Sernik na zimno – chrupiące tiramisu z truskawkami

Dziś światowy dzień sernika! Nie ma innej możliwości niż celebrowanie go z porcją truskawkowego tiramisu – mojej wersji sernika na zimno. Ten deser należy do takich, które robią na gościach piorunujące wrażenie, więc jeśli chcesz pokazać w kuchni wysoki poziom kulinarnych zdolności koniecznie po niego sięgnij.

Lubisz żartować przy stole? Dla mnie przy wspólnym posiłku ważny jest nie tylko smak potrawy. To czy potrafi wywołać uśmiech na twarzy jedzącego i wprawić go w dobry humor to zawsze cel mojego gotowania. Czy zgodzisz się ze mną, że próby wylizywania pucharków to najlepsze świadectwo smaku deseru? Mnie rozbawiły do tego stopnia, że śmiałam się przez kilkanaście minut bez przerwy.

Dziś w żadnym wypadku nie liczymy kalorii. Świętujemy światowy dzień sernika ( 30 lipca) dosadnie (choć ten przepis jest koniec końców lekki i zdrowy), porcją ulubionego deseru.

Zabawa strukturą

Moje truskawkowe tiramisu łamie konwencję tradycyjnego miękkiego, kremowego deseru. Tutaj muszę Ci opowiedzieć pewną historię nawiązując do mojego udziału w Hell’s Kitchen. To tam, pod okiem wspaniałych szefów kuchni, zaczęłam doświadczać kuchni łączącej struktury, kolory i smaki.

Składniki:

Sernik:

500 g serka mascarpone*
3 żółtka, najlepiej z jaj ekologicznych
4 łyżki cukru
1 łyżka cukru z wanilią**

Kruszonka:
100 g płatków owsianych błyskawicznych
100 g mieszanych bakalii: rodzynek, żurawin, daktyli, krojonych suszonych moreli
50 g orzechów włoskich
30 g masła
30 g cukru
1 łyżka cukru z wanilią**

Owoce:***

500 g truskawek, malin, jagód lub wydrylowanych wiśni
4-5 łyżek cukru

Przygotowanie:

Sernik/ krem do tiramisu:
Jajka sparzyć. Oddzielić żółtka od białek.
Żółtka ubić z cukrami na jasną puszystą masę (jeśli poleżą w temp.pokojowej szybciej się ubiją). Dodać mascarpone i wymieszać ręcznie trzepaczką.

Kruszonka:

Na patelni rozgrzać masło.
Dodać cukier wymieszać i wsypać resztę składników.
Prażyć je 4-5 minut, aż będą złociste.

Owoce:

Owoce zasypać cukrem i przesmażyć – 4-5 minut wystarczy.
Gdy zmiękną połowę owoców zmiksować, tak aby uzyskać zrównoważony w strukturze sos.

Składanie:

Na dno formy wsypać 1/3 kruszonki.
Przykryć serkiem.
Wylać 1/3 sosu.
Powtórzyć czynność dwa razy.
Schłodzić przez minimum 30 minut.
Podawać udekorowane miętą.

 

Smacznego!

*Kremowy serek mascarpone jest wdzięczną bazą do deserów. Wystarczy, że dodasz do niego żółtka, wanilię, cukier i… w oka mgnieniu otrzymasz wspaniały krem, którym możesz przełożyć biszkopty nasączone kawą i otrzymać tradycyjne tiramisu lub nadziać eklery, ptysie czy kremówki!

** lub łyżeczka ekstraktu, kilka kropel aromatu waniliowego lub ziarenka z połowy laski wanilii – eksperymentuj :)

*** Możesz użyć gotowego dżemu. Wybierz taki z dużą zawartością owoców i małą zawartością cukru – bakalie są słodkie!

Dżem z borówek – jagód

Wczoraj zawitała do mnie Dorota. Ku mojej radości przytargała ze sobą 4 kg borówek. Mało tego, owoce zrywała samodzielnie na swojej działce. Postanowiłyśmy, że zrobimy dżem I frużelinę. z racji tego, że owoce jagodowe są bardzo zdrowe, mają mnóstwo przeciwutleniaczy warto włączyć je do swojej diety. Są niskokaloryczne, zdrowe i niesamowicie słodkie.

Zbieranie jagód czy borówek to wpsaniałe wspomnienie z dzieciństwa. Pamiętam wycieczki w Bieszczady, zbieranie jagód otaczających krzaczkami leśne ścieżki, fioletowoniebieskie paznokcie i sine usta.

Lat przybyło, ale wczoraj uśmiechałam się od ucha do ucha zajadając borówki wprost z Dorocinego koszyka.

Co do dżemu. Jak wiecie celem przygotowywania przetworów jest to, żeby zachowały możliwie najwięcej wartości odżywczych. Tak ważna dla nas Witamina C, której w owocach jagodowych jest bardzo dużo, szybko rozpada się pod wpływem długiego gotowania. Postanowiłam więc znaleźć takie rozwiązanie, aby dżem smażyć maksymalnie krótko i szybko wekować w gorących słoikach.

Składniki:

1,5 kg borówek lub jagód

350 g cukru

sok z 1 cytryny

1 op. Galaretki pomarańczowej lub 50 g pektyny roślinnej

1 laska wanilii

Przygotowanie:

Borówki umyć i przebrać. Rozgnieść widelcem, tak aby pojawił się sok. zaxypać cukrem. Laskę wanilii przeciąć wzdłuż, wydrażyć ziarenka i przełożyć razem z drewnem do borówek. Do garnka wlać sok z cytryny.

Borówki postawić na gazie. Smażyć przez 30 minut. Dodać galaretkę i wlać do gorących słoików, mocno zakręcić i postawić do góry dnami.

Słoiki okryć grubym kocem. Odstawić do wystudzeniu.

Taki dżem wspaniałe pasuje do razowych naleśników!

STIR FRY : Wołowina w sosie słodko kwaśnym – obiad w 20 minut

Wołowina wydaje się być mięsem dość trudnym do przygotowania. Jakiś czas temu myślałam, że smaczna może być jedynie w gulaszu – gotowana kilka godzin w winie, z warzywami, przyprawami i cebulą lub burgera smażonego na ogniu. Dopiero w Hell’s Kitchen przekonałam się, że można z niej przygotować sporo smacznych dań. Sztandarowym punktem menu szefa był tatar. Prawidłowo przygotowany jest wspaniałym daniem z surowej wołowiny. Według tradycyjnej receptury szefa Amaro zawsze musi być ręcznie siekany i doprawiony pikantnymi składnikami – m.in. cebulą i kaparami. Piekielna Kuchnia jest prawdziwą skarbnicą wiedzy – połączenie przypraw i dobrej jakości składników to zawsze klucz do kuchennego sukcesu – pamiętajcie o tym! Kontynuując swoją kulinarną przygodę i gotując w różnych restauracjach, odkrywałam kolejne stopnie „wołowego wtajemniczenia” stek (tutaj każdy wie o co chodzi) i  carpaccio – zmrożone (w celu lepszego pokrojenia) plastry polędwicy wołowej z parmezanem i kaparami to kolejne dania wymagające krótkiej termicznej obróbki.

Wołowina lubi gorące temperatury. Można więc przygotować ją w smażąc na bardzo gorącym tłuszczu przez kilka minut. Metoda ta nazywa się stir fry i jest bardzo popularna w kuchni japońskiej, w której używa się przede wszystkim świeżych i krótko gotowanych produktów.

Pokażę Wam przepis na pyszną, miękką wołowinę i wspaniały słodko kwaśny sos. O czym musicie pamiętać? Wołowina musi być krótko smażona – jeśli za dużo mięsa trafi na patelnię, temperatura oleju zmaleje a ono zacznie się gotować i nieprzyjemnie stwardnieje. Do woka lub głębokiej patelni wrzucajcie mięso partiami, olej zachowa temperaturę a ono będzie miękkie i chrupiące. Sól sprawia, że wołowina twardnieje, bądźcie z nią ostrożni. Najlepiej dodajcie ją do dania dopiero na talerzu.

Składniki:

Wołowina:
300 g wołowiny (antrykotru, rozbratla lub w wersji luksusowej ligawy lub polędwicy)
1 łyżka oleju sezamowego
1 łyżka oleju rzepakowego + 1 do smażenia
1 łyżka sosu rybnego i octu ryżowego
1 łyżka sosu sojowego
1 łyżka słodkiej papryki
1 łyżeczka ostrej papryki
sos:

1 op. mrożonej mieszanki chińskiej
( lub 1 marchewka, 1 pietruszka, garść namoczonych grzyby mun, 4 łyżki kiełków fasoli mung )
300 ml przecieru z pomidorów
250 ml soku z ananasa
3 plastry świeżego ananasa
1 cebula
1 łyżka oleju
1 łyżka sosu rybnego
2 ząbki czosnku
2 łyżki brązowego cukru
2 łyżki czerwonej pasty curry*
sól

Przygotowanie:

Wołowinę pociąć w cienkie paski grubości 3-4 mm.Dodać składniki marynaty (1 łyżkę oleju zachować do smażenia) i dokładnie wetrzeć ją w mięso). Odstawić w temp. pokojowej.
Cebulę i czosnek posiekać.

Ananasa pokroić w długie paski (julienne, tak jak świeże warzywa – mrożone są pokrojone) Przesmażyć na oliwie.

Dodać pastę curry. Smażyć 3-4 minuty, na mocnym ogniu, w woku lub głębokiej patelni.Wrzucić warzywa i ananasa na patelnię, smażyć 2-3 minuty a gdy się skarmelizuje, przełożyć do garnka wlać sok i przecier pomidorowy.

Gotować 10 minut aż warzywa zmiękną (można dolać odrobinę wody, gdyby sos nadmiernie zgęstniał).

Doprawić solą, sosem rybnym i cukrem.

W woku rozgrzać olej.

Wrzucać porcjami mięso (najlepiej smażyć je w kilku turach).

Wołowinę smażyć 1-2 minut z każdej strony. Mięso szybko zacznie skwierczeć, przywrze do patelni by po chwili bez problemu dać się przewrócić na drugą stronę – użyjcie do tego drewnianych płaczek lub łopatki.

Na talerze wylać sos i ułożyć ryż. Na wierzchu ułożyć mięso i udekorować natką lub kolendrą.

Smacznego!

Pancakes Kurta Schellera

Znalazłam w szafce przepis szefa Kurta Schellera na najlepsze pancakes. Dostałam go jeszcze w Hell’s Kitchen, w odcinku gdy do karty wchodziły dania inspirowane kuchnią amerykańską, a gośćmi byli baseballiści. Dziś postanowiłam przekazać go Wam, abyście mieli w swoim przepiśniku absolutny hit i smakołyk wszystkich dzieciaków. Z przepisu korzystam zawsze, gdy dzieciaków w domu robi się sporo. Choć nie ukrywam, że i dorośli chętnie sięgają po takie placuszki.

Pancakes szefa Kurta są sprężyste i miękkie, wręcz stworzone do podawania ich zanurzonych w sosie. Ja podaję je z sosem truskawkowym mojej roboty i syropem klonowym – dużo smakołyków w jednym daniu aby dostać solidnego energetycznego kopa na cały dzień.

Składniki:
300 g mąki tortowej  (ja zawsze używam razowej)
300 ml sok z krowa (mleka)
2 jajka
30 g masła
1 łyżka cukru
1 łyżka proszku do pieczenia
dodatki

Przygotowanie:

Stopić masło.

Mleko, jajka i cukier dokładnie wymieszać.

Mąkę wymieszać z proszkiem i mieszając wlewać do nej masę jajeczną i przestudzone masło.

Ciasto odstawić na 5 minut.

Smażyć na patelni małe placuszki lekko smarując ją masłem, ale niekoniecznie przy każdym smażeniu – co dwie tury wystarczy.

Placuszki podawać z ulubionymi dodatkami.

Płatki jaglane z owocami – wszystko o płatkach jaglanych

Kasza jaglana ostatnimi czasy zyskuje spore rzesze wielbicieli. Do niedawna prastare zboże używane było w większości karm dla ptaków. Dziś jego rola w żywieniu Polaków zmienia się diametralnie. Czy wiecie, że kasza jaglana powstaje z ziaren prosa i jest jednym z najbardziej prastarych znanych ludzkości zbóż? To z niej powstawały pierwsze chleby naszych przodków. To ciekawe, że w każdej kulturze jest na tyle mocno zakorzeniona, że niezaprzeczalnie ważnym produktem w żywieniu mas. W Biblii robiono z niej chleb, po latach w Europie jadano ją jako dodatek do gulaszy i sosów, później w formie wspomnianych w przepisie płatków. Natomiast w Afryce, stała się podstawą placków chlebowych, a w Kenii gotowanych potrawek śniadaniowych w typie owsianki, zwanych uji i surowcem niezbędnym w karmieniu dzieci.

Jak się okazuje kasza jaglana ma ogromne korzyści zdrowotne. Jest praktycznie niealergizująca i nie ma glutenu, co czyni ją świetną alternatywą dla pszenicy. Pomaga w usuwaniu toksyn z organizmu m.in. dzięki dużej zawartości magnezu który jest kofaktorem wielu, ponad 300 ludzkich enzymów (wliczając w to te zaangażowane w procesy przemiany glukozy w organiźmie) sprawiając, że czujemy się lżej i przyśpiesza nam metabolizm. Kasza jaglana charakteryzuje się większą zawartością tłuszczu niż jej zbożowe odpowiedniki – są to kwasy tłuszczowe wielonienasycone -
Omega-3 i Omega-6,  a co za tym idzie ma widoczny wpływ na redukowanie poziomu cholesterolu we krwi.

Cóż jedzmy więc kaszę jaglaną! Dziś w formie płatków lżejszej, szybszej do przygotowania i bardzo, bardzo śniadaniowej! Akurat na jutro aby rozpocząć tydzień z kopyta.

Mnie do zakupu płatków jaglaych zachęciła moja przyjaciółka Iza. Ciężko jest jej nie lubić, gdyż jest niesamowicie pozytywną osobą, mało tego, przy tym jest wysportowana i zgrabna, co czasem jest nieznośne – no bo jak można być jednocześnie tak ładnym, miłym a przy tym jeszcze mądrym? Uwielbiam ją. Jako, że obiec fascynujemy się zdrowym żywieniem na popoludniowej sesji wspólnego gotowania curry, gdy opowiadałyśmy sobie o tym co jemy na śniadania, Iza wyciągnęła z szuflady płatki i opowiedziała mi ich historię. Stąd ich debiut na blogu.

Składniki 
1 porcja:

5 łyżek płatków jaglanych
1 łyżka babki płesznik lub siemienia lnianego – ewentualnie
1 szklanka mleka – dowolnego
szczypta soli
owoce sezonowe do podania

Przygotowanie:

Płatki zalać mlekiem, dolać 125 ml wody i wsypać szczyptę soli. Gotować ok. 7-8 minut, do miękkości.
Podawać z owocami sezonowymi.

Przepis na Leczo

Każdy ma swój przepis na leczo. Ta słynna potrawa jednogarnkowa zawędrowała do nas z Węgier. Podstawą dobrego lecza są podsmażone pikantne papryczki, czosnek i mielona słodka papryka. Bazowymi składnikami są dojrzałe cukinie, słodkie papryki i wspaniałe, jędre bakłażany (owoce oberżyny). Czy zwróciliście uwagę, że każda regionalna kuchnia ma swój odpowiednik lecza? We Francji to ratatouile a w Hiszpanii porównałabym do niego chłodnik gazpacho, w Szwajcarii też jadłam podobną potrawę, choć nazwy Wam nie zacytuję, a w Gruzji do jego przygotowania używa się w przeważającej części bakłażanów.

Danie to jada się także w wersji z mięsem – często spotykałam się z wersją z kiełbasą, mięsem wołowym, boczkiem czy wędzoną, paprykową kiełbasą chorizo. Mięsne leczo kojarzy mi się z potrawą o innej nazwie tj. bograczem, który dodatowo ma w sobie makaron zacierkę lub podobne do niego małe mączne kluseczki. Dlatego moje leczo przygotowuję zawsze w wersji wegetariańskiej, taką lubię najbardziej (a i mięsożerców do niej przekonuję) gdyż jest lekkostrawna, przepyszna i niskokaloryczna. Nie wyobrażam sobie lipca i sierpnia bez częstego zajadania misek wypełnionych po brzegi tą parującą, intensywnie czerwoną potrawką. Dla mnie leczo to kwintesencja lata, smak dojrzałych warzyw i słodkich pomidorów w najsmaczniejszej możliwej formie.

Składniki:
4 porcje

3 papryki czerwone
2 cukinie
2 cebule
1 kg słodkich pomidorów
3 ząbki czosnku
3 łyżki oliwy z oliwek
3 łyżki pasty z daktyli, syropu klonowego lub cukru
1 łyżka słodkiej wędzonej papryki
1 łyżka listków tymianku
1 1/2 łyżeczki pasty z chilli sambal olek lub ostra papryczka
Sól, pieprz

Przygotowanie:

Cebulę i czosnek obrać. Po czym cebulę pokroić w kostkę, 1 X 1 cm, czosnek w cienkie plasterki.

Paprykę i cukinię umyć, pokroić w dwukrotnie większą kostkę niż cebulę, 2 X 2 cm.

Pomidory nakroić lekko od spodów, sparzyć i obrać ze skórki. Pokroić w ćwiartki lub ósemki.

Rozgrzać oliwę, na gorącą wrzucić cebulę i czosnek, posolić. Smażyć aż będą złote, po czym dodać cukinię i paprykę. Ponownie przesmażyć aż skórki warzyw się przyrumienią. Dodać pastę z daktyli, słodką paprykę i przesmażać 3-4 minuty. Dodać pomidory i ewentualnie szkalnkę wody gdyby leczo było zbyt gęste.gotować 10-15 minut, aż pomidory zaczną się rozpadać. Dodać sól, tymianek i pastę chili. Wy ieszać

Podawać posypane tymiankiem z chlebem np. Czystoziasrnistym.

Przepis na najlepszą domową pizzę

Wszysczy dopominali się abym upiekła im domową pizzę, zgodnie stwierdzili, że moja jest najlepsza i nie można zjeść podobnej w naszej stolicy. Otóż można, w końcu gdzieś się ją wypiekać nauczyłam, ale o tym przy okazji. Dziś chciałam zdradzić Wam tajniki domowego wypieku tego cuda. Czy dacie wiarę, że pizza powstała setki lat temu jako danie włoskich chłopów?Placek z najprostszego ciasta drożdżowego składającego się jedynie z mąki chlebowej, wody, drożdży, soli i oliwy, pokryty przeciśnietymi przez praskę pomidorami i świeżutką mozzarellą, w oryginale z bawolego mleka, zwieńczony po upieczeniu świeżą bazylią i włoską, aromatyczną oliwą o wyraźnej goryczce musiał stać się światowym hitem. Czy jest ktoś kto jej nie lubi? Wszakże występuje w ogromnej ilości wariantów.

Do podstawy wg mojego przepisu dodajcie ulubione składniki!

Przepis na najlepsze ciasto
Kiedyś dodawałam do niego całą masę drożdży. Jak się okazuje najlepsze ciasto na pizzę powstaje gdy na 1 kg mąki przypada ok. 15-20g* świeżych drożdży co jest ekwiwalentem 7-8g suszu. Suszu… Drożdże suszone uważane są za aktywniejsze niż świeże i przyznam, że wytrawne wypieki na drożdżach suszonych smakują znacznie lepiej niż te wykorzystujące do produkcji świeże kostki. Woda dodawana do prawdziwej pizzy powinna być zimna i wymieszana z oliwą, a sól rozpuszczona osobno w kieliszku z wodą tak aby rozprowadziła się równomiernie po całej masie chlebowej, już w trakcie wyrabiania. Czasem nie mamy czasu na długie oczekiwanie, więc przyspieszamy proces wyrastania ciasta dodając do niego ciepłej wody, zachęcam Was jednak abyście pewnego dnia zrobili eksperyment i na czas wyrastania przechowywali ciasto w lodówce. Zaręczam, że zachwyci Was rozwinięta gama chlebowych smaków w każdym cudownie wypieczonym kawałku pizzy.
Oliwa. Dodatek tłuszczu wpływa na chrupkość ciasta. Dodajcie jej do mieszanki, a resztą posmarujcie brzegi gotowego surowego placka, będą jeszcze bardziej chrupiące!
Mąka** to prawdziwy temat rzeka. Najlepsza do pizzy to mąka chleba 750 lub mieszanka mąk o tajemniczej nazwie 00. Do posypywania ciasta używa się semoliny czyli grubomielonej mąki z pszenicy durum, o twardych ziarnach i wysokiej zawartości białka.
Osobiście uważam, że razowa, drobnomielona 1850 jest fantastyczna! Pszenne ciasto graham to spód do mojej ulubionej pizzy i taki przepis dziś Wam pokazuję.
Przepis na pizzę Ani:
2 pizze o średnicy 35cm
50 g mąki typu 00, 550 lub 750
400 g mąki typu 1850
250 ml wody
3 łyżki, 35 ml oliwy
2 łyżeczki 5 g drożdży suszonych
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka soli
Przygotowanie:
Z wody odlać 30 ml i rozpuścić w niej sól.
Drożdże rozpuścić w chłodnej wodzie. Dodać cukier i mąkę 00. Odstawić na 5 minut. Po czym wsypać mąkę graham, wlać oliwę i sól. Ciasto wyrabiać przez minimum 10 minut, im dłużej jest wyrabiane tym lepszą będzie miało strukturę.
Ciasto przełożyć do miski i odstawić na noc do lodówki, dbając o to aby naczynie miało wystarczającą ilość miejsca na wyrastanie.
Pgotowe ciasto podzielić na porcje, wyjdą z niego nawet trzy średnie pizze.
Smarować je sosem, posypać mozzarellą i piec w 230 stopniach przez 10-15 minut, w zależności od piekarnika.
Zabiegani mogą przygotować pizzę zalewając drożdże ciepłą wodą i leżakować ciasto przykryte ściereczką w ciepłym miejscu przez godzinę. Piec podobnie z ulubionymi składnikami.

Najlepszy sos do pizzy to taki, który jest odpowiednio kwaśny, z wyczuwalną nutą bazylii.

Sos do pizzy
To odwieczny temat tabu. Każdy ma swoją recepturę. Jadłam sosy aż kwaśne od pomidorów, bardziej lub mniej ziołowe, często z dużą ilością psujących całość dodatków. Od jakiegoś czasu sos pomidorowy do pizzy przygotowuję wg tej samej receptury. Pomidory pelati, suszona cebula, sól, czasem odrobina cukru i świeża bazylia – to klasyk, który zawsze świetnie się sprawdza. Dobry sos nie może być zbyt gęsty – musi zwilżyć ciasto i połączyć je w jedną całość z serem. Pamiętajcie, że trzeba go zrobić dość dużo, przecież każdy będzie chciał nim sobie polać już gotową pizzę! Sos pomidorowy i aromatyzowana oliwa – tak właśnie podają ją Włosi (częściej jest to oliwa niż duet podanych).
Sos do pizzy Ani
2 puszki całych pomidorów pelati
1 słoik (190g) pasty pomidorowej
3 łyżki liści bazylii
2 łyżki suszonej cebuli
1 łyżeczka płatków chilli
300 ml wody
Sól, pieprz, cukier dla korekcji smaku
Przygotowanie:
Całe pomidory przełożyć wraz z sokiem do garnka, rozgnieść je widelcem, dodaćpastę pomidorową, wodę, cebulę i chilli. Zagotować i doprawić do smaku. Po zagotowaniu dodać posiekane listki bazylii. Sosem smarować placki a resztę podawać do gorącej pizzy.
Dlaczego używam całych pomidorów? Tylko po podłużnym kształcie pomidorów widać, że to właśnie mięsiste pomidory pelati odpowiednie do tego celu. Poza tym uważam, że krojone rozpływają się w sosie i lepiej sprawdzają się jako substrat zup.
Ser
Strach się przyznać, ale jadłam kiedyś pizzę z wyrobem seroposobnym. Ten śniący się po nocach koszmar fanów restauracyjnych dań z serem jest podróbką którą łatwo rozpoznać już na pierwszy rzut oka, o ile jest się świadomym jej istnienia. Gdy spojrzycie na czychającą na pizzy złotą masę utwardzonego tłuszczu z barwnikami i odrobiną mleka, zauważycie, że wyraźnie się rozwarstwia i pokryta jest nalotem oleju. Pachnie całkiem przyjemnie, bo orzechami, trochę serem gouda i edamskim, mało tego. Za jej plus można uznać to, że charakteryzuje się dużą ciągliwością i topliwością. Kilkakrotnie jadłam taką pizzę w Częstochowie, powtarzało się to w popularnej pizzerii na dw. Wieluńskim (nawiązującej nazwą do odłamków drewnianych), natomiast następną zamówiłam z dostawą, chcąc sprawić mamie przyjemność dobrą pizzą z nieznanej, obiecującej pizzerii. Nie tylko Częstochowa świeci takimi serowymi kwiatkami! Jeszcze w zeszłym roku, w Warszawie, zdarzyło mi się próbować fatalnej pizzy zamawianej z już zamkniętej, nawiązującej do tematyki egipskiej pizzerii, stylizującej się na porządną. Dość solidna dygresja, puentą jest w niej to, że chemiczne wytwory źle działają na mój żołądek, dodatek takiego składnika jest nie tylko niesmaczny ale też zawsze powoduje rozstrój żołądka nawet po jednym, zjedzonym towarzysko kawałku.
Prawdziwy ser powinien być białą, najlepiej bawolą, lub żółtą mozzarellą. Koszt takiego sera to odpowiednio ok. 3 zł za 125 g kulkę białego, jeżeli kupujecie w dyskoncie, do nawet 6-7 w sklepie osiedlowym, natomiast żółta mozzarella to koszt rzędu 30 zł za kilogram. O ile nie zawsze mamy dostęp do włoskich serów dobry, polski ser gouda na pewno spełni swoje zadanie.
Wypiek
Pizzę piecze się w wysokiej temperaturze. Jeśli możecie sobie na to pozwolić najlepiej piec ją na kamieniu, który zimny wkłada się do pieca, a na jego wierzchu uklada się surowe pizze. Kamień sprawia, że pizza jest wyjątkowo chrupiąca i po upieczeniu można jeść ją wygodnie trzymając w ręce.
Osobom, które jak ja, tymczasowo kamienia nie mają polecam używanie piekarnikowej blachy, wyłożonej papierem do pieczenia i wysypanej delikatnie mąką to jedyna możliwość uzyskania chrupiącego spodu.
Ha! Przed nami gotowy produkt, wspaniała pachnąca i cudowna pizza, prawie jak oryginalna włoska. Gorącą posypcie listkami bazylii będzie jeszcze smaczniejsza.
* w jednej pizzerii w której pracowałam pizzer dodawał do ciasta 100 g drożdży na 8 kg mąki co daje jeszcze mniejszy wynik: 12,5g/1kg.
** w jednym z lokali, w których serwują na prawdę pyszną pizzę do przygotowania ciasta pizzer używał mąki szymanowskiej 550, podsypywał ciasto polską krupczatką!

Schab w sosie słodko kwaśnym light

Akurat nadeszła pora obiadu przypominam więc Wam jak smaczne mogą być potrawy osoby będącej na diecie. Dziś kuchnia azjatycka, choć zaręczam Wam, że będą także propozycje kuchni polskiej, włoskiej, gruzińskiej i innych. Fantastyczne połączenie smaków, których przygotowanie zajmie Wam mniej niż 15 minut to przełom w zdrowym żywieniu i odchudzaniu. Dodatkowo wpis dodaję do kategorii obiad za 10 zł :) Smacznego!

Chiński schab w sosie słodko kwaśnym wg Ani :)

35 g brązowego suchego ryżu *
100 g schabu bez kości lub piersi z kurczaka
1 dojrzała brzoskwinia lub 2 plastry ananasa
Sok z 1/2 cytryny
1 ząbek czosnku
1 łyżka oliwy
1 łyżeczka miodu
1 łyżeczka sosu sojowego
1 łyżeczka sosu rybnego
Szczypta ostrej papryki
Szczypta słodkiej papryki

Przygotowanie:

Schab natrzeć paprykami, solą i pieprzem, połową soku z cytryny i przeciśniętym przez praskę czosnkiem.

Brzoskwinię lub ananasa natrzeć resztą soku, sosem sojowym i miodem.

W woku podsmażyć mięso i brzoskwinię, 2 minuty wystarczą. Podawać z ugotowanym ryżem.

* Będąc na diecie ugotujcie za jednym zamachem 200-300g brązowego ryżu, podzielcie go na porcje i zamrażajcie, oszczędzi Wam to mnóstwa czasu przy przygotowywaniu potraw.

To jedna ze smaczniejszych lżejszych wersji dań kuchni azjatyckej jaką dane mi było jeść

 

na podwieczorek idealny będzie warzywny lub żurawinowy shake :)

Cała prawda o dżemach, konfiturach i marmoladach

Moi drodzy. Od lat robię domowe przetwory. Na pewno pamiętacie weki Waszych babć i mam. Ich smak to najpiękniejsze wspomnienie z dzieciństwa. Z przykrością stwierdzam, że kiedyś tempo życia było inne, ludzie czerpali z niego radość często żyjąc skromnie, żywiąc się darami natury uprawiając własne owoce i warzywa. Czasy odrobinę się zmieniły. Wymaga się od nas dużo więcej wysiłku, sprytu i umiejętności planowania.

Mamy na głowie tak dużo spraw, że często w ciągu naszego dnia nie ma miejsca na zdrowe i przemyślane zakupy. Dziś chciałam Was zachęcić do znalezienia chwili czasu na przygotowywanie domowych przetworów na zimę. Wszystko postanowiłam okrasić rozporządzeniem Ministra Rolnictwa, który ściśle określa skład, proporcję i składniki, które mogą być użyte do masowej produkcji przetworów. Wszystko po to, abyście zaczęli czytać etykiety i przykładali wagę do tego co jecie. Zerknijcie na fragmenty ustawy i wspomnijcie o niej gdy będziecie stali w sklepie przy półce z przetworami.

Oto link do przepisu  klik

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ROLNICTWA I ROZWOJU WSI 
z dnia 29 lipca 2003 r.
W sprawie szczegółowych wymagań w zakresie jakości handlowej dżemów, konfitur, galaretek, marmolad, powideł śliwkowych oraz słodzonego przecieru z kasztanów jadalnych. Dz.U. 2003 nr 143 poz. 1398

§ 1.1 Ustawa określa szczegółowe wymagania w zakresie jakości handlowej:

  1. dżemu;
  2. dżemu ekstra;
  3. konfitury;
  4. konfitury ekstra;
  5. galaretki;
  6. galaretki ekstra;
  7. marmolady;
  8. marmolady galaretkowej;
  9. marmolady twardej lub miękkiej z owoców innych niż cytrusowe;
  10. powideł śliwkowych;
  11. słodzonego przecieru z kasztanów jadalnych.

1. 2. Zawartość ekstraktu ogólnego w produktach określanych jako niskosłodzone powinna wynosić:

a) dżemie i dżemie ekstra — wynosi nie mniej niż 28% i nie więcej niż 50%,
b) konfiturach i konfiturach ekstra — wynosi nie więcej niż 45%,
c) galaretce i galaretce ekstra — wynosi nie mniej niż 28% i nie więcej niż 32%;
2) marmoladzie miękkiej z owoców innych niż cytrusowe — wynosi nie mniej niż 57%;
3) powidłach śliwkowych — wynosi nie mniej niż 54 %.
Przepisy ust. 1 i 2 nie dotyczą wyrobów, w których cukry zostały całkowicie lub częściowo zastąpione substancjami słodzącymi.Do wyrobów, o których mowa w § 1 ust. 1, można dodać:1) miód, w celu całkowitego albo częściowego zastąpienia cukrów;
2) spożywcze oleje i tłuszcze jako środki przeciwspieniące;
3) pektynę;
4) napój spirytusowy;
5) wyrób winiarski;
6) likier winny;
7) orzechy;
8) aromatyczne zioła;
9) przyprawy;
10) wanilię
11) ekstrakty waniliowe;
12) wanilinę;
13) syrop skrobiowy;
14) substancje dodatkowe w rozumieniu przepisów w sprawie dozwolonych substancji dodatkowych, substancji pomagających w przetwarzaniu i warunków ich stosowania. A teraz zerknijmy na specyfikację wybranych produktów. Czym jest dżem? Ustawa wyczerpująco wyjaśnia.

Czym jest „Dżem”

Dżem jest mieszaniną o odpowiednio zżelowanej konsystencji cukrów, wody i pulpy lub przecieru otrzymanych z jednego lub więcej gatunków owoców. Dżem wytworzony z owoców cytrusowych może być sporządzany z całych owoców, pokrojonych w paski lub plastry.

Normy ilościowe dotyczące produkcji

3. Ilość pulpy lub przecieru wymagana do wytworzenia 1 000 g wyrobu gotowego wynosi nie mniej niż 350 g (czyli 35%) oraz:
1) 250 g — w przypadku pulpy lub przecieru z czerwonych porzeczek, czarnych porzeczek, owoców jarzębiny, owoców rokitnika, owoców dzikiej róży i owoców pigwy;
2) 150 g — w przypadku pulpy lub przecieru z imbiru;
3) 160 g — w przypadku pulpy lub przecieru z owoców nerkowca;
4) 60 g — w przypadku pulpy lub przecieru z owoców passiflory (męczennicy). 

Adekwatnie ma się ta zależność do dżemu ekstra:

Dżem ekstra jest mieszaniną o odpowiednio zżelowanej konsystencji: cukrów, wody i niezagęszczonej pulpy otrzymanej z jednego lub więcej gatunków owoców, z zastrzeżeniem ust. 2—4.

Dżem ekstra z owoców dzikiej róży, z pozbawionych pestek malin, jeżyn, czarnych porzeczek, czerwonych porzeczek i czarnych jagód może być wytworzony całkowicie lub częściowo z niezagęszczonego przecieru, uzyskanego z tych owoców.

(Dziennik Ustaw Nr 143 — 9676 — Poz. 1398)

 Dżem ekstra z jabłek, gruszek, śliwek, melonów, arbuzów, winogron, dyń, ogórków i pomidorów może być wytworzony tylko z tych owoców, bez możliwości ich mieszania z innymi owocami.

Ilość pulpy wymagana do wytworzenia 1 000 g wyrobu gotowego wynosi nie mniej niż 450 g (45 %) z zastrzeżeniem dla:
1) 350 g — w przypadku pulpy z czerwonych porzeczek, czarnych porzeczek, owoców jarzębiny, owoców rokitnika, owoców dzikiej róży i owoców pigwy;
2) 250 g — w przypadku pulpy z imbiru;
3) 230 g — w przypadku pulpy z owoców nerkowca;
4) 80 g — w przypadku pulpy z owoców passiflory (męczennicy). 

Konfitura

Konfitura jest mieszaniną o odpowiednio gęstej, lecz niezżelowanej konsystencji pulpy z jednego lub więcej gatunków owoców, cukrów i wody.

Normy ilościowe dotyczące produkcji

Ilość pulpy wymagana do wytworzenia 1 000 g wyrobu gotowego wynosi nie mniej niż 500 g (50 %)

Konfitura ekstra

To konfitura o 60% zawartości owoców.

Marmolada

Marmolada jest mieszaniną o odpowiednio zżellowanej konsystencji cukrów, wody oraz  jednego lub więcej następujących produktów otrzymanych z owoców cytrusowych: pulpy, przecieru, soku, ekstraktu wodnego lub skórki.

Ilość owoców cytrusowych wymagana do wytworzenia 1 000 g wyrobu gotowego nie powinna być mniejsza niż 200 g (20 %), z czego nie mniej niż 75 g powinno być uzyskane z owocni wewnętrznej (endokarpu) – miąższu.

Marmolada galaretkowa

Marmolada galaretkowa jest marmoladą niezawierającą składników nierozpuszczalnych, z wyjątkiem niewielkiej ilości drobno pokrojonej skórki.

Marmolada twarda lub miękka z owoców innych niż cytrusowe

 Marmolada twarda lub miękka z owoców innych niż cytrusowe jest mieszaniną o odpowiednio zżelowanej konsystencji cukrów, pulpy, przecieru świeżego lub konserwowanego, soku lub ekstraktu wodnego, otrzymanych z jednego lub więcej gatunków owoców, z ewentualnym dodatkiem kwasów spożywczych lub syropu skrobiowego.

Ilość pulpy, przecieru świeżego lub konserwowanego, soku lub ekstraktu wodnego wymagana do otrzymania 1 000 g wyrobu gotowego nie może być mniejsza niż 1 100 g — w przypadku marmolady twardej i 800 g dla marmolady miękkiej.

Powidła śliwkowe

Powidła śliwkowe są mieszaniną o konsystencji odpowiednio miękkiej, dającą się rozsmarować. Składają się z pulpy lub przecieru ze śliwek oraz cukru. Ilość tych składników musi być równa 1600 g surowca na 1000 g powideł.

(Dziennik Ustaw Nr 143 — 9676 — Poz. 1398)

OXY: Sałatka z buraków z fetą

Warszawa zaskoczyła mnie dziś piękną słoneczną pogodą. Słońce
oślepiło mnie tuż po 7 rano jaskrawym blaskiem, a przyjemne ciepło uroczo
musnęło mi twarz (mam taki zwyczaj, że zawsze rano zerkam na patio,
aby ustalić strategięodzieżową i dzienny środek transportu).
Uśmiechnęłam się do siebie i pomyślałam, że dziś wybiorę się do
pracy rowerem, w końcu 8 km (podwojone, wracać również będę moim dwukołowcem)
to nie byle jaka porcja ruchu. Zabrałam więc ze sobą do pracy ekwiwalent żywieniowy w postaciburaczanej sałatki w lunch boxie, kefiru, mieszanki otrąb i żurawiny a
także zielonego ogórka, nomen omen, węża, choć Ewą nie jestem.

Jak widzicie od jakiegoś czasu, do zmiany nawyków żywieniowych motywuje
Dieta OXY , jej sprytnie zaplanowane jadłospisy i listy zakupów pomagają
w organizacji żywieniowego planu dnia.

Plan dnia zawsze przejrzyj dzień wcześniej, oszczędzi Ci to kłopotów i pokus czychających w sklepach i restauracjach po drodze do pracy:)

Dziś na śniadanie zjadłam orzechową owsiankę, która syci na długie godziny. Uważam, że banany i orzechy to wspaniałe połączenie,
które nie dość, że świetnie razem smakują to dodatkowo zawierają cenne dla organizmu
tłuszcze, białka, błonnik i witaminy, dzięki którym włosy, paznokcie
i skóra są mocniejsze i zdrowsze (ostatnio jem ich więcej i widzę
poprawę, ale o tym napiszę Wam jeszcze w przyszłości). Ostatnimi czasy wstaję bardzo wcześnie więc wymyśliłam, że będę przygotowywała sobie mieszanki orzechowe.

To funkcjonalne rozwiązanie aby jeść różnorodnie i nie mieć w szafkach bałaganu:
pojemniki lub opakowania, które trzeba po kolei, mozolnie otwierać,
gdy jest się piekielnie głodnym, nie motywują do utrzymywania porządku,
a co za tym idzie ma się wrażenie, że ktoś nam codziennie grzebie w
szafkach, a ja jako urodzona zrzęda uwielbiam zarzucać domownikom, że to oni powodują mój własny, osobisty ambaras naścienny.

Owsianka mocno orzechowa:

1 porcja:
4 łyżki płatków owsianych
250 ml wody
1 łyżka masła orzechowego
1 mały banan ( 130 g)
1 łyżeczka bio rodzynek
4 połówki orzechów włoskich
5 orzechów nerkowca
1 orzech brazylijski

Przygotowanie:

Płatki zalewamy wodą i gotujemy do miękkości. Dodajemy masło orzechowe i dokładnie mieszamy. Owsiankę przelewamy do miseczki, na wierzchu układamy pokrojonego w plastry banana, a na nim posiekane orzechy i rodzynki.

Wspominałam Wam już, że gotowanie może być niezwykle funkcjonalne, korzystając z listy zakupów Diety OXY łatwo przewidzieć i zaplanować zakupy na cały tydzień.

Jeśli jesteście zapracowani lista zakupów to coś dla Was, poza nią
warto sprawić sobie kilka pojemników śniadaniowych, np. takich jak mój,
z klipsami. Dziś w moim pojemniku śniadaniowym znajdziecie, wspaniałą buraczaną sałatkę. Botwinka pomaga w procesach krwiotwórczych, dostarcza nam żelaza,
błonnika czym sprawia, że jesteśmy zdrowi i czujemy się lżej.
Pamiętajcie, że można jeść ją w całości.

Sałatka z buraków, fety i liści botwiny z orzechami brazylijskimi i suszonym pomidorem

Składniki:

1 porcja

1 duży burak, ugotowany lub upieczony

6-7 liści botwiny

30 g ryżu brązowego, ważonego na sucho, później ugotowanego

1 suszony pomidor

10 oliwek zielonych

50 g sera fera o obniżonej zwartości tłuszczu

2 orzechy brazylijskie

sok z 1/2 cytryny

sól,pieprz

Przygotowanie

Ryż ułożyć w pojemniku.

Obok ryżu ułożyć umyte liście botwiny, kawałki sera, oliwki, pokrojonego w paski pomidora i posiekane orzechy. Na sałatce umieścić buraczki. Skropić sokiem z cytryny, doprawić.

Sałata najlepsza jest po kilku godzinach leżakowania w lodówce, warzywa i ryż przechodzą aromatami i dodatek tłuszczu w postaci sosu staje się zbędny.

Smacznego, bardzo polecam :)

Za moment wracam do domu, piszę do Was jeszcze z miasta :) i taka oto czeka mnie kolacja:

Jak widzicie odchudzanie jest łatwe i przyjemne, co więcej jeżeli chcecie być zdrowsi wystarczy wybierać nieprzetworzone produkty i cieszyć się chwilą, szczery uśmiech będzie ogromnym krokiem do lepszego, zdrowszego jutra.Ja zacznę je z Dietą OXY,

a Wy ?