Danie z Hells Kitchen: polędwiczki w sosie bałkańskim

Ostatnio wpadło mi w ręce to zdjęcie i moje piekielne notatki. Gdy tylko je zobaczyłam, zachwyciłam się wspomnieniem cudownego aromatu pieczonych warzyw, zapachem rozmarynu, kaparów i smażonego mięsa w przyprawach. Piekielnie dobre danie. Co więcej mam podejrzenia, że nawet szefowi smakowało:) jeżeli Lubicie bałkańskie klimaty i szukacie wyśmienitej inspiracji na wyjątkowy obiad – przygotujcie je. Moje początki w Hell’s Kitchen były owocne choć trudne – kilkakrotnie byłam najlepsza, 4-5 razy nominowałam najsłabsze ogniwa. „Załatwiła” mnie dopiero kuchnia szefów: karaczany, larwy mączniaka i rybi szejk. Złe samopoczucie popsuło mi serwis. Życie pełne jest jednak szans i nowych możliwości, każdy dzień przynosi nam coś magicznego i pysznego. Dlatego smakujcie. Bałkańska potrawka z polędwiczką jest pyszna i lekka.

polędwiczka

Składniki na 2 porcje

Sos:
2 papryki czerwone
1 cukinia, mała
1 cebula
2 dojrzałe pomidory*
2 gałązki rozmarynu
1 łyżka oliwy
2 łyżki kaparów
1 łyżeczka słodkiej papryki
1/2 łyżeczki ostrej papryki

Polędwiczka:
1 polędwiczka wieprzowa o wadze 300 g
1 cebula
1 łyżka oliiwy
1 łyżeczka słodkiej papryki
1/3 łyżeczki tłuczonego pieprzu

do smażenia:

1 ząbek czosnku
1 gałązka rozmarynu
2 łyżki oliwy
1 łyżka masła do bastowania

Przygotowanie:

Polędwiczkę oczyścić, umyć i osuszyć. Pokroić w plastry o grubości 3 cm.

Cebulę posiekać. Z resztą składników marynaty, prócz czosnku, dodać je do polędwiczki i dokładnie wetrzeć w mięso. Odstawić.

Sos:

Warzywa – cebulę, paprykę i cukinię – pokroić w kostkę. Czosnek posiekać.

Rozgrzać oliwę. Na gorącej przesmażyć warzywa i czosnek, z gałązką rozmarynu – drugą zostawić do infuzji mięsa, oraz słodką i ostrą papryką w proszku.
W międzyczasie obrać ze skórki i posiekać pomidory.

Przesmażone, rumiane warzywa wymieszać z pomidorami. Przykryć i dusić 5-10 minut. Po tym czasie wyjąć z garnka rozmaryn, a jego zawartość zmiksować i przetrzeć przez sito.

Sos doprawić solą i pieprzem.

Polędwiczka

Rozgrzać na patelni oliwę. Polędwiczkę oczyścić z marynaty. Plastry mięsa kłaść na rozgrzanym oleju i od razu dodać masło, przekrojony na pół czosnek i gałązkę rozmarynu. Polędwiczki smażyć partiami, aby temperatura oleju była wysoka i mięso należycie się smażyło. 1-2 minuty z każdej strony wystarczą. Mięso odłożyć na 1-2 minuty do odpoczynku, posolić. W tym czasie rozpocząć serwis.

Do talerza nalać sos, obsypać go kaparami. Na wierzchu ułożyć doprawioną polędwiczkę i gałązki rozmarynu.

Do dania dobrze będzie pasowało żytnie pieczywo.

Drożdżowe bułki z serem buchty

Według obliczeń amerykańskich naukowców w Tłusty Czwartek należy zjeść co najmniej trzy pączki aby pozostać przy zdrowych zmysłach i właściwie celebrować to, jakże zacne, święto. Oczywiście można wprowadzić niewielkie unowoczesnienia i zamiast smażyć, choć ja i tak to uczynię, tłuste pączki, upiec w piekarniku buchty drożdżowe z pysznym, waniliowym, ucieranym twarogiem. Wypróbujcie je na śniadanie, lunch czy jako poczęstunek dla dzieciaków i nawet jeśli Tłusty Czwartek już dawno przemknął w kalendarzu, warto przygotować coś pysznego niedzielnym popołudniem, aby ucieszyło dzieciaki w poniedziałek rano. Znalezione w śniadaniówce.drożdżówki

Składniki:

9 sztuk, ciasto:

320 g mąki tortowej – 2 szklanki
1 szklanka mleka
1 jajko, 1 żółtko
40 g cukru
7 g op. drożdży instant
2 łyżki skórki startej z pomarańczy/ew. skórki suszonej
50 g masła

nadzienie:
150 g twarogu półtłustego
50 g gęstej śmietany 18%
2 łyżki cukru z wanilią

Przygotowanie:

Mleko pogrzać do 40 stopni.

Masło rozpuścić.

Odlać 1/2 do miski, średniej wielkości, dodać drożdże, łyżkę cukru i wymieszać. Odstawić.

W tym czasie ubić jajko i żółtko z resztą cukru. Zajmie to około 3-4 minuty. Ciągle mieszajac wlać ciepłe mleko. Dodać skórkę pomarańczową dla aromatu i zaczyn. Masę przelać do dużej miski.

Przesiać do niej mąkę. Wymieszać łyżką. Po czym wlać masło i wyrobić ciasto.

Odłożyć do podwojenia objętości, w cieple trwa to ok.1,5 godziny.

Ciasto rozłożyć na blaszce 20x 25 cm wyłożonej papierem do pieczenia, aby zapobiec przyklejeniu bułeczek do blachy. 

Odstawić je na 30 minut, do wyrośnięcia.

W tym czasie ser utrzeć z cukrem i śmietaną.

Na wierzchu ciasta rozsmarować słodki serek.

Piec 20 minut w 180 stopniach, góra dół.

Smacznego!

Płatki śniadaniowe: najlepsze, top 5

Wielu z nas nie wyobraża sobie śniadania bez porcji płatków zbożowych. I bardzo dobrze! Zboża to podstawa zdrowej i zbilansowanej diety. W naszych sklepach znajdziecie setki takich produktów. Jak wybierać te zdrowe i jednocześnie smaczne? Podpowiem Ci co jem z moją rodziną i myślę, że wykorzystasz tę wiedzę przy następnych zakupach. Na pewno zauważyłaś/eś, że od dawna propaguje się jedzenie płatków owsianych. Zawierają dużo białka, błonnika i witamin, co dobrze wpływa na naszą urodę i zdrowie. Ale w sklepach znajdziesz znacznie więcej produktów zbożowych, nie tylko owsianych, więc które wybrać?

Postanowiłam zdradzać moich ulubieńców w listach top produktów: TOP 5. Cena będzie drugorzędnym kryterium, choć dobrze wiesz (jeżeli odwiedzasz mojego bloga), że nigdy nie jest wygórowana. Uważam, że można jeść niedrogo, zdrowo i smacznie. Moje listy w żaden sposób nie są i nie będą sponsorowane. Pokażę Ci to co lubię i co kupuję, wymiennie w zależności od tego gdzie robię zakupy.

1. Górskie płatki owsiane, 2-3 zł/500g

Górskie płatki owsiane to czysty, gruboziarnisty owies. Często wybieram, Złote Plony  (Biedronka), płatki firmy Sante, czasem bio płatki z ekologicznych sklepów. Staram się zachować zdrowy rozsądek dlatego, że te „eko” często kosztują kilkakrotnie więcej niż zwyczajne. Gotuję je długo 5-10 minut. Najlepsze są gdy po ugotowaniu chwilę odpoczną i napęcznieją.

źr. google.com

2. Płatki owsiane, Elovena, fińskie, 5 zł/ 500 g

Smaczne płatki owsiane błyskawiczne w dużej półkilogramowej tekturowej paczce. Płatki zawierają sporo żelaza i białka. Świetnie się sprawdzają gdy śniadanie muszę przygotować w kilka minut. Przyznam, że wystarczy zalać je gorącą wodą lub mlekiem dzięki czemu w kilka sekund mam przed sobą pyszne śniadanie. Gotowane dłużej stają się bardzo gęste, co może przydać się osobom będącym na diecie. Zje się ich wtedy znacznie mniej. Bardzo wydajne i ciężko jest wykorzystać całą paczkę. Jeżeli lubicie owsiane wypieki płatki Elovena świetnie się do nich sprawdzą – dodaję je do ciast, bułeczek i pankejków! Produkt naturalny, dostępny także w wersji z malinami i jabłkiem z cynamonem, nie próbowałam, choć zamierzam. Spróbuję i ocenię.

źr. google.com

Dane z opakowania:

WARTOŚCI ODŻYWCZE
W 100G W 40G
Wartość energetyczna 350 kcal 115 kcal
1450 kJ 483 kJ
Tłuszcze 8,0 g 2,5 g
w tym kwasy tł. nasycone 1,6 g 0,4 g
Węglowodany 55 g 22 g
w tym cukry 1,2 g 0,5 g
Białka 14 g 5,6 g
Sól 0,002 g 0 g
Błonnik 11 4,4

oraz na 100 g produktu: Żelazo : 5,1 mg (36%**),Magnez : 131 mg (44%**),Fosfor: 441 mg (55%**),Cynk : 3,2 mg (21%**),Witamina B1: 0,4 mg (29%**),**RDA – Zalecane dzienne spożycie

1 porcja (40 g)
Żelazo : 2,0 mg (14% **),Magnez : 52 mg (17% **),Fosfor: 176 mg (22%**),Cynk : 1,3 mg (9%**),Witamina B1: 0,2 mg (14%**)

3. Płatki opiekane premium, Granelo, 3-3,5 / 300 g

 

Przepyszne, opiekane, chrupiące, górskie płatki owsiane o podwyższonej zawartości białka i błonnika. Idealne dla osób, które nie mogą przekonać się do surowego owsa. Ich  karmelowy smak (pochodzący od jęczmiennego słodu) zachęci do spróbowania każdego. Moją jedyną uwagą jest to iż mają w swoim składzie odrobinę cukru (i słód jęczmienny) – w sumie 7% Objętościowych.

źr. granero.com.pl

Co znajdziecie na ich opakowaniu? Samo dobro!

Wartości odżywcze
w 100g w 30g
Wartość energetyczna 383 kcal 115 kcal
1609 kJ 580 kJ
Tłuszcze 8,2 g 3,2 g
w tym kwasy tł. nasycone 1,5 g 0,6 g
Węglowodany 58,1 g 22 g
w tym cukry 4,9 g 0,5 g
Białka 11,1 g 5,6g
Sól 0,8 g 0 g
Błonnik 16,4 4,9

4. Płatki jaglane, Bio Planet. 8 zł / 600 g

Niektórzy twierdzą, że płatki jaglane są zdrowsze niż owsiane. Ja staram się łączyć oba gatunki ziaren i zajadać je naprzemiennie. Razem też smakują wyśmienicie! Lubię płatki jaglane za to, że szybko się gotują, są lekkie i mogą być dodatkiem do wielu wytrawnych dań, np. w formie „jaglanej polenty”. Jeśli masz problem z zakwaszeniem organizmu i czujesz się osłabiona/y koniecznie zacznij jeść płatki jaglane. Bio Planet były pierwszą marką jaką nabyłam. Obecnie wybieram też innych przedstawicieli tego gatunku. Zauważyłam, że największe sieci spożywcze wprowadziły je już do swoich ofert, więc spróbujecie ich już za 2-3 zł / 500 g. Warto wybierać te jak najmniej przetworzone.

żr. google.pl

Pamiętaj o tym, że płatki jaglane mają sporo tłuszczu. Warto przechowywać je więc w szczelnym pojemniku w lodówce. A co mówi o nich producent?

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA

płatki gotować w proporcji 1:2 (1 porcja płatków na 2 porcje wody lub mleka)  na wolnym ogniu ok. 5 minut od czasu do czasu mieszając.

Wartości odżywcze:

Wartości odżywcze (%) w 100 g
Wartość 1586 kJ
energetyczna 370 kcal
Tłuszcz 3,9 g
- w tym kwasy tłuszczowe nasycone 0,9 g
Węglowodany 69 g
- w tym cukry 1,6 g
Błonnik 2,0 g
Białko 11 g
Sól <0,01 g

Płatki jaglane firmy Kupiec, mają mniej tłuszczu (w tym wypadku jest to mniej zdrowego tłuszczu), ale za to więcej białka i błonnika. Są też znacznie tańsze. Jeżeli nie masz w okolicy sklepu z ekologiczną żywnością, kup płatki Kupca.

5. Nestle, Cheerios, Oats, 5,5 zł /250 g ; 9,90 / 450 g

Miła odskocznia od wytrawnych płatków śniadaniowych. Nestle wypuściło płatki owsiane połączone z kółeczkami cheerios. Kupiłam małą paczkę i muszę przyznać, że są bardzo smaczne i sycące, nawet jeśli zjada się sugerowaną przez producenta 30 gramową porcję. Uważam, że jako dodatek, raz na jakiś czas warto je zjeść, (nie za często mają w swoim składzie szkodliwy syrop glukozowy i syrop z cukru inwertowanego) tym bardziej, że nie są przesadnie słodkie. Chrupiące i dobrze uprażone płatki świetnie sprawdzą się z ryżowym lub sojowym mlekiem i owocami, tak dla odmiany. Dostępne również w wersji z cynamonem.

źr. google.pl

WARTOŚCI ODŻYWCZE (%) W 100 G
Wartość 1626 kJ
energetyczna 385 kcal
Tłuszcz 5,2 g
- w tym kwasy tłuszczowe nasycone 0,9 g
Węglowodany 69,8 g
- w tym cukry 22,6 g
Błonnik 8,5 g
Białko 10,5 g
Sól 0,69 g

Producent znany z suplementacji swoich wyrobów nie zawodzi także w ™ wypadku. Znajdziemy tu niacynę (wit. B3 lub PP, jak kto woli), kwas pantotenowy – B5, ryboflawinę – wit. B2, wit. B, kwas foliowy – wit. B9, żelazo, wapń i magnez. W dużych ok.20-30 % zalecanego dziennego spożycia na porcję.

Smacznego śniadania!

 

Barszcz czerwony ukraiński

Wczoraj wpadłam na pomysł ugotowania barszczu czerwonego. Zgłosiłam się do mojej sąsiadki-przyjaciółki M. po obiecanego buraka z pola i z radością zabrałam się za przygotowywanie zupy. W mojej kuchni dania nieodzownie łączą się z kulinarnymi historiami. Z barszczem nie mogło być inaczej. Kilka dobrych lat temu moja mama  była w Kijowie. Zwiedzała i poznawała tamtejszą kulturę, aż w końcu jej znajoma zaprosiła ją do domu na obiad. Gdy na stole stanął gar pachnącej burgundowej zupy, która chwilę później wylądowała na talerzach mama zachwycona jej smakiem poprosiła o gospodynię o przepis. Tak zaczęło się nasze gotowanie czerwonego, warzywnego barszczu ukraińskiego. Od lat przygotowujemy go z dużą ilością warzyw i czerwoną fasolą, zaprawiając śmietaną lub jak robili to Ukraińcy majonezem. Jeśli ten ostatni Was dziwi nie dajcie się odstraszyć! Majonez w barszczu czerwonym to poezja smaku – dodawajcie go jednak już na talerzach, wtedy każdy doprawi nim zupę samodzielnie. Mama przekazała mi swój przepis, chcąc nie chcąc, często podglądałam ją gdy gotowała. Dziś nasz rodzinny przepis podaję Wam, abyście mogli wyczarować pyszne danie naszych sąsiadów.

Składniki : 6 porcjibarszcz ukrainski (1 of 2)-kopia

1,5 l rosołu
1/2 kg buraków
pęczek włoszczyzny* – 650 g
1 puszka czerwonej fasoli
2-3 ziemniaki
3 liście laurowe
ząbek czosnku
4 ziela angielskie
1 laska cynamonu
sok z 1 cytryny lub ocet jabłkowy 40-50 ml
cukier lub miód, sól,pieprz do smaku
śmietana 18 % lub majonez do podania

*2-3 marchewki, kawałek pora, pietruszka, kawałek selera, bez kapusty

TRIK: możecie użyć gotowej zamrożonej mieszanki warzyw: krojonej marchewki, fasolki szparagowej, pietruszki, selera i pora! Znacznie ułatwi to Wam gotowanie.

Wspaniały i klarowny barszcz czerwony. Wykorzystaj sezon na korzeniowe warzywa do przygotowania prawdziwych pyszności!

Wspaniały i klarowny barszcz czerwony. Wykorzystaj sezon na korzeniowe warzywa do przygotowania prawdziwych pyszności!

Przygotowanie:

Warzywa obrać, umyć i pokroić w kostkę – 1 x 1 cm. Zalać rosołem. Dodać ziarna ziela, liście i korę cynamonu. Gotować aż warzywa będą miękkie, w sumie ok. 20-25 minut, w połowie gotowania dodać fasolę wraz z zalewą.

Miękkie warzywa zakwasić aby barszcz nie ściemniał (wcześniejsze zakwaszenie wydłużyłoby znacznie czas gotowania, a długi czas gotowania to znaczna strata witamin).

Doprawić solą, pieprzem i miodem.

Podawać ze śmietaną lub majonezem w osobnej miseczce.

Prosty pieczony kurczak z cytryną i ziołami

Wczoraj byłam na zakupach. Wpadł mi w ręce jeden z fixów na ziołowego kurczaka. Zdziwiłam się gdyż pysznego pieczonego kurczaka można przygotować bardzo łatwo bez zbędnego skomplikowania i bez ogromnej ilości przypraw, które często zawierają masę konserwantów i barwników. Do przygotowania prostego i przepysznego kurczaka z ziołami i cytryną będziesz potrzebować jedynie kilku składników. Wystarczy, że potniesz kurczaka, lekko go doprawisz, obsmażysz i upieczesz z ulubionymi warzywami. Uwielbiam sos spod pieczeni. Tutaj tworzy go cebula, esencja z pieczenia i słodka młoda marchew. Jak dla mnie to totalna smakowa bomba, a dziś może zagościć także na Twoim talerzu.

kurczak (1 of 1)

Czy mam jakieś przemyślenia dotyczące pieczenia drobiu? Kurę marynować wystarczy stosunkowo krótko. Warto ją także podsmażyć przed pieczeniem na oliwie z masłem lub kaczym tłuszczu. Do smażenia warto wrzucić świeże zioła i ząbek czosnku – to połączenie zawsze się sprawdza.

 

Po czym poznać ekologicznego kurczaka?

Ekologiczny, prawdziwy kurczak ma ciemne mięso balansujące kolorem między schabem a kaczką. Jego tłuszcz jest żółty, a kości mocne i trudne do połamania przy porcjowaniu. W dodatku taki kurczak ma miękką skórkę o różowym kolorze. Już na pewno zdążyliście stwierdzić, że ten, który widzicie na zdjęciach jest kurczakiem zwyczajnym, hodowlanym, ale jeśli możesz kupić kurczaka wiejskiego nie wahaj się ani chwili, choć jego cena może być nawet 3 razy wyższa niż cena hodowlanego. Stosunek jakości do ceny jest jednak adekwatny, a dania przygotowane z takiego mięsa wynagrodzą Wam wydane pieniądze.

 

Składniki:
1 kurczak
1 cytryna
1 łyżka ziół prowansalskich lub tymianku
50 g masła
4 łyżki oliwy
4 cebule
1/2 kg młodej marchewki
1 łyżka soli
1 łyżeczka świeżo tłuczonego pieprzu
3 liście laurowe

odrobina oliwy do smażenia

Przygotowanie:

Kurczaka poporcjować. Nóżki, piersi, skrzydełka i korpus umyć i osuszyć, po czym przełożyć do miski.

kurczak_pieczony (1 of 5)

Do kurczaka zetrzeć skórkę sparzoną z cytryny, wlać wyciśnięty z niej sok. Dodać zioła, oliwę, sól i pieprz. Dokładnie wmasować w mięso, po czym odstawić je na 30 minut.

Na patelni rozgrzać oliwę, smażyć na niej porcje kurczaka, po 3 minuty z każdej strony. aż się mocno zezłocą.

kurczak_pieczony (3 of 5)

W blaszce ułożyć pokrojoną w plastry cebulę i obrane marchewki. Na nich układać usmażone mięso. Do blaszki z kurczakiem i warzywami wlać 300 ml osolonej wody lub bulionu, a na kurczaku ułożyć wiórki masła.

Piec w 200 stopniach, góra dół, przez 40 minut, w trakcie warto polać kurczaka wytworzonym sosem.

kurczak_pieczony (2 of 5)

Wyciśnięte cytryny podkręcą smak kurczaka, olejki eteryczne ze skórki pysznie zaromatyzują mięso. Dodaj je więc do pieczenia.

Podawać z pure ziemniaczanym.

Ciasto drożdżowe z jabłkami i kruszonką


Dawno nie jadłam dobrej drożdżowki… Poranna mleczna kawa, na spienionym mleku, z niczym nie smakuje równie dobrze co z soczystą i aromatyczną drożdżówką. Postanowiłam taką upiec wykorzystując do niej prażone jabłka z wanilią, kardamonem i cytryną. Uwielbiam klasyczne połączenia. Aby zachować walory prozdrowotne użyłam do upieczenia mojego ciasta mąki razowej z mieszanki trzech zbóż. Każda – biała pszenna, pszenna razowa lub orkiszowa, mieszanka pszennej z żytnią lub owsianą, polecam 1:1, sprawi, że ciasto urośnie bez problemu, a Ty poznasz jego nowe smaki.

Przepis jest banalnie prosty, zawsze się udaje i przysparza masy radości, od samego wyrabiania, poprzez aromatyczne pieczenie do jedzenia. Do wypieku użyłam suszonych drożdży. Możesz zamienić je na 40 g świeżych, rozetrzyj je wcześniej z 1 łyżką cukru, a następnie rozmieszaj z połową ciepłego mleka. Dalej postępuj zgodnie z przepisem. Smacznego! Uważaj, to ciasto będzie Twoim ulubionym.

ciasto drożdżowe (2 of 2)-kopia

Składniki:

blacha 25 x 40 cm

Ciasto drożdżowe:

500 g mąki
100 g masła
100 g cukru (1/2 szklanki)
125 ml mleka 3,2 %
7 g (op.) suszonych drożdży
3 duże jajka „0″
1/2 laski wanilii*
szczypta soli
*lub: cukier z wanilią 10 g / 1 łyżka skórki otartej ze sparzonej cytryny

Jabłka prażone:

1,2 kg jabłek
50 g rodzynek
1/2 laski wanilii
1 łyżeczka cynamonu
50 g cukru
1 cytryna

Kruszonka:

70 g mąki
70 g cukru
50 g masła

Przygotowanie:

Ciasto drożdżowe:

Drożdże rozpuścić w podgrzanym mleku. Dodać łyżkę cukru i dokładnie wymieszać.

Mąkę przesiać do miski, jeśli na sitku zostaną otręby dodać je do mąki. Zrobić w niej dołek, po czym wlać do niego rozczyn drożdżowy. Wymieszać go z mąką, aby go zagęścić i pozwolić drożdżom rosnąć, przykryć ściereczką i odstawić na 15 minut.

Masło stopić.

Jajka ubić z cukrem i ziarnami z laski wanilii na jasny kogel-mogel.

Do rozczynu dodać kogel mogel. Zacząć wyrabiać ciasto, po czym wlać stopione masło. Mimo to iż ciasto się klei nie dosypujemy do niego mąki. Wyrabiamy je 5-10 minut, aż zacznie odstawać od dłoni. Gotowe ciasto przykrywamy ściereczką i zostawiamy aby podwoiło swoją objętość, na ok. 45-60 minut, w zależności od temp. otoczenia.

W tym czasie przygotowujemy jabłka.

Jabłka myjemy, obieramy i kroimy w kostkę. Cytrynę sparzamy wrzątkiem, przecianamy na pół, ocieramy ze skórki i wyciskamy sok. Jabłka dokładnie obtaczamy w soku aby nie ściemniały.

Cukier wsypujemy na patelnię. Dodajemy jabłka i smażymy je 10 minut. Po tym czasie dodajemy przyprawy, rodzynki i skórkę z cytryny. Prażymy kolejne 5 minut po czym odstawiamy do przestudzenia.

Wyrośnięte ciasto przekładamy do blaszki wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą. Rozciągamy je dłońmi. Na wierzchu układamy ciepłe jabłka.

Składniki kruszonki zagniatamy dłońmi aż się połączą, 2-3 minuty wystarczą. Wysypujemy je na jabłka.

Ciasto pieczemy 40-45 minut w 180 stopniach. Jest pyszne z mlekiem lub z kleksem bitej śmietany.

Jabłka do szarlotki w słoikach

Za co uwielbiam polską jesień? Za jabłka, gruszki i śliwki! Nie wyobrażam sobie września bez ciągłego pieczenia ciast z jabłkami, śniadaniowych racuchów, naleśników, bułeczek drożdżowych i jabłkowego kompotu. Co więcej jabłka świetnie sprawdzają się jako składnik dań wytrawnych – kurczak faszerowany jabłkami czy plastry schabu pieczonego w sosie z kawałkami jabłek to klasyki smacznej i lekkiej kuchni polskiej. Nasuwa się zatem jeden wniosek – jabłoń to królowa jesieni, niezaprzeczalnie.

Dziś pomyślałam, że wspaniale byłoby zimą wyjąć i odkręcić pyszny słoik prażonych jabłek z przyprawami… i bezwstydnie, zjeść go łyżką do porannej owsianki. Co wymyśliłam to zrobiłam. Popołudniem kupiłam kilka kilogramów jędrnych i soczystych owoców, a później   zabrałam się do roboty. Prażone jabłka w słoikach przygotujesz bardzo szybko, a dzięki  odpowiedniej kompozycji przypraw na długo zostaną w pamięci Twoich domowników i gości. Przygotuj się na ciągłe prośby o dokładkę szarlotki.

prażone jabłka na zimę

Dlaczego warto przygotować Prażone jabłka w słoikach:

  • wiesz co jesz,
  • przydadzą się do:
  • jabłkowych ciast: biszkoptów, szarlotek czy tortów,
  • gofrów, placuszków, naleśników,
  • pieczonego drobiu i wieprzowiny

Składniki:

4 słoiki 300 ml

2,5 kg jabłek
100 g rodzynek sułtanek*
100-150 g cukru
1 laska wanilii**
1/3 łyżeczki kardamonu
2 łyżeczki mielonego cynamonu
2 cytryny

*Rodzynki można pominąć jeśli za nimi nie przepadacie.

** Taniej: Ostatnio odkryłam „przyprawę do mas serowych” Kamis. W składzie ma wanilię, cytrynę i kardamon. Wanilia i kardamon są dość drogie, w ramach zamiennika możesz użyć 2 opakowań tej przyprawy oraz cynamonu. To bardziej ekonomiczny, równie pyszny wariant!

Przygotowanie:

Wanilię zmielić („zemleć” jest poprawnie, ale kto tak mówi?) w młynku do kawy z 30 g cukru.

Cytryny sparzyć, otrzeć z nich żółtą część skórki, przeciąć na pół i wycisnąć z nich sok.

Jabłka umyć i obrać, po czym pokroić w kosteczkę. Zalać sokiem z cytryny i dokładnie je w nim obtoczyć aby nie ściemniały.

Na patelnię wsypać cukier, lekko go podgrzać po czym wrzucić rodzynki i jabłka z sokiem i skórką z cytryny. Prażyć jabłka przez 10 minut aż będą miękkie. Dodać mieloną wanilię i przyprawy. Smażyć kolejne 5 minut.

Gorące jabłka przekładać do czystych i wyparzonych słoików. Jeśli planujesz je dłużej przechowywać polecam je pasteryzować przez 10 minut.

Wspaniałe prażone jabłka polecają się do szarlotki z kruszonką!

Dżem brzoskwiniowy z UFO najłatwiejszy przepis

Kosmiczne brzoskwinie ciasteczkowe zwane w niektórych kręgach UFO to wdzięczny produkt kulinarny. Świetnie pasują do owsianki, mięs – szczególnie drobiu i wieprzowiny, a także dobrze się przechowują. Gdy sezon, jak obecnie, już się kończy lubię zaopatrzyć się w dojrzałe owoce i przygotować klika słoików dżemu aby w listopadzie otworzyć je spoglądając na śnieg za oknem. Jeżeli wydaje Ci się, że przygotowywanie przetworów jest trudne idealne trafiłeś/aś! Dobry dżem można przygotować bardzo szybko i łatwo, a zaręczam, że jako towarzysz zimowego śniadania będzie niezastąpiony. Mój dżem brzoskwiniowy składa się z  - owoców, cukru i kwasu. Te dwa ostatnie aktywują owocową pektynę i pomagają dżemowi krzepnąć bez żadnych dodatkowych substancji. No taki latający talerz to ja rozumiem!brzoskwiniowy_jam_napis

Trik:

Smak brzoskwiń można podkręcić dodając do dżemu 3-4 łyżki amaretto – wspaniałe pasuje do brzoskwiń! Jeżeli pod ręką macie nektarynki użyjcie ich zamiast brzoskwiń.

Składniki:
6 słoików 250 ml
2 kg brzoskwiń lub nektarynek
500 g cukru
180 ml soku z cytryny
ewentualnie 4 łyżki amaretto

Przygotowanie:

Brzoskwinie umyć, oczyścić i pokroić w kawałki. Zasypać je cukrem, zalać sokiem i odstawić na 2 godziny.

Po tym czasie przygotować słoiki i nakrętki, wyparzyć je i trzymać w cieple.

Owoce gotować 15 minut mieszając. Dżem można zmiksować lub przekładać do słoików zachowując owoce w kawałkach.

Słoiki napełniać, zostawiając 6-7 mm od ich krawędzi. Zakręcać, po czym pasteryzować 10 minut. Zapasteryzowane dżemy stawiać na ściereczce do góry dnami, aż do wystudzenia. Prawidłowo zapasteryzowane, co widać po wklęsłym wieczku, można przechowywać nawet ponad rok.

Jak przygotować najlepszy tatar? Przepis + triki

Do niedawna nie przepadałam za tatarem. Jednak w Hell’s Kitchen, gotując pod okiem szefa Wojciecha Modesta Amaro, mając do dyspozycji najlepszą wołową polędwicę przekonałam się do surowej wołowiny. Dobrej jakości sezonowane mięso rozpływa się w ustach, jest mleczne, intensywnie „mięsne” o kolorze burgundowego, ciemnego wina. Ostatnio, jeszcze w sierpniu, na kulinarnym kinie Festiwalu Transatlantyk w Poznaniu miałam okazję gotować właśnie z takich wspaniałych  produktów: rostbefu (wędziłam steki a później smażyłam je do stopnia rare na skwierczącym maśle) i polędwicy wołowej z ekologicznej hodowli. Obie były sezonowane miesiąc w przydomowej, tradycyjnej rzeźni. Zachwycająca jakość mięsa, w niczym nie ustępująca argentyńskiej wołowinie, świetnie nadaje się do jedzenia na surowo jedynie z odrobiną soli i jeżeli jest to mięso z pewnego źródłanie należy martwić się jedziem go na surowo.

tatar (2 of 3)-kopia

Mięso

Do przygotowania tatara standardowo używa się polędwicy wołowej. Ja lubię eksperymentować i uważam, że większość dobrej, sezonowanej, miękkiej wołowiny dobrze sprawdzi się jako jej zamiennik. Serce wołowe, ligawa (czasami), miękki antrykot czy rostbef wymagają jednak znacznie dłuższego siekania niż polędwica, przepuszczenie mięsa przez maszynkę to sposób prymitywny, zadający ponowną śmierć zwierzęciu.

Jak wspomniałam tatar siekamy ręcznie tnąc mięso w poprzek włókien aby pozbawić je twardej i ciężkiej struktury.

Dodatki

Do wołowiny w okresie PRL’u podawało się cebulę, maggi, korniszony i żółtko. Lubię te dodatki, jednakże mając otwartą głowę można i należy eksperymentować. Właśnie tak wypracowałam swój autorski sposób przygotowywania tatara i testując wiele możliwości odkryłam wspaniałe składniki, które wyjątkowo dobrze podkreślają smak wołowiny.

Dobrej jakości składniki to podstawa prostej i smacznej kuchni.

Co pasuje do tatara

Warzywa dodawane do mięsa: Czerwona cebula, kapary, korniszony, zielony pieprz marynowany, oliwki

Dodatki smakowe dodawane do mięsa: Mój ulubiony: sos worcester (może być używany na zmianę z maggi), ekstrakt drożdżowy Mermaid, sos sojowy, chrzan wasabi, musztarda, oliwa z oliwek, olej truflowy (wspaniałe podkreśla smak mięsa)

Dodatki do podania: tarty parmezan, siekana czerwona cebula, korniszony, oliwa, żółtko

Pod wpływem kwasów z musztardy i sosu mięso zmienia kolor z czerwonego na lekko ścięty. Dodatki sprawiają, że jest aromatyczne i lekkie.

Mój tatar to mieszanka kuchni polskiej z kuchnią włoską z odświeżającą sałatką z rukoli w sosie miodowym. Zasłynął on już w szerszym towarzystwie i jestem pewna, że  zachwyci także Twoich gości!

Składniki:

8 porcji:
250 g polędwicy wołowej
1 czerwona cebula
2- 2 1/2 łyżki kaparów z zalewy + 1 łyżka do podania
4 łyżki oliwy z oliwek
3 łyżki sosu worcester ( lub 2 łyżki maggi)
sól morska i tłuczony pieprz do smaku
3 żółtka zerówki
1 łyżka musztardy kremskiej lub dijon (lub więcej do smaku)
4 łyżki tartego parmezanu
oliwa do podania

Sałatka:

125 g rukoli (op.)
4 łyżki miodu
5 łyżek soku z cytryny
tłuczony pieprz

Przygotowanie:

Tatar

Polędwicę drobno posiekać ostrym nożem, w poprzek włókien mięsa.

Następnie posiekać cebulę i kapary, po czym dodać je do mięsa.

Doprawić musztardą, sosem worcester, oliwą, solą i pieprzem. Dokładnie wymieszać.

Jajka sparzyć. Żółtka oddzielić od białek, po czym roztrzepać je delikatnie widelcem.

Porcje tatara nakładać łyżką umoczoną w żółtku, po czym polać je żółtkiem, skropić oliwą, posypać resztą kaparów i świeżo tartym parmezanem.

Sałatka:

Składniki sosu wymieszać trzepaczką (jeśli miód jest twardy należy podgrzać do w miseczce umieszczonej nad garnkiem z gorącą wodą). Dodać sałatę i pieprz dokładnie wymieszać i podawać w misce obok tatara.

Trik: Przy sałatce umieść parmezan i tarkę, goście sami będą się nim częstować do woli.

Robienie przetworów krok po kroku

Nie wiem czy wiesz, ale sposób przygotowania dobrego „słoika” składa się z kilku ważnych etapów, a kluczowe z nich zaczynają się na etapie mycia, wyparzania szkła i zakrętek. Jak przygotowywać najlepsze przetwory? Jak przeprowadzać pasteryzację a koniec końców jakich zakrętek użyć, aby „słoik” wytrzymał w Twojej piwnicy okrągły rok? Oczywiście dopuszczam możliwość wcześniejszego przypuszczenia na niego szturmu, ale przez domowników spragnionych słodkości, a nie szwadrony pleśni. Wszystkiego dowiesz się z tego wpisu, czytaj uważnie, a już za moment staniesz się specjalistą od domowego przetwórstwa.

Domowe przetwory to wspaniała sprawa, z moimi wskazówkami ich przygotowanie okaże się drobnostką!

ZASADY PRZYKŁADNEGO SŁOIKA

Dorodne owoce i warzywa to podstawa w produkcji wartościowych przetworów. źr. macrolibrarsi.it

Wybór surowca

Do swoich przetworów wybieraj owoce świeże bez śladów „początków psucia” chodzi mi tu o uszkodzenia, wilgotność owoców od spodu, nieprzyjemny zapach czy przebarwienia. Do dżemów i marmolad wybieraj owoce dojrzałe i słodkie, mogą być lekko pomarszczone, natomiast do marynat muszą być jędrne i dość twarde. Umyj je dokładnie przed przygotowaniem, a cytrusy dodatkowo wyszoruj szczoteczką aby pozbyć się warstwy wosku znajdującej się na ich skórce. Wosk chroni je przed owadami podczas transport, po spełnieniu swojej roli nie musi być już mieszkańcem Twojego domu, a tym bardziej brzucha.

Przygotowanie słoików i nakrętek

Słoiki i weki powinny być dokładnie umyte. Jeżeli przepis przewiduje pasteryzację dłuższą niż 10 minut, dokładne mycie wystarczy – drobnoustrojów pozbędziemy się w „postprodukcji”, natomiast przy krótszym procesie pasteryzacji* słoiki należy wygotować we wrzącej wodzie przez 10 minut. Słoiki ustawiamy na specjalnej podstawce, sitku, koszyczku lub metodą naszych babć – lnianej ściereczce. Woda powinna otaczać je do 2/3 wysokości. Pamiętaj aby obrócić słoiki w połowie gotowania aby wyparzyły się z każdej strony. Następnie osusz je, najlepiej w piekarniku lub analogowo i trzymaj w cieple aż do pakowania do nich przetworów.

Warto zaopatrzyć się w kilka rodzajów i kształtów słoików i weków – pięknie wyglądają i pomagają odróżnić od siebie różnego rodzaju przetwory. Weki, widoczne na zdjęciu, posłużą Wam najdłużej z racji tego iż składają się jedynie ze szkła i gumy, wykluczając użycie kłopotliwych, powodujących nieszczelności zakrętek, Gumki do weków warto zmieniać do roku. źr. google.pl

Zakrętki gotujemy przez 5 minut w wodzie o temp. ok. 82 stopni. Uważając aby ich nie uszkodzić – zwróć uwagę na gumowe pokrycie metalowych twistów – od spodu otacza je biała guma – to ona zapewnia nam szczelność słoików.

Mam tu na myśli tą białą gumę, z biegiem czasu, zyskuje coraz więcej rys, które wpływają na jej szczelność. Zakrętki staraj się wymieniać rokrocznie. Słoiki – jeśli nie są wyszczerbione, przez otwieranie np. nożem, posłużą Ci wiele lat., źr.luxfood.pl

*zapytasz dlaczego się męczyć, lepiej wydłużyć pasteryzację! To błędne koło, dlatego, że zawartość słoika może Ci się zwyczajnie rozgotować, to częsty błąd przy przygotowywaniu marynat.

Wypełnianie słoików

Polecam abyś posługiwał/a się łyżką wazową, cedzakową, szpikulcem do mięsa i lejkiem, w zależności od gęstości i rodzaju przetworu. Słoik napełnij z zachowaniem odstępu od rantu weku zapisanym w przepisie, pomoże to uzyskać efekt próżni i ułatwi zamykanie słoika. Na koniec jego zawartość przemieszaj delikatnie aby pozbyć się pęcherzyków powietrza. Najważniejsze na tym etapie pracy jest wytarcie brzegów słoika i użycie suchej nakrętki, wykorzystaj do tego lnianą lub bawełnianą ściereczkę. Kropelki wody mogą spowodować nieszczelności między gumowym wnętrzem nakrętki a szklanym rantem słoika, a co za tym idzie psucie się zawartości słoików. Jeżeli masz w planach cykliczne przygotowywanie przetworów zaopatrz się w weki, które nie wymagają kombinowania z nakrętkami.

PASTERYZACJA

Mokra

Słoiki powinny być wstawiane do wody o podobnej temperaturze co ich zawartość. Włożenie gorących słoików do zimnej wody i odwrotnie może spowodować ich pękanie. Woda powinna przykrywać słoiki 5 cm warstwą. Gotujemy słoiki zgodnie z przepisem,  ustawiając je dnami na dnie garnka, po czym wyciągamy, np. uchwytem do podtrzymywania słoików i odwracamy spodami do góry, aż do ostudzenia. Po jakimś czasie słoiki mogą wydać charakterystyczne „pyk” – trzaskający odgłos zassania świadczący o tym, że cały proces przebiegł pomyślnie – jeśli dokonujecie przetwórstwa nocą, uważajcie, mogą wystraszyć, niejednokrotnie to przerabiałam.

Mam na myśli podobne urządzenie, zapobiegające poparzeniom. Znacznie ułatwia pracę. źr. ravelo.pl

Sucha

Używa się do niej piekarnika. Słoiki ustawia się na blaszce, wypełnionej do 3-4 cm wodą, a w niej ustawia się słoiki. Nadal trzymamy się zasady zachowania poziomu temperatury między piekarnikiem a przetworami – już tyle się napracowaliśmy szkoda byłoby gdyby na tym etapie słoiki popękały. Pasteryzujemy w temperaturze 100 – 110 stopni zgodnie z czasem zawartym w przepisie. Następnie wyciągamy przetwory i ustawiamy na ściereczce do góry dnami, aż do ich wystudzenia.

Ciekawostką jest to iż wysokość bezwzględna ma wpływ na długość pasteryzacji! Na każde 300 m.n.p.m. spada temperatura wrzenia wody, a co za tym idzie drobnoustroje ginące w 100 stopniach nie giną, bo woda jej nie osiąga. Przyjmuje się wydłużanie czasu pasteryzacji o każde 2 minuty na wspomniane 300 metrów, dochodząc maksymalnie do 20 minut. Pamiętaj jednak, że długie gotowanie zmienia strukturę marynat, mieszkając w górach, a więc już 1500 m.n.p.m. pasteryzuj swoje przetwory na sucho lub znacznie dłużej metodą mokrą.

dżem morelowy, źr. edibleparadise.com

PEKTYNY

Nie wszystkie owoce lub warzywa są wystarczające gęste aby stworzyć spójny przetwór o pożądanej gęstości. Z pomocą przychodzą nam więc zagęstniki – naturalne i chemiczne. O tyle o ile staram się nie stosować sztucznych zagęstników naturalne pektyny owocowe uwielbiam! Do przetworów można użyć gotowych do użycia pektyn (do kupienia w sklepach ze zdrową żywnością i internetowych) lub wykonać własne z niedojrzałych owoców, najpopularniejsza jest pektyna jabłkowa.

Aby uniknąć dodatkowego kombinowania i zaoszczędzić sobie pracy warto poznać, lub zerknąć, na skróconą tabelę zawartości pektyn w owocach. Ich sprytne połączenia pomogą Wam zagęścić np. dżem bez użycia dodatkowej porcji cukru.

ZAWARTOŚĆ PEKTYN W OWOCACH

Niska zawartość pektyn: FIGI, GRUSZKI, MALINY, RABARBA, TRUSKAWKI

Średnia zawartość pektyn: MORELE, JEŻYNY, JAGODY, WIŚNIE, WINOGRONA, NEKTARYNKI, POMARAŃCZE (MIĄŻSZ), BRZOSKWINIE

WYSOKA ZAWARTOŚĆ PEKTYN: JABŁKA, ŻURAWINA, GREJPFRUTY, KIWI, CYTRYNY, SKÓRKI Z CYTRUSÓW, LIMONKI, ŚLIWKI, 

Co łączy wymienione owoce? Soczyste owoce mają znacznie mniej pektyn niż, związane i treściwe. Mniej pektyn mają zawsze owoce dojrzałe i te przechowywane w chłodniach.

Ja już prawie skompletowałam swoją spiżarnię i wygląda bardzo podobnie do tej! źr.telegraph.com.uk

TRWAŁOŚĆ PRZETWORÓW

Większość przetworów powinno szczyci się rocznym terminem przydatności do spożycia. Jeśli słoik był szczelny a pasteryzacja przebiegła prawidłowo możesz je jeść nawet do dwóch lat od daty produkcji, umieszczaj ją jednak zawsze na etykiecie lub wieczku. Mi  często zdarzało się jeść zrobione przeze mnie przetwory nawet po dwóch latach w świetnej i niezmienionej formie! Wszystko zależy od tego czy będziesz przestrzegać Zasad Przykładnego Słoika. Łyżki w dłoń i smaruj tost dżemorem! Powodzenia!