Guacamole ze słonecznikiem

Słuchałam sobie dziś muzyki radiowej, zupełnie popularnej i niewymagającej, w związku z czym zaczęłam myśleć o przepisach przekornych, dających radość a powstających bardzo szybko z niezbyt wyrafinowanych składników. Przypomniałam sobie, że nadal mam dla Was, czekający w skrytce Findera na dogodny moment, przepis na guacamole – meksykańską pastę z avocado. Avocado zrobiło się ostatnio bardzo modne, a samo guacamole bardzo popularne, m.in. jako propozycja na drugie śniadanie. Jako przekorne dziewczę wspominałam o czymś niekonwencjonalnym. W tym wypadku przekora jawi się dodaniem prażonego brunatnego słonecznika.  Dymne, ulotne marzenie, spróbujcie. 

guacaomle_2014_10_09-2

Składniki:

1 dojrzałe, miękkie avocado ( lub dwa mniejsze np. odmiany hass)

2 ząbki czosnku

2 łyżki oliwy

sok z 1/2 cytryny  (3-4 łyżki )

sól, pieprz

4 łyżki ziaren słonecznika

sos sojowy i oliwa do podania

guacaomle_2014_10_09-7

Przygotowanie:

Słonecznik uprażyć na złoto na suchej patelni.

Avocado przekroić na pół, wzdłuż, zatrzymując się na pestce. Połowy rozdzielić, w pestkę wbić nóż, usunać ją.

Wydrążyć miąższ ze skórki łyżeczką. Przełożyć do blendera.

Dodać obrany czosnek, sok z cytryny, oliwę, odrobinę sosu sojowego (bez sosu będzie bardziej tradycyjne) i 3 łyżki słonecznika.

Zmiksować na gładką masę.

Podawać ze słonecznikiem, odrobiną oliwy, paluszkami grissini i słonecznikiem.

Dojrzałe avocado jest miękkie, co czuć od razu po dotknięciu owocu.

Sernik cytrynowy z czekoladą

sernik_2014_11_13-1

Dziś bawimy się konwencją. Notka wstępna pod zdjęciem. Przepis ten jest jednym z łatwiejszych sposobów na najlepszy sernik. sekretem jest tutaj na pewno wanilia, masło, cytryna i odzywiście czekolada. Technicznie sprawę załatwiają cukier puder i odpowiednio napowietrzone masło z żółtkami do masy serowej.

 Składniki:

blacha 20 x 30 cm

kruche ciasto:

400 g mąki

200 g masła

150 g cukru pudru

4 żółtka

2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 łyżka esencji waniliowej

masa serowa – sernik

1 kg trzykrotnie mielonego sera

100 g masła

2 nieduże cytryny

5 jajek

1 op. kisielu cytrynowego bez cukru

230 g cukru pudru

50 g płatków migdałów

polewa:

100 g mlecznej czekolady 

50 ml mleka

1 łyżka oleju rzepakowego

1/3 łyżeczki soli

sernik_2014_11_13-2

Przygotowanie:

Ciasto

Mąkę wymieszać z cukrem pudrem i proszkiem do pieczenia.

Dodać zimne, posiekane w kostkę masło. 

Rozdrobnić nożem z mąką.

Dodać żółtka. Szybko wyrobić ciasto. Jedynie do połączenia sié składników.

Przełożyć je na 60 minut do lodówki. 

Masa serowa:

Żółtka oddzielić od białek. Białka schować do lodówki.

Cytryny sparzyć. Zetrzeć z nich żółtą, aromatyczną część skórki. Po czym przeciąć na pół i wycisnąć z nich sok.

Miękkie masło ubić mikserem, aż stanie się puszyste i jasne. Dodać do niego cukier puder, a gdy połączy się on w całości z masłem, dodać żółtka, miksjąc na najszybszych obrotach miksera. Na końcu wsypać kisiel, dodać skórkę i połowę soku z cytryn. Zmiksować do połączenia się składników. W trzech turach dodać ser. Zmiksować, na wolnych obrotach.

Ciasto podzielić na dwie części: 2/3 i 1/3. Większą część rozwałkować, tak aby wyłożyć ciastem spód i boki blachy, wyłożonej papierem do pieczenia. Piekarnik nastawić na 170 stopni. 

Białka ubić z solą i resztą soku z cytryn. Dodać do masy serowej. Delikatnie, mieszając.

Na spód wylać 2/3 masy. Resztę wymieszać z migałami, wylać na wierzch i wyrównać. Zetrzeć resztę ciasta na wierzch sernika. Piec go 60 minut. Po czym wystudzić, wyjmując delikatnie z piekarnika.

Polewa:

Czekoladę stopić z olejem i mlekiem. Gorącymi strużkami czekolady udekorować zimny sernik. Przechowywać go w lodówce. Najsmaczniejszy jest na drugi dzień po upieczeniu.

Pasta z makreli + LIMERYK

Wędzona makrela to absolutny klasyk jeśli chodzi o wędzoną rybę.  Pamiętam ją z dzieciństwa, uwielbiałam jeść soczyste i tłuste rybie mięso wprost ze skórki, bacząc jedynie na kręgosłup i cienkie, choć ostre, ości, dodatkiem był zazwyczaj świeży wiejski chleb. Jadłam ją będąc dzieckiem, jem i teraz.  Zdarza mi się eksperymentować i podawać makrelę w różnych daniach. Pasta z mędzonej makreli to jeden z najbardziej popularnych sposobów podawania tej ryby. Pamiętacie tą ucieraną z margaryną i pomidorami? U mnie w nowej odsłonie, z warzywami, na grzankach z pomidorem i rukolą, spróbujcie. Pasta jest lekko chrupiąca, a majonez i warzywa podkreślają smak makreli, rukola nadaje pikantności kontrastowy słodki jesienny zawdzięczamy dodatkowi pomidora.

Dodatkowo mam dla Was RYBI LIMERYK: 

Pewien młody kucharz co mieszka w Kołbieli,

Do każdego dania kładł pastę z makreli,

Aż raz nieco przegiął ów osobnik młody,

kiedy ktoś, o zgrozo wziął na deser lody.

dalej mógł gotować – lecz dla kumpli z celi.
by JACOB

Wines_AustralianSmall_2014_10_08-1

Składniki:

1 wędzona makrela (300 g )
1 mała czerwona papryka ( 100 g)
1 ogórek kiszony (100 g )
1 cebula ( 120-140 g )
3 łyżki majonezu
3 łyżki keczupu
1/2 łyżeczki sosu worcester
sól,pieprz
pomidory
rukola
razowe pieczywo
4 łyżki oliwy
2-3 ząbki czosnku

Przygotowanie:

Mięso z wędzonej makreli oddzielić od ości.
Dodać do niego keczup, majonez i sos. Zmiksować lub rozgnieść łyżką na gładką masę.
Ogórek, paprykę i cebulę bardzo drobno posiekać, drobne concasse – kosteczki. Dodać do pasty.
Doprawić.
Chleb pokroić na kromki.
Czosnek przecisnąć do oliwy.
Oliwą posmarować kromki chleba, zrumienić na patelni, w piekarniku lub w tosterze.
Na chlebie rozsmarować pastę. Posypać rukolą, obok podać plastry pomidora.
Podawać.

Burgery wołowe z serem i suszonymi pomidorami

Pomysłów na obiad możecie mieć całą masę. Jeśli jednak u Was na obiedzie zjawi się kilku wesołych i głodnych muzyków koniecznie musi to być propozycja mięsna. Moje nazwisko znajdujące się na okładce jednej z niedawno wydanych płyt, jedynie realizacyjnie, właśnie wokół tego faktu oscyluje. No dobra. Do rzeczy. Podsmażone i pieczone wołowe mięso z dodatkiem cebuli, czosnku, masy świeżo młotkowanego pieprzu, pysznego sera i pachnących pomidorów podane na sałacie z miodowym sosem i opiekanym pieczywie musi zadowolić każdego faceta. Waszego również! Przepis jest bardzo prosty drogie Panie. Wystarczy zadbać o to, żeby składniki były dobrej jakości, ja zdradzę Wam kilka patentów na soczystego burgera i wspaniały odmian lub kolacja załatwione.

mielone_pomidor_gorgonzola_2014_11_13-1

Składniki:

6 papa burgerów 

500 g mielonej wołowiny

1 cebula

3 ząbki czosnku

1 jajko M

1 łyżka oliwy spod pomidorów

1 łyżka sosu worcester

pieprz w ziarnach

1 łyżeczka słodkiej papryki w proszku

100 g sera Lazur lub brie

9 dużych suszonych pomidorów z zalewy

Oliwa z oliwek

masło

Przygotowanie:

Mięso przełożyć do miski. Pamiętajcie,że dobra wołowina jest mocno czerwona. Ta do burgerów, jeśli nie mieliście jej samemu, powinna mieć małe białe kropeczki tłuszczu. Można też zmielić chudą wołowinę z odrobiną słoniny.

Czosnek, 3 pomidory i cebulę drobno posiekać. Dodać do mięsa.

Wbić jajko, dodać łyżkę oliwy, łyżkę cieplej wody, sos, paprykę, sól i pieprz.

Masę dokładnie wyrobić aż zacznie się kleić i będzie zwarta.

Mokrymi dłońmi formować burgery, najlepiej ułożyć je na płaskim talerzu lub desce.

Rozgrzać piekarnik do 200 stopni, blachę wyłóżcie pergaminem,

(no chyba że macie patelnię którą można włożyć do piekarnika)

Rozgrzać oliwę, 2-3 łyżki wystarczą.

Na bardzo tłuszczu rozgrzanym układać burgery wołowe.

Smażyć ma mocnym ogniu, aż będą złoto brązowe 2-3 minuty, dodać lyżkę masła i obrócić kotlety na drugą stronę. Łyżką polać masłem wierzchy kotletów, smażyć z kolejne 3 minuty.

Gdy burgery się smażą, posiekać resztę pomidorów, a ser Lazur pokroić w plastry.

Burgery przełożyć na blachę, a na ich wierchu ułożyć pomidory, zwieńczyć je serem. 

Piec 5-8 minut.

podawać z ulubionymi dodatkami.

Rozgrzewające warzywne curry

Na pewno znacie mrożone mieszanki warzywne różnego rodzaju. Ja najczęściej mrożę zioła, jeśli dostaję je w dużych ilościach, truskawki, dynię, drylowane wiśnie i wszelkiego rodzaju włoszczyznę. Warto pamiętać, że mrożenie surowych ziemniaków w domowych warunkach im nie służy, jeśli jednak możemy zaopatrzyć się w gotowe, schładzane w bardzo niskich temperaturach warzywa na patelnię, polecam je jak najbardziej, szczególnie jeśli można z nich przygotować pyszne danie w kilka chwil. Jestem wielką fanką mrożenia warzyw w bardzo niskich temperaturach, z racji tego, że pozostają jędrne, a przy tym zachowują swój naturalny kolor i smak. Dziś chciałam pokazać Wam sposób w jaki możecie przygotować warzywny obiad.

mielone_pomidor_gorgonzola_2014_11_19-3

Składniki:

1 opakowanie warzyw na patelnię po staropolsku

1 opakowanie warzyw na patelnię orientalnych

2 łyżki masła

2 łyżki curry

1 szklanka bulionu warzywnego

1 łyżeczka sosu rybnego

1  łyżka cukru

1  łyżeczka kuminu

2 ząbki czosnku

sól, pieprz

mielone_pomidor_gorgonzola_2014_11_19-1

Przygotowanie:

Kumin uprażyć na suchej patelni. Przełożyć na talerzyk gdy zacznie pachnieć.

Masło rozpuścić, gdy będzie gorące wrzucić zamrożone warzywa oraz przyprawę z warzyw orietalnych. 

Smażyć aż zmiękną ok. 7-8 minut.

Dodać sos rybny, kumin i curry.

Przesmażyć i zalać bulionem.

Gotować 5 minut po czym podawać, np. z plastrami marynowanego tofu lub wędzonym łososiem z wasabi.

Linzer torte – Tarta z Linzu

Klasyczne migdałowe kruche ciasto z dodatkiem malin jest zdecydowanie jednym z moich ulubionych pozycji. Tradycyjna austriacka receptura tej tarty jest bardzo prosta. Liczy się tutaj czas chłodzenia kruchego ciasta, następnie sposób wypiekania i stopień wypieczenia. Klasyczna kratka zapleciona z ciasta jest tutaj zwieńczeniem dzieła. Uwielbiam takie słodkie połączenia, są proste klasyczne i przepyszne. Jak dla mnie Lizner torte ma najwięcej wspólnego z polskim mazurkiem, u nas na stole była częścią świąt Bożego Narodzenia. 

linzer_torte_2014_11_13-1

Składniki:

Ciasto:

300 g mąki tortowej ( najlepiej użyć 150 g krupczatki i 150 g tortowej)

200 g masła

160 g cukru pudru

100 g płatków migdałów

1 łyżeczka esencji migdałowej – mile widziana, niekonieczna

4 żółtka

szczypta soli

Nadzienie:

450 g mrożonych malin lub mieszanki owoców leśnych 

1/2 szklanki cukru

linzer_torte_2014_11_13-2

Przygotowanie:

Migdały zmiksować na mąkę ( 2 łyżki płatków zostawić do dekoracji)

Wymieszać z mąką, solą i cukrem.

Dodać posiekane zimne masło. Posiekać nożem, aż zmieni się w grudki. 

Dodać żółtka i esencję wyrobić szybko ciasto, tylko do połączenia składników.

Odstawić na godzinę do lodówki.

Mrożone maliny (lub owoce leśne) zasypać cukrem. Zagotować.

Gotować 30 minut, aż się rozpadną i zredukują zawartość płynu. 

Można je doprawić mielonymi goździkami – szczyptą. Nadzienie można przetrzeć przez sito.

Wystudzić.

Zimne ciasto podzielić na dwie części – 2/3 i 1/3.

Większą rozwałkować i wyłożyć nim blaszkę o średnicy 30 cm lub wymiarze 30×30 ciasto powinno mieć maksymalnie 7-8 mm grubości.

Drugą część rozwałkować i pociąć radełkiem lub nożem w paski.

Na wierzch ciasta wyłożyć nadzienie, zapleść plecionkę z ciasta.

Piec w 160 stopniach 40 minut.

Gorące udekorować płatkami, wystudzić i podawać.

Najlepsze jest po kilkugodzinnym leżakowaniu w lodówce. Świetnie smakuje także z masą krówkową – posmarujcie nią kratkę z ciasta.

Tarta słodka czy wytrawna?