Karp smażony w panierce – na Wigilię

Każdy ma na pewno swój sposób na karpia , mój wypracowałam konsultując się z ciocią, Panią Krysią i babcią i powiem Wam nieskromnie, że jest to sposób powalający na kolana, ryba po leżakowaniu w marynacie jest krucha, pachnąca i świeża. Niektórzy, w tym mój K., marudzą, że karp ma dużo ości ja uważam, że duże ości tej niedocenianej ryby świetnie odchodzą od mięsa, nawet mój mały synek zjadł dwa dzwonka, oczywiście pod moim nadzorem. Dla mnie święta Bożego Narodzenia bez dzwonka karpia nie są już takie magiczne, stawiam na tradycję. Podaję przyprawy których używam, próbowałam już różnych te są najlepsze

Składniki:

baza:

  • 2 ładne karpie
  • 1 op. pieprzu ziołowego Prymat lub przyprawy do ryb Kamis
  • 1 kg cebuli
  • 2 cytryny
  • sól, pieprz czarny świeżo mielony

do smażenia:

  • olej
  • jajka
  • bułka tarta
  • mąka

Przygotowanie:

2-3 dni przed wigilią

  1. Karpie oczyszczamy i kroimy w dzwonka – 2 – 3 cm.
  2. Cebulę kroimy w piórka.
  3. Jedną cytrynę kroimy w plastry.
  4. Karpia nacieramy przyprawą sokiem z cytryny i pieprzem. Jeśli używamy pieprzu Prymat dosalamy, jeśli przyprawy Kamis niekoniecznie.
  5. W kamionkowym garnku układamy warstwami karpia z cebulą i cytryną.
  6. Odstawiamy na noc lub cała dobę do lodówki.
W wigilię:
  1. Karpia wyciągamy z marynaty.
  2. Jajka rozbijamy, dodajemy do nich szczyptę soli i pieprzu.
  3. Karpia panierujemy w mące, jajku i bułce.
  4. Smażymy na złoty kolor z dwóch stron, podajemy z cytryną.
Ciocia Dobra Rada:

Jeśli podajemy go od razu rybę smażymy dłużej pod przykryciem, około 10 minut. Jeśli jak ja, przed podaniem ją zapiekacie, co jest korzystne gdy przygotowujecie wieczerzę na kilkanaście osób i chcecie żeby każdy dostał ciepłego karpia, radzę włączyć piekarnik, obsmażać rybę po 3 minuty z każdej strony i wkładać do piekarnika, na papier lub folię w 130-150 stopniach, karp się dopiecze-20-30 minut, i będzie ciepły.