150 ml syropu z gotowania.

Nutellę przełóż do słoika i przechowuj w lodówce nawet 3 tygodnie.
Smacznego!

Idealna na śniadanie, drugie śniadanie i kolację :)