Kremowe kopytka z brzoskwinią i winogronami w emulsji z pietruszki

Po wakacjach wracam do Wasznowymi pomysłami i nową energią. W wakacje podróżowałam trochę poznałam najważniejsze punkty na kulinarnej mapie Europy dzięki czemu nauczyłam się na nowo smakować życie. Dziś zainsirowałam się polskim korytkiem. Ta niepozorna kluska to jedna z moich ulubionych regionalńych ziemniaczanych wariacji. Uwielbiam kopytka, które mają cudowną twardszą skórkę i miękki kremowy środek. Czy uważacie, że przygotowanie dobrych klusek to łatwa sprawa? Nie zgodzę się z tym. Ja od lat szlifuję swój warsztat ucząc się u królowej kopytek – mojej własnej mamy. Od lat łapię się na tym, że zawsze proszę mamę o to, żeby zrobiła nam kopytka, a podglądając ją przy pracy, skupioną, rolującą wałeczki ziemniaczanego ciasta. Dziś zdradzę Wam kilka patentów na przygotowanie najlepszych kluseczek jakie jedliście a przy okazji podanie ich w niekonwencjonalnej formie. W konkursie dla Hedni, producenta i dystrybutora profesjonalnego, świetnej jakości sprzętu dla gastronomii, polski tradycyjny przepis, który w kilka sekund przenosi próbującego do kulinarnego nieba, w którym chmury to wata cukrowa a sam nieboskłon wypełniony jest jagodowymi lodami.

Danie jest treściwe i przepyszne. Strukturalne – kremowe w środku i chrupiące z zewnątrz kopytka z karmelizowaną brzoskwinią, z whisky i cynamonem, podsmażone na odrobinie masła przełamane zaskakującym połączeniem emulsji pietruszkowej ze słodkimi, najlepszymi właśnie w tym momencie, zielonymi winogronami. Spróbujcie!

Składniki na 6 porcji:

Kopytka
1 kg ziemniaków typu mącznego
500 g mąki
1 jajko
1 łyżka soli
50 g masła

Emulsja pietruszkowa:
100 ml oliwy z pestek winogron lub oleju rzepakowego
1 pęczek natki pietruszki

Karmelizowane brzoskwinie:
3 brzoskwinie
3 łyżki masła
3 łyżki whisky
2 łyżeczki cukru
1/2 łyżeczki cynamonu

Dodatkowo:
1/2 kg białych dojrzałych winogron

Przygotowanie:

Kopytka:

Ziemniaki obrać i zalać gorącą wodą. Posolić i gotować do miękkości. Odcedzić i ostudzić. Lekko przestudzone ziemniaki przecisnąć przez praskę, np. wyciskacz do pure Hendi, dodać do nich jajko, sól i 1/3 mąki, tyle aby masa jedynie połączyła się w jedną całość.

Kopytka dziekić na porcje wielkości pięści. Porcje ciasta przekładać na deskę, najlepiej drewnianą deskę, ja lubię i używam najcześciej bambusowej - bamboo. Każdą porcję ciasta wyrabiać chwilę z mąką na desce. Gdy ciasto będzie zwarte, a mimo to miękkie należy uformować z niego wałeczek i pociąć go pod skosem w kopytka. Każde z nich obtoczyć w mące, dzięki temu się nie posklejają, a po ugotowaniu będą jędrne i miękkie w środku a po przesmażeniu chrupiące.

Kopytka wrzucać małymi partiami – porcja z jednego paska na raz – do gorącej wody, w dużym garnku i gotować kilka chwil jedynie do wypłynięcia. Odcedzić, używając sitka i przełożyć na durszlak.

Brzoskwnię pokroić na ósemki. Zasypać cukrem, zalać whisky i posypać cynamonem. Wymieszać dokładnie. Odstawić.

Wintronami umyć. Przekroić na pół, wyciągnąć z nich pestki.

Emulsja:

Olej zmiksować z natką, wcześniej obierając listki z łodyg (najlepszy do tego celu byłby termomix lub blender z dużą mocą).

Serwis:

Na patelni rozgrzać łyżkę masła. Na rozgrzane wrzucić porcję kopytek. Przesmażyć.

Obok kopytek ułożyć 3-4 plastry brzoskwiń. Karmelizować 2-3 minuty.

6-7 połówek winogron wymieszać z łyżką emulsji.

Na talerzu ułożyć kopytka i brzoskwinie. Obok ułożyć winogrona w emulsji. udekorować natką pietruszki.

oznaczenieKonkurs (1)Z ostatniej chwili: Przepis zdobył wyróżnienie w prestiżowym konkursie marki Hendi!

Prosty deser jogurtowy z bakaliami

Na pomysł wykonania tego deseru wpadłam przed chwilą. Myślę, że jeśli masz w lodówce jogurt naturalny, a w sklepie obok kupisz batonik z ziaren w syropie – np. BA! lub uprażyć pestki słonecznika, dyni i sezamu na odrobinie masła i cukru. Zaręczam, że takim deserem sprawisz swoim bliskim ogromną przyjemność. Wykorzystaj dowolne owoce – ja akurat miałam swój domowy, niskosłodzony dżem truskawkowy, ale możecie użyć dowolnego, lub świeżych owoców – ważne aby deser orzeźwiał owocami. Taki deser to sprytny sposób na podanie owoców owocowym niejadkom, więc jeśli znasz takiego zachowaj ten przepis. Jogurt powinien być zimnym, przed podaniem możesz wstawić go na 10 minut do lodówki.

Składniki:

4 porcje

400 g jogurtu naturalnego
125 g serka waniliowego z wanilią
1 batonik bakaliowy z ziaren słonecznika BA!
4 łyżki jagód goji – opcjonalnie
200 ml dżemu truskawkowego lub 400 g świeżych malin lub jagód

Przygotowanie:

Jogurt wymieszaj z serkiem.

Przełóż do pucharków. Posyp kruszonymi prażonymi ziarnami z batonika.

Na wierzchu ułóż dżem lub owoce i jagody goji.

Przed podaniem można schłodzić przez 10 minut w zamrażarce.

Smacznego!

Trik: nie masz pod ręką batonika? Upraż na łyżce masła i łyżce cukru 50 g mieszanki pestek – np. mieszanki chrupiąca sałatka :)

Przystawka: tarta z pastą z łososia i pesto

Czy zdarza Ci się, że nie wiesz czym na prędce poczęstować znajomych? Ostatnio z okazji kilku imienin, które skumulowały się na przełomie lipca i sierpnia miałam zawirowanie kulinarne i przygotowałam kilka ciekawych przepisów dla osób szukających pomysłu na szybką, efektowną przystawkę, letniego, upalnego wieczoru.

Za moment pokażę Ci jak przygotować pastę z łososia i domowe pesto. Wykorzystaj te wskazówki tworząc kolejne dania – pesto możesz wykorzystać do makaronu i podać na obiad, a pastę z chrupiącym chlebem na śniadanie.

Chrupiące kruche francuskie ciasto wspaniale łączy się z kremową pastą z łososia i aromatycznym ziołowym pesto. Dodatek sosu zaskakuje i ożywa całość. Jeśli chciałabyś lub chciałbyś zacząć eksperymentować z nowoczesną kuchnią polską to jest to przepis dla Ciebie.

Składniki:

Pasta z łososia:

100 g wędzonego łososia
200 g filetu z łososia
1 łyżka pasty pomidorowej
1 mała cebula szalotka
2 łyżki posiekanego szczypiorku
4 łyżki majonezu
3 łyżki soku z cytryny
1 łyżka oliwy
1-2 łyżki cukru – do smaku
sól, pieprz

Pesto:

1 duży pęczek świeżej bazylii
50 g tartego parmezanu
50 g płatków migdałów
20 g orzechów z sosny – pini
2 ząbki czosnku
50 ml oliwy
pieprz

Sos wasabi:

100 ml zredukowanego sosu balsamicznego
1 łyżeczka wasabi

Dodatkowo:

350 g ciasta francuskiego
50 g mieszanki orzechowej
szczypiorek

Przygotowanie:

Pesto:

Orzechy pini i migdały lekko podprażyć na patelni.

Zmiksować z resztą składników.

Odstawić do lodówki.

Pasta z łososia:

Filet z łososia pokroić w kostkę, skropić połową soku z cytryny i przesmażyć na oliwie jedynie do ścięcia – 3-4 minuty.

Mięso ostudzić.

Szalotkę bardzo drobno posiekać.

Łososia wędzonego i smażonego rozdrobnić i wymieszać z resztą składników. Doprawić do smaku solą, pieprzem i cukrem.

Sos wasabi:

Składniki sosu wymieszać i przełożyć do dyspensera lub dozownika.

Ciasto:

Ciasto podzielić na 10 -11 cm kwadraty ( kroić płat na pół wzdłuż).

Każdy lekko rozwałkować i wyłożyć nim 12 forem do muffinów, wcześniej wysmarowanym masłem i wysypanych mąką.

Rogi kwadratów powinny wychodzić poza krawędzie foremek i tworzyć koszyczki.

Piec je w 190 stopniach przez 20 minut.

Ostudzić.

Gotowe babeczki smarować pastą, kleksem pesto, posypać szczypiorkiem i udekorować orzechami.

Gotowe babeczki przekroić na pół i ułożyć na półmisku.

Polać dekoracyjnie sosem i udekorować całymi listkami szczypiorku.

Marynowana cukinia – jak ogórki konserwowe

Według prognoz nadchodzi najgorętszy tydzień tego lata. Nie wiem czy akurat pracujesz czy jesteś szczęściarzem i masz w tym tygodniu wolne. Ja planuję zaopatrzyć się w sporą ilość produktów na grilla i wybrać się gdzieś nad wodę. Jestem zdania, że letnie wypady, w których przewidziany jest piknik, trzeba planować rozsądnie ale tak aby menu było zróżnicowane – pomyśl o tym aby przełamać słodko kwaśną przekąską Waszego grilla czy kanapkową ucztę. Moja pyszna marynowana cukinia świetnie uzupełni wymyślone przez Ciebie menu i nie przeczę, może stać się w przyszłości dodatkiem z którego to Ty będziesz znany lub znana.

Cukinia – zielony skarb

 

Czy zdarza Ci się często jeść cukinię? Ja uwielbiam to letnie sierpniowe warzywo. Ma znacznie więcej witamin niż ogórek, którego często nią zastępuję. Szczególnie jeśli chodzi o pomidory i paprykę w greckiej sałatce. Ja zamiast ogórków dodaję surową lub blanszowaną cukinię. Dlaczego? Otóż ogórki zawierają askorbinazę – enzym rozkładający witaminę C – 1 łyżka soku z ogórka niszczy witaminę w 1 kg pomidorów, wolę aby mój organizm korzystał z tego co ode mnie dostaje. Ogórki? Raczej solo, no może z jogurtem w formie mizerii.

Cukinia jest warzywem niskokalorycznym (16 kcal/ 100 g ) zawiera potas – obniżający ciśnienie krwi, żelazo tak potrzebne naszym krwinkom i magnez – niwelujący np. skurcze oraz prowitaminę A, witaminy: C, K, PP i B1. Uprawiana nawet przy drogach jest warzywem bezpiecznym gdyż nie odkładają się w niej metale ciężkie. Ponadto, odkwasza organizm i pozytywnie wpływa na proces trawienia dzięki dużej zawartości wody i błonnika. Korzystając z tego, że cukinia jest teraz świeżutka i pachnąca podawajcie ją maluchom – można robić to już od 6-go miesiąca życia.

Więcej o cukinii dowiecie się już we wtorek, od 8:00 w PYTANIU NA ŚNIADANIE, gdzie pokażę Ci kilka świetnych nowych przepisów na cukinię.

Warto przygotowywać z niej zimowe przetwory, bo poza tym, że jest bardzo zdrowa jest też tania. Kilogram tego warzywa kosztuje 2 złote.

Jak smakuje cukinia marynowana wg mojego przepisu? Otóż jest słodko-kwaśna z lekko pikantną nutą, smakiem najbardziej przypomina korniszony. Świetnie nadaje się do sałatek, surówek, kiełbasek, grillowanych serów, kanapek i wszystkiego co wymaga odrobiny kwaśnego przełamania. Zaręczam Wam, że zrobicie ją ponownie w przyszłym roku.

Jeśli macie ochotę na pikantną marynatę dodajcie do niech papryczkę chili!

Składniki:

zalewa:
4 szklanki wody
1 szklanka octu
1 szklanka cukru
2 łyżki gorczycy
pół główki czosnku
6 liści laurowych
po 10 ziaren ziela angielskiego i pieprzu
olej rzepakowy

Warzywa:
2,5 kg cukinii
1/2 kg cebuli
1 czerwona
1 zielona
1 żółta papryka
2 łyżki soli

Przygotowanie:

Cebulę pokrój w pół talarki. Zasyp ją solą i odstaw na godzinę.

Po tym czasie umyj i cukinie i papryki.

Cukinie pokrój wzdłuż na pół (każdą połówkę na trzy części). Następnie potnij wszystkie połówki walca w 4 słupki (wielkości małych korniszonów).

Paprykę oczyść. Pokrój w kawałki ok. 3×3 cm.

5 ząbków czosnku pokrój w plasterki.

Zalewa:

Wodę, ocet, cukier, plasterki czosnku, gorczycę, liście laurowe, pieprz i ziele angielskie -zagotuj. Po 5 minutach dodaj cebulę z sokiem. Gotuj 3 minuty.

Do zalewy wrzuć cukinię i paprykę. Gotuj na małym ogniu 3-4 minuty, po czym przelej do słoików, ciasno układając warzywa. Słoiki uzupełnij zalewą z przyprawami.

Klucz do sukcesu:

Pamiętaj! Słoiki do pikli powinny być czyste, wyparzone i gorące. Wyciągaj je najlepiej wprost z piekarnika, nakładaj marynatę, wycieraj ich brzegi,  zakręcaj lekko i pasteryzuj przez 10 minut w piekarniku nagrzanym do 100 stopni. Dokręć gorące słoiki i stawiaj do góry dnami.

Cukinię można zjadać ok. tygodnia po przygotowaniu.