Wiosenna sałatka w sosie koperkowym

Właśnie rozpoczyna się sezon na najlepsze warzywa. Maślana sałata, endywia czy freese to moje ulubione chrupiące dodatki kwietnia i maja. Ale czym jest dobra sałata bez jeszcze lepszego sosu? No właśnie. I na tym się skupimy. Pokażę Ci jak przygotować bardzo prosty sos koperkowy, idealny nie tylko na Wielkanoc ale i na co dzień. Dzięki temu przepisowi zaczniesz jeść więcej warzyw – zaręczam.

salatka z sosem koperkowym

W mojej sałatce jest sporo różnych struktur i smaków – znajdziesz w niej słodkie pomidory, kupiłam je na rynku z rekomendacją, ze są z własnej szklarni (były przepyszne: słodkie i soczyste), prażony słonecznik i ser pleśniowy brie o lżejszej zawartości tłuszczu – 12%. Komponowanie dodatków jest dość dowolne – możesz wymieszać sałatę z pieczoną piersią z indyka czy kurczaka, serem cheddar, żurawiną czy orzechami, a nawet tuńczyka z ananasem i cebulą, w obu tych przypadkach sos wspaniale połączy sałatkę, a Ty zyskasz nowe pomysły na lunch.

sól maldon

Składnikiem, którego nie znasz może być tutaj sól „wędzona” Maldon. Sól tę poznałam w Piekielnej Kuchni, w której to przyprawialiśmy nią np. steki i arbuza z wanilią (szokujące? ale za to jakie pyszne!). Sól Maldon to sól morska w płatkach, która wg mnie, jest bardziej słona niż sole kamienne. Ma też wyjątkowy dymny aromat, który nadaje daniom wyjątkowego charakteru. Sól Maldon cenią szefowie kuchni na całym świecie jako naturalny produkt pełen składników mineralnych, np. Wapnia czy Magnezu. W porównaniu do soli kamiennej to stosunkowo droga przyprawa – małe opakowanie 125 g kosztuje od 10 (w internecie) do 20 zł (w sklepach). Ale zapewniam, że jest warta swojej ceny – już odrobina wystarczy, aby danie zyskało zupełnie nowy charakter – dymny, mocny i wyrazisty, tak jakby było wędzone. Polecam, choć do testów.

sałatka i sos koperkowy

Oczywiście sól Maldon możesz zamienić w przepisie na zwykłą sól morską, sos będzie równie apetyczny choć bez dymnego aromatu, ale to wcale, a wcale nie przeszkadza w zajadaniu się moją sałatką.

Składniki:

Sałatka:

  • opakowane mieszanki salat
  • krążek sera pleśniowego camembert lub trójkąt brie (125g)
  • 60 g pestek słonecznika
  • 250 g pomidorów cherry
  • koperek

Sos koperkowy:

  • 1/2 pęczka koperku
  • 125 ml (1/2 szklanki) jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki majonezu
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1/3 łyżeczki soli Maldon lub zwykłej do smaku
  • świeżo mielony pieprz

Przygotowanie:

Najpierw wymieszaj składniki sosu (z posiekanym koperkiem) i odstaw go na moment.

W tym czasie przygotuj resztę składników: umyj i pokrój na połówka lub ćwiartki pomidory – to zależy od ich wielkości, podpraż pestki słonecznika i pokrój ser w kostkę. Ułóż wszystko w ładnym naczyniu po czym polej sowicie sosem i udekoruj koperkiem.

sałatka z sosem koperkowym sól maldon

Przepisy z czarnuszką – Pytanie na śniadanie

Moi kochani! W ostatni poniedziałek 21 lutego mogliście zobaczyć trzy bardzo pyszne i proste do wykonania przepisy ze zdrową i smaczną czarnuszką. Ta wspaniała przyprawa ma niesamowite prozdrowotne wartości dlatego włączcie ją do swojej diety.

Moje przepisy podaję, Wam poniżej, w wersji wideo możecie obejrzeć je na stronie Pytania na Śniadanie, co serdecznie polecam. Gotowanie tam to niesamowita sprawa!

Ja we własnej osobie, pozdrawiam Ania :)

Sałatka ziemniaczana
WIDEO

  • 300 g ziemniaków (4-5 sztuk)
  • 1 pęczek szczypiorku
  • 4-5 łyżek czarnych oliwek bez pestek
  • 6-7 suszonych pomidorów
  • 4 łyżki majonezu
  • 1 łyżeczka chrzanu wasabi
  • 3-4 ogórki kwaszone
  • 1 łyżeczka nasion czarnuszki
  • sól, pieprz

Ewentualnie: kilka kropli oleju z czarnuszki

Przygotowanie:
Majonez wymieszaj z chrzanem wasabi i połową nasion czarnuszki.
Ziemniaki umyj i ugotuj do miękkości w łupinach, w osolonej wodzie. Następnie ostudź, obierz i pokrój w kostkę. Oliwki pokrój w plasterki, ogórki w niedużą kostkę, a pomidory w paseczki. Wymieszaj z ziemniakami. Dopraw drobno posiekanym szczypiorkiem, majonezem oraz solą i pieprzem. Udekoruj resztą aromatycznej czarnuszki. Podawaj przystawkę na razowym chlebie posypaną czarnuszką, szczypiorkiem i skropioną kilkoma kroplami oleju czarnuszkowego.

Szybki bigos z czarnuszką

WIDEO

  • 1 pętko wiejskiej kiełbasy
  • 1 cebula
  • 500 g kapusty kwaszonej
  • 3 liście laurowe
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 1 łyżka słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka suszonego imbiru
  • 1 łyżeczka kminku
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 1 łyżeczka czarnuszki
  • 3 łyżki koncentratu z pomidorów
  • 3 łyżki miodu gryczanego
  • 2 łyżki masła
  • Sól, pieprz

Przygotowanie
Kapustę ugotuj do miękkości z liśćmi i zielem  – zajmie to ok. 20 minut.
Cebulę i kiełbasę pokrój w kostkę, po czym przesmażaj na maśle, na wolnym ogniu, stopniowo go zwiększając, aż kiełbasa się wytopi, a cebulka skarmelizuje. Po chwili dodaj koncentrat pomidorowy, a gdy się przesmaży dodaj kapustę, wymieszaj ją i zalej miodem. Karmelizuj 2-3 minuty i dodaj przyprawy. Na końcu dopraw kapustę solą i pieprzem. Duś 10 minut, jeśli trzeba podlej wodą (aby się nie przypalała). Podawaj z chlebem razowym.

Pieczone pierogi ruskie z czarnuszką

WIDEO

  • 350 g ciasta francuskiego
  • 1 jajko

Nadzienie:

  • 200 g ugotowanych ziemniaków
  • 400 g białego sera
  • 100 g tartego parmezanu
  • 100 g słonej bryndzy
  • Świeża mięta
  • Sól, pieprz
  • Czarnuszka
  • Do podania:
  • Słodki sos chilli

Przygotowanie:
Ziemniaki, np. z wczorajszego obiadu, wymieszaj z serami. Dopraw je 1 solidną łyżką posiekanych listków mięty, 2/3 łyżeczki czarnuszki, solą i pieprzem, tego ostatniego powinno być sporo.
Z ciasta wycinaj kwadraty, 10×10 cm, na każdą połowę kwadratu nałóż 2-3 łyżki farszu. Brzegi ciastek smaruj roztrzepanym jajem i sklejaj formując trójkąty.
Posmaruj też wierzchy ciastek, po czym posyp czarnuszką i piecz w 180 stopniach przez 10-15 minut (w zależności od mocy pieca – tak aby były złote).
Podawaj z sosem chilli.

Smacznego 
Do miłego zobaczenia, już w przyszły poniedziałek, 28 lutego, w

Ania Pastuszka Zańczak w Pytanie na Śniadanie

Ania

Klasyczna lasagne – lazania

Oglądaliście kilka dni temu Pytanie na śniadanie? Otóż właśnie moja lasagne była gwiazdą tamtejszej kuchni. Tak mi zasmakowała, że postanowiłam przygotować ją dziś w domu, na sobotni obiad. Przepis przekazuję Wam, jako prawdziwe włoskie dobro narodowe. Smakujcie go! Co mogę Wam powiedzieć o samym daniu. Lasagne pochodzi z południowej części Włoch, a konkretnie regionu Emilia Romagna ( tego samego, w którym produkuje się ocet balsamiczny, mortadelę i pyszne Lambrusco). Włosi w różnych częściach kraju używają do jej przygotowania różnego rodzaju makaronu. Kiedyś przeczytałam, że makaron do lasagne w regionie Emilia przygotowuje się z dodatkiem jaj i mąki pszennej, w innych mniej żyznych regionach używa się do jego produkcji jedynie mąki z pszenicy twardej durum. Stąd różne rodzaje i tak zagmatwana historia tego smakołyku i kłótnie dotyczące właściwego rodzaju makaronu. Co do samej pasty możesz ją ugotować lub nie przed przygotowaniem zapiekanki. Ja rzadko ją gotuję. Wystarczy, że dokładnie zalejesz makaron sosem a bez problemu upiecze się w piecu.

Sos boloński:
500 g mielonej wołowiny
4 ząbki czosnku
2 cebule
4 łyżki oliwy
Op. Przyprawy do pizzy
2 puszki pomidorów
100 g gęstej pasty z pomidorów
3 łyżki sosu worcester
2 łyżki cukru
sól, pieprz
Sos beszamelowy:
1 1/2 szklanki mleka
40 g masła
50 g mąki pszennej
1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
Sól, pieprz
Dodatkowo:
500 g makaronu lasagne
Świeża bazylia
150 g tartej mozzarelli
wloska lasagne
Przygotowanie:
Cebulę i czosnek posiekaj. Na patelni rozgrzej oliwę, wrzuć na nią warzywa, posól i smaż aż będą złote. Po chwili dodaj do nich pastę pomidorową. Przesmaż aż sos zacznie pachnieć i dorzuć mięso. Gdy będzie złote wlej pomidory z sokiem, sos worcester, przyprawę do pizzy, szklankę wody, cukier i pieprz. Duś 20 minut, po czym dopraw solą.
W tym czasie przygotuj sos beszamelowy: na patelni, na wolnym ogniu, stop masło. Dosyp do niego mąkę i mieszaj, aby nie pojawiły się grudki. Gdy mąka będzie skwierczeć dolewaj mleko, za każdym razem odrobinę, i mieszaj energicznie, aby nie postały grudki. Najlepiej co chwilę zestawiaj sos z gazu, aby dokładnie rozmieszać grudki. Dopraw sos gałką, solą i dużą ilością pieprzu. Odstaw.
Makaron przygotuj wg przepisu na opakowaniu – niektórych nie trzeba gotować. Na dnie wysmarowanej masłem lub oliwą formy ułóż warstwę makaronu, polej sosem bolońskim i beszamelem po czym posyp częścią sera. Czynność powtórz. Wierzch zapiekanki również posyp serem.
Piecz w 180 stopniach 60 minut. Przez 30 pod folią aluminiową, później zdejmij i zapiekaj skórkę.

Świąteczny grzaniec – Glögg korzenny

Nie każdy lubi grzane wino, a świąteczny grzaniec według mnie powinien zbliżać wszystkich domowników, toteż z myślą o najmłodszych i przyszłych mamach, ze szczyptą inspiracji wyniesioną ze sklepu Ikea przygotowałam dla Ciebie wspaniały przepis na bezalkoholowy świąteczny Glögg. Ten popularny skandynawski napój składa się z mieszanki soków, miodu i cytrusów z wyraźną nutą korzeni i świątecznych przypraw. Ba, często pije się go z całą masą innych różności – Fini dodają do niego np. orzechy, migdały i rodzynki, sprawiając, że z rozgrzewającego napoju robi się cudowna lekka, gorąca przekąska. Mi ten przepis odpowiada i na pewno przygotuję go jeszcze nie raz, a jeśli masz ochotę dodaj do niego odrobinę prądu – świetna będzie whisky lub rum.

glogg

Składniki:

1 l soku jabłkowego 100%
1 l (ciemnego, solidnego) soku z czarnej porzeczki 100%
3 cytryny
4 laski cynamonu
15 goździków
3-4 ziarna ziela angielskiego
4 łyżki miodu
4 łyżki gęstego syropu z malin
3, 5 mm plastry imbiru

glogg

Przygotowanie:

Cytryny sparz. Jedną potnij na plastry, z pozostałych wyciśnij sok, odcedź pestki.

Wszystkie składniki, prócz miodu, przełóż do garnka i podgrzewaj, na wolnym ogniu, aż do zagotowania. Przecedź napój, lekko przestudź i dodaj miód.

Podawaj udekorowane laską cynamonu.

Jeśli masz ochotę do przecedzonego napoju dolej 100-150 ml ulubionego alkoholu – whisky lub rumu.

glogg

ania gotuje wesolych swiat

zBLOGowani.pl

Makaron ze szpinakiem w sosie serowym

Ho, ho, ho! Chciałoby się zawołać zerkając za okno. Zima nadchodzi wielkimi krokami, a Mikołaj chyba już czai się u wlotu do komina. Jednak wraz z nadchodzącą zimą nie musisz zapominać o dobrej. lekkiej kuchni. Świeży szpinak, dobry makaron i tarty parmezan znajdziesz w sklepach przez cały. Dlatego dziś proponuję Ci ten przepis. Osobiście bardzo lubię jeść makaron. To mit, że makaron tuczy (wszystko co zjadasz w nadmiarze odbija się w obwodzie twojej talii, sam makaron nie ma tu nic do rzeczy, czepiałabym się raczej deseru, który jesz tuż po nim). Porcja ugotowanego al dente makaronu ma ok. 200 kcal i niższy indeks glikemiczny niż ten rozgotowany (wg różnych źródeł to od 45-55, gdy ten rozgotowany może mieć ponad połowę więcej). Co to oznacza? Po pierwsze jedząc prawidłowo ugotowany makaron dłużej czujesz się najedzony/a i nie jesteś narażony/a na napady głodu.

makaron ze szpinakiem i sosem z sera pleśniowego

Po drugie, siłą rzeczy, technicznie spędzasz nad talerzem więcej czasu, a Twój mózg ma szansę odebrać bodziec sytości, dzięki temu zjesz mniej niż mógłbyś, jedząc „papkę”. Może brzmi to zbyt naukowo, dlatego jeśli jesteś humanistą zapamiętaj jedynie to, że krótko gotowany makaron jest smaczniejszy, bardziej jędrny i apetyczny i lepiej łączy się z sosami. Ja gotuję go ok. 8 minut, przy czym to absolutne maksimum, które tyczy się grubych makaronów (świderki, penne, spaghetti etc) z pszenicy durum (innych w ogóle nie tykam). Mąka z pszenicy durum jest grubiej mielona niż np. mąka tortowa, można powiedzieć, że przypomina żółtawą kaszkę. Ma więcej składników odżywczych i zdecydowanie lepiej się trawi. Dlatego czytaj opakowania (poświęcisz temu chwilę podczas jednej wizyty w sklepie, a później sięgaj już po swojego pewniaka).

Tyle o makaronie, teraz możemy zająć się sosem. Makaron i sos. Rzadko można spotkać  tak dopasowany duety – razem błyszczą niczym Angelina Jolie i Brad Pitt (przykład, który do niedawna odpowiadałby naszemu duetowi wprost idealnie) na czerwonym dywanie. Omówiłam, już krótko makaron, teraz przejdźmy do tematu sosów. Dobry sos powinien składać się z kilku składników (powie wam to każdy włoski król makaronu). Przyznam, że całkiem niedawno zrozumiałam tę prostą regułę – w kuchni minimalizm to podstawa, a kluczową rolę powinna odgrywać wysoka jakość składników. (Najbardziej wytrwali fani bloga na pewno zauważyli, że wcześniej uwielbiałam faszerować swoje dania całą masą dodatków, babciną metodą zw. „czyszczeniem szafek”:)). Wybieraj sprawdzone i świeże sztuki, korzystaj też z przecen, które pozwolą ci spróbować nowych produktów bez nadwyrężania Twojego budżetu.

makaron ze szpinakiem w sosie z sera plesniowego 2

Moje danie to pyszny makaron Malma (penne ze 100% pszenicy durum) z kremowym sosem na bazie mleka migdałowego (możesz użyć śmietanki kremówki, jeśli nie ma go w twoim sklepie, ja lubię mleko migdałowe bo jest lekkie dla brzucha), świeżego szpinaku, czosnku, sera lazur (jeśli chcesz użyj lepszej, ale i droższej gorgonzoli) doprawionych pikantną nutą pieprzu i listkami bazylii. Absolutny majstersztyk w swojej prostocie, który cudownie otula podniebienie wszechogarniającą kremowością, pożądaną szczególnie w tak chłodne dni. Co mogę powiedzieć o samej marce Malma? Lubię te makarony, używam ich od jakiegoś czasu (najpierw musiałam je solidnie przetestować, aby wypowiedzieć się jakkolwiek w ich temacie) i uważam, że to jedne z lepszych dostępnych w tym przedziale cenowym (koszt paczki to maksymalnie 5-6 zł). Właściwie smakują mi najlepiej, ale chyba nie jadłam jeszcze wszystkich rodzajów past dostępnych na rynku, stąd ta zachowawczość. Makarony Malma gotują się szybko, zachowują początkowy kształt i mają piękny kolor. Czegóż chcieć więcej? Ja zajadam swoją porcję.

makaron ze szpinakiem w sosie serowym malma

Składniki:

  • 250 g makaronu penne
  • 1 łyżka oliwy
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 szklanka mleka migdałowego niesłodzonego
  • 250 g świeżego szpinaku (opakowanie)
  • 125 g sera lazur/gorgonzola (opakowanie)
  • sól, pieprz, gałka muszkatołowa
  • parmezan i bazylia do dekoracji

Przygotowanie:

Zagotuj wodę na makaron. Posól ją i wrzuć pastę. Gotuj 5 minut.

W międzyczasie posiekaj czosnek i wrzuć go go dużego garnka z rozgrzaną oliwą (oblicz to tak, aby zmieścił się tu cały makaron z sosem). Przesmaż minutę i dodaj szpinak. Duś go 3-4 minuty, po czym wlej mleko i dodaj pocięty lub pokruszony ser (ja prawie zawsze robię to rękoma :))

Przykry sos i poczekaj aż ser się rozpuści, potrwa to może 4-5 minut. Do sosu (mleka będzie sporo) dodaj półtwardy makaron i duś razem 3-4 minut, aż makaron wchłonie sos. Dopraw danie i podawaj udekorowane wedle uznania – parmezanem i bazylią lub np. natką pietruszki.

Lunch danie: Pesto z rukoli i słonecznika z olejem lnianym

Myślę, że każdy z Was zna tradycyjne bazyliowe pesto z parmezanem i orzechami pini. Ja przyznaję, że czasem nudzi mnie tradycyjna kuchnia, a szukając nietypowych rozwiązań zapędzam się w odległe zakamarki kuchni fusion. Dziś postanowiłam połączyć to co miałam w lodówce – rukolę, prażony słonecznik, olej lniany, czosnek i sok z cytryny. Składniki te są smaczne same w sobie, ale dopiero ich połączenie daje najbardziej spektakularny efekt. Bogate w siarkę czosnek i rukola pomogą wzmocnić włosy, skórę i paznokcie, wielonienasycone kwasy Omega 3 i 6 pochodzące z oleju lnianego wpłyną korzystnie na komórki odżywiając je, a dodatkowo poprawią trawienie. Muśnięcie antyoksydantów czyli witaminy C na pewno tutaj nie zaszkodzi.

Uwielbiam żywność funkcjonalną, tym bardziej, że potrafi być wyjątkowo smaczna. Polecam Wam, abyście włączyli do swojej diety oleje tłoczone na zimno. Tylko takie tłuszcze gwarantują pełną wchłanialność składników mineralnych i rozpuszczalnych w tłuszczach witamin:  A, D, E i K. Uwagą dla niezwracających uwagi na etykiety powinno być zalecenie abyście chowali je do lodówki – naturalne oleje, wprost przeciwnie do przemysłowych i rafinowanych, nie przepadają za ciepłem i światłem słonecznym. Czynniki te niszczą łatwo przyswajalną strukturę tłuszczu i utrudniają jego wchłanianie – proces ten możecie znać pod nazwą jełczenia.

Użyłam jednego z moich ulubionych produktów – oleju lnianego Semco. Tłuszcz ten charakteryzuje się delikatnym smakiem i orzechowym aromatem z nutami świeżo skoszonego siana. Jego kolejną zaletą jest mętna konsystencja, która potwierdza naturalne pochodzenie. Produkuje się go z polskiego lnu z Wielkopolski - co dla mnie jest wyjątkowo ważne – w całości popieram politykę inwestowania w produkty nie będące dziełem koncernów, są zdrowe a lokalni producenci mogą rozwijać swoją działalność. Tłoczone na zimno oleje Semco znajdziecie zawsze w szklanych butelkach z ciemnego szkła - jak już wspominałam należy chronić je przed światłem.

To tyle, zaręczam, że gdy raz spróbujecie tego wspaniałego pesto, zakochacie się w nim i stanie się obowiązkową pozycją w codziennym jadłospisie. Wykorzystajcie je podając z ugotowanym al dente makaronem, grzankami, na razowym toście, zapiekance czy z pieczonym mięsem. Zawsze będzie wybornym i trafionym dodatkiem.

Składniki na 4 porcje:

100 g rukoli (op.)
60 g pestek słonecznika
60 ml oleju lnianego
1/4 łyżeczki soli himalajskiej
2 ząbki czosnku
sok wyciśnięty z 1, sparzonej cytryny

Przygotowanie:

Słonecznik uprażyć na suchej patelni. Przestudzić.

Wszystkie składniki zmiksować, do uzyskania gładkiej pasty.

Smacznego!

RADY:

MAKARON SMAKUJE BOSKO Z PODANYMI OBOK PIECZONYMI BURAKAMI Z MIODEM I SERKIEM WIEJSKIM – TAK SKOMPONOWANE DANIE WSPANIALE ODKWASZA ORGANIZM!

Lekka kuchnia: Orientalny Kurczak duszony w kafirze, z cytrynową kaszą pęczak

Pomysł na obiad? A gdyby tak skusić się na pysznego i delikatnego kurczaka duszonego w bulionie z aromatycznym liściem limonki. Ta orientalna przyprawa wyglądem odrobinę przypomina liść laurowy. Różni się od niego jednak niebanalnym, świeżym aromatem. Zapamiętajcie tę nazwę i wybierzcie się ze mną w podóż do krainy orientu.

Skąd pochodzi i czym jest liść limonki

Liść limonki pochodzący z drzewa kaffir lime (łac. Citrus hystrix) jest popularną przyprawą używaną przede wszystkim w kuchni tajskiej i Indyjskiej. Rośnie przede wszystkim na Hawajach, w Indiach i Laosie, na krzewach osiągających 2-3 metry wysokości. Lubi wilgotne gleby i jest wrażliwa na zimno. Z powodzeniem można hodować ją na domowym nasłonecznionym parapecie.

Pachnie limonką, imbirem, anyżem i kurkumą.  W domowej kuchni przyda się do aromatyzowania bulionów, kokosowego curry, dań z drobiu, owoców morza czy ryb, ze względu na swój świeży aromat. Dzięki bogactwu olejków eterycznych jest przyprawą bardzo cenioną, choć mam wrażenie, że w Polsce jeszcze mało decenianą. Spotkałam się ze stwierdzeniami, że ze względu na ten bardzo charakterystyczny aromat ciężko jest je czymś zastąpić.

Danie, które przygotowałam to fuzja dalekiego egzotycznego wschodu z rodzimą kuchnią polską. Mam tu na myśli sposób podania dania – wszakże to prosta potrawka z kurczaka z pęczakiem, ale w zupełnie innej odsłonie. Mięso jest delikatne, aromatyczne a dzięki liściom kafiru nieziemsko cytrusowe i świeże. Jego smak jest zbilansowany: od słonego, poprzez świeży i lekko pikantny, do słodkiego dzięki karmelizowanej cebuli i dodatkowi polskiego miodu. Jeśli nie przepadacie za nudnymi kaszami ta wersja jej podania mile Was zaskoczy. Wyraźna struktura ziaren, przełamana owocowym aromatem i kremowością masła to mój niezawodny spsób na walkę z kulinarną nudą. Spróbujcie koniecznie.

Składniki:
4 porcje:

500 g piersi z kurczaka
400 ml bulionu z kurczaka
3 cebule
3 ząbki czosnku
3 liście kafiru
30 g masła
20 ml oliwy
1/2 łyżeczki suszonego estragonu
1/2 łyżeczki suszonego rozmarynu
1/2 łyżeczki kurkumy
1 ostra papryczka chili
1 gwiazdka anyżu
3 ziarna ziela angielskiego
1 łyżka miodu gryczanego
sól, grubo mielony pieprz

kasza pęczak:

250 g suchej kaszy pęczak
250 ml soku jabłkowego
skórka otarta z 1 umytej cytryny
30 g masła
sól, pieprz

Przygotowanie:

kurczak:

Pierś z kurczaka umyć i pokroić na mniejsze kawałki – plastry wielkości 4×6 cm wystarczą).

Natrzeć go solą, pieprzem, estragonem, przeciśniętym przez praskę czosnkiem i ostrą papryką. Odstawić do marynowania, w temp. pokojowej.

W tym czasie posiekać w drobną kostkę cebulę i chilli. W wysokim rondelku rozgrzać masło.

Na gorące masło wrzucić cebulę i chilli, posolić je odrobinę, aby szybciej zmiękły. Dodać kurkumę, anyż i ziele angielskie.

Smażyć 5 minut, aż się warzywa będą złote, po czym włożyć do rondelka kawałki kurczaka i obsmażyć go z każdej strony.

Wlać bulion i dusić całość 30 minut aż mięso będzie kruche i delikatne.

Sos doprawić solą, pieprzem i miodem.

Kasz pęczak:

kaszę przesypać do garnka. Prażyć 3-4 minuty, aż zacznie skiwerczeć. Cytrynę sparzyć i obrać z niej skórkę, pozostawiając cienką warstwę albedo (białej błonki) aby uzyskać aromat goryczki. Do kaszy dodać skórkę, 1/2 łyżeczki soli,  sok jabłkowy i tyle wody aby w razem z sokiem, zajmowała dwa razy tyle objętości co kasza.

Gotować ją pod przykryciem, 15-20 minut, a pod koniec gotowania dodać masło aby dodać kaszy kremowości. Kaszę dobrze jest odstawić pod przykryciem na 10-15 minut po ugotowaniu, dzięki temu zabiegowi będzie idealnie sypka.

 

Wielkanoc: Polędwiczka zapiekana w cieście francuskim z konfiturą z cebuli – ala Wellington

Jak już wspominałam na facebooku’u, w centralnym punkcie świątecznego  stolu musi znaleźć się pyszne, domowe pieczone mięso. Kiedyś były to szynki, żeberka czy wołowe pieczenie. Przygotowywane w marynatach z majeranku i czosnku, często moczone wcześniej w solance. Dziś chciałabym pokazać Wam inny pomysł na przygotowanie wspaniałego pieczonego mięsa. Do tego celu wykorzystałam chudą i delikatną polędwiczkę wieprzową. Połączyłam ja z cudowną konfiturą z czerwonej cebuli po czym owinęłam w domowe ciasto francuskie. Połączenie to okazało się być  zachwycające. Słodka, konfitura cebulowa z nutami tymianku i octu balsamicznego, soczysta paprykowa polędwiczka i aksamitne, maślane ciasto francuskie. Prawdziwy smakowy zawrót głowy wywołujące pobudzenie wszystkich kubków smakowych. Do stworzenia tego przepisu zainspirowało mnie przeglądanie zdjęć potraw najlepszych szefów kuchni na Instagramie. Konkretnie mam tu na myśli zdjęcie prezentujące danie zwane Beef Wellington – polędwicę wołową zawiniętą w ciasto francuskie z farszem z grzybów leśnych, cebuli i masła, mocno przyprawionej grubo mielonym pieprzem. W głowie od razu zagrało mi połączenie czerwonej cebuli i  wspomnianej polędwiczki.

Jeśli nie macie zbyt wiele czasu użyjcie gotowego, dostępnego w sklepach ciasta francuskiego- sprawdzi się świetnie, choć najlepsze będzie takie o wysokiej zawartości masła. Kolejną praktyczną poradą jest przygotowanie większej ilości konfitury. Będzie wspaniałym dodatkiem do świątecznych mięs i kiełbas – w smaku przypomina konfiturę z żurawiny. Zaręczam, że to danie zniknie ze stołu w ekspresowym temnie, aż do ostatniego okruszka :)

Składniki:

300 g ciasta francuskiego
1 małe jajko
1 łyżka mleka

konfitura:

4 czerwone cebule ( 350g )
50 ml octu balsamicznego z Modeny
50 g brązowego cukru
1 łyżeczka suszonego tymianku
50 g masła
1 liść laurowy

polędwiczka:

1 – 500g polędwiczka wieprzowa
2 łyżki oliwy z oliwek + do smażenia
3 ząbki czosnku
2 łyżeczki suszonej i mielonej wędzonej papryki i suszonego tymianku
1/2 łyżeczki soli morskiej
1/2 łyżeczki świeżo zmielonego pieprzu
1 łyżka sosu worcester

Przygotowanie:

polędwiczka:

Czosnek przecisnąć przez praskę i wraz z resztą składników wymieszać na pastę.

Pastą nasmarować dokładnie mięso i odstawić, przykryte folią.

konfitura:

Cebulę pokroić w cienkie pióra.

Masło rozpuścić. Na gorące wrzucić cebulę, dodać 1/2 łyżeczki soli, aby szybciej zmiękła.

Cebulę smażyć 8-10 minut, aż zacznie brązowieć, wtedy dodać cukier i tymianek, dokładnie wymieszać i wlać ocet.

Dusić konfiturę aż będzie szklista kolejne 5-10 minut.

Odstawić do przestudzenia.

Polędwiczkę obsmażyć z każdej strony na odrobinie tłuszczu.

Gdy z wierzchu będzie złota, wyłączyć palnik.

Ciasto rozłożyć i jeśli trzeba rozwałkować, przy używaniu gotowego casta nie jest to konieczne.

Na cieście rozłożyć konfitur, a na niej polędwiczkę.

Następnie posmarować wewnętrzne krawędzie ciasta mieszanką jaja i mleka.

Zwinąć ciasto w „kopertę”, a jaj zgięcie włożyć pod spód rolady. Całą powierzchnię ciasta wysmarować resztą masy jajecznej – dzięki temu będzie idealnie zarumieniona po upieczeniu.

Piec w 190 stopniach przez 30 minut, po czym zmniejszyć temp. do 170 i piec jeszcze 10-15.

Polędwiczkę podawać na gorąco lub na zimno, wedle życzenia.

Polub bloga na facebooku!

zBLOGowani.pl

Zdrowa Zupa paprykowa z dwóch składników!

Pyszne, rozgrzewające zupy powinny być podstawą zimowej diety. Według mnie jeśli możemy pominąć te na bazie śmietany, zasmażek i innych staropeerelowskich kulinarnych cudów zróbmy to! Polecam przygotowywanie gęstych i treściwych zup bazujących na warzywach bulwiastych i strączkowych. Jeśli chodzi o te drugie moimi faworytami są: cieciorka, groch i soczewica. Cieciorka – humus, groch – wojskowa grochówka, a soczewica? No właśnie. Często jest przez nas niedoceniana. Co jest dużym błędem. Znana i ceniona była już w starożytności. Pierwsi chrześcijanie jedli zupy i gulasze przygotowywane właśnie na bazie tego magicznego warzywa. Można ją zakupić w dwóch wariantach: czerwonym, czarnym, żółtym i zielonym.

Grzanki widoczne na zdjęciu to preparowana soja ( 50 g białka w 100 g ! )
Prażyłam ją ze słodką papryką, solą i kuminem na gorącej patelni. Przepyszny, pełno białkowy dodatek do posiłków: zup. past i sałatek.

Soczewica jest źródłem dobrze przyswajalnego roślinnego białka, obniżającego ciśnienie krwi potasu i kwasu foliowego, czyli witaminy B9, niezbędny dla prawidłowego rozwoju dziecka w łonie matki. Dlatego szczególnie polecam ją osobom, które za mięsem nie przepadają, ograniczają je ze względów moralnych czy jakościowych.  Na jednym z portali internetowych przeczytałam, że naukowcy z Instytutu Rozrodu Zwierząt i Badań Żywności PAN w Olsztynie znaleźli w soczewicy taniny – związki które chronią organizm przed nowotworami, m.in. upośledzając tempo podziału komórek nowotworowych. Jedzmy więc soczewicę, delektując się przy tym jej pysznym smakiem, który w tej zupie jest wyjątkowy i zachwycający.

źr. : tesco.pl

Bardzo prosty przepis na cudowne danie. Połączenie pikantnej pasty paprykowej i gęstej soczewicy czyni je prawdziwie doskonałym. Jeśli nigdy nie próbowałeś/aś soczewicy saute smakuje ona jak połączenie grochu i fasoli, z nutami pieprzu i pikantnej papryki. Bardzo dobrze łączy się z .

Składniki:
4-5 porcji

500 g suchej czerwonej soczewicy
300 g pikantnego lub łagodnego ajvaru (wedle uznania)
sól

Przygotowanie:

Soczewicę zalać w garnku litrem wrzątku i odstawić na 30 minut. Dzięki temu zabiegowi znacznie szybciej się ugotuje.
Gdy soczewica napęcznieje i odstoi swoje pół godziny, gotować ją z dodatkiem 1 łyżki soli, przez ok. 20-30 minut, sprawdzając czy jest miękka.

Miękką soczewicę wymieszać z ajvarem i zmiksować. Jeśli zachodzi taka potrzeba i zupa jest zbyt gęsta należy dolać odrobinę wody do garnka.

Zupę podawać z pieczywem, grzankami lub zieleniną.

Smacznego!

Rodzaje i kolory soczewicy. źr. magazynbieganie.pl

Gnocchi w sosie pomidorowym

Moja mama robi najlepsze kopytka na świecie. Nawet w Piekielnej Kuchni nie były takie smaczne! Sekretem kopytek mojej mamy jest jej tajemnicza praska do ziemniaków zamknięta w kredensie. Mama wyciąga ją z kredensu, przeciska przez nią jeszcze ciepłe ziemniaki a później, swoją dłonią czarodziejki stwarza kształtne kopytka. Ostatnio zmierzam coraz częściej ku kuchni włoskiej więc mamine kopytka postanowiłam wykonać w formie gnocchi. Gnocchi to kluseczki rolowane na desce widelcem. To dzięki niemu mają ten charakterystyczny dla nich wzór paseczków.

gnocchi w sosia pomidorowym

Gnocchi podaje się z różnymi dodatkami, wgniatając je do ciasta lub podając z okrasą. Ja przygotowałam dziś klasyczne kluseczki w sosie napoli – zwyczajnym sosem z pomidorami i świeżą bazylii. Właśnie teraz ziemniaki najlepiej nadają się do ich przygotowania. Do klusek wybieraj zawsze ciężkie, mączne ziemniaki. Buon appetito!

Gnocchi:

1 kg ziemniaków, mącznych
150 g mąki
1 łyżeczka soli
1 jajo

gnocchi

Przygotowanie:

Ziemniaki ugotować w mundurkach.
Obrać je od razu i przecisnąć przez praskę.

Przełożyć ziemniaki na wysypaną mąką stolnicę, wsypać resztę mąki, dodać sól i pieprz. Lekko wymieszać.

Zrobić w ziemniakach dołek, wlać roztrzepane jajo, szybko zagnieść ciasto (im krócej tym lepiej długie zagniatanie rozrzedza ciasto). Szybko uformować z ciasta wałki o grubości 3 cm. Po czym pokroić je w podłużne kluseczki 1-2 cm.

Gnocchi można gotować w formie kopytek lub rolować je naciskając widelcem, aby powstały wzorki.

Gotować w gorącej osolonej wodzie, 3 minuty od wypłynięcia.

Najsmaczniejsze są gdy chwilę odpoczną i lekko stwardnieją po ugotowaniu, wtedy najlepiej je odsmażać.

Sos:

800 ml pasatty pomidorowej
2 cebule
4 ząbki czosnku
1/2 pęczka świeżej bazylii
1 łyżka cukru
1 łyżeczka soli
sól, pieprz
30 ml oliwy

Dodatkowo:

natka pietruszki
parmezan

Przygotowanie:

Cebulę i czosnek posiekać.
Rozgrzać oliwę, wrzucić na nią warzywa, posolić.
Smażyć aż będą złote.
Wlać gęsty przecier z pomidorów – pasattę.
Dusić 10 minut.
Doprawić.
Dodać posiekaną bazylię.
Sos wymieszać z gnocchi, podgrzać i podawać.
Gotowe danie posypać parmezanem i natką lub bazylią.