Ekspresowe pierogi z mięsem, mój przepis na mięciutkie i elastyczne ciasto ( krok po kroku)

Jeśli tak jak ja lubicie domowe pierogi, ale nie macie czasu na bawienie się w klejenie, polecam użycie pierożnicy, jeśli został Wam mięsny farsz z przygotowania swoich wyrobów, np. pyz, krokietów czy drożdżowych pasztecików polecam wykorzystanie go w ten właśnie sposób.

Tak przygotowane ciasto pierogowe jest plastyczne i łatwo daje się formować , a po ugotowaniu pierogi dobrze się trzymają nie rozklejają, a co więcej są miękkie i delikatne. Przyznam, że do tej receptury doszłam metodą prób i błędów.

pierogi z mięsem podsmażone na maśle i boczku z natką pietruszki

 

Składniki:

ciasto:

  • 500 g mąki poznańskiej + do podsypania i wałkowania

  • 220-230 ml gorącej wody ( około szklanki)

  • 1 płaska łyżeczka soli

  • 1 duże jajo

Przygotowanie:
  1. mąkę mieszamy z solą, wbijamy do niej jajko i łączymy ciasto.
  2. Gdy mąka połączy się z jajkiem i utworzy drobne grudki, stopniowo wlewamy gorącą wodę, wyrabiamy kilka minut ok. 10.
  3. Gotowe ciasto wkładamy do woreczka, ważne jest to aby nie wyschło, nie przykrywamy tylko ciasta które aktualnie wałkujemy. Ciasto możemy odłożyć na chwilę aby odpoczęło,ok. 20-30 minut, jednak nie jest to konieczne, leżakowanie wpływa korzystnie na strukturę ciasta.
  4. Ciasto wałkujemy na pacek o grubości 3 mm, nadziewamy ( po łyżeczce farszu) i formujemy pierogi. Ja kroję je na 4 części wałkuję, 1 placek wkładam do pierożnicy, nadziewam, przykrywam drugim, sypię mąką i wałkuję, po czym wybijam pierogi o dłoń lub blat i  gotuję w osolonym wrzątku przez 3-5 minut po wypłynięciu.

U mnie z  mięsnym nadzieniem potrzebne będzie jakieś 700-800 g na taką porcję ciasta.

oto kilka zdjęć, które mam nadzieje Wam pomogą :

zwróćcie uwagę na strukturę ciasta, tak ma wyglądać po wyrobieniu i przecięciu, ma być gładkie, miękkie, elastyczne

nadziewanie pierogów

gotowanie- osolony wrzątek, po wypłynięciu ok 3-5 minut

a tutaj ugotowane pierogi z sosem ze smażonego boczku i masła

 

>>>Tak przygotowanie pierogi, możemy polać masłem lub podawać z sosami, ostudzone z powtykanymi wykałaczkami będą świetną przekąską w zimnym bufecie.

>>> Ciasto możemy nadziewać dowolnym farszem, możemy z niego przygotować różnokształtne pierogi.

 

Smacznego!

ANia

 

 

 

Sprawdzone menu na imprezy!

Kremowa Owsianka Straciatella

Dziś na zdrowe śniadanko proponuję Wam kremową owsiankę w wersji straciatella, ze słodką maślanką i odrobiną białego sera, bardzo lubię takie połączenia, mam nadzieję, że Wam również zasmakuje. Ekspresowe śniadanie :)

Składniki:

  • 1,5 szklanki wody
  • 4-5 łyżek płatków owsianych
  • 1/2 mrożonego banana
  • 1/2 szklanki maślanki straciatella
  • 1 łyżka białego chudego sera
  • szczypta płatków i siemienia do dekoracji

 

Przygotowanie:

  1. Do gotującej się wody wrzucamy płatki i pokrojonego drobno banana. Mrożone banany bardzo łatwo się rozgotowują, dodają całości bardzo kremowej konsystencji. Gotujemy do miękkości wg przepisu na opakowaniu, moje w wersji soft gotują się ok 4-5 minut.
  2. Gotową owsiankę przelewamy do miseczki.
  3. Wlewamy na nią maślankę, lekko mieszamy, tak aby na wierzch owsianki połączył się lekko z maślanką.
  4. Dekorujemy serem i szczyptą płatków lub siemienia.
  5. Tak przygotowaną owsiankę możemy zabrać ze sobą do pracy jeśli zamiast miseczki użyjemy słoika na zimno jest równie pyszna:)

Smacznego!

Drożdżowe paszteciki z mięsem, do barszczu lub na przekąskę (krok po kroku)

Pokazywałam Wam jak zrobić mięsny farsz , jak już wspominałam można go wykorzystać na wiele różnych sposobów, jednym z nich z pewnością są pieczone drożdżowe paszteciki, świetny dodatek do ciepłego barszczu czerwonego, danie na przyjęcie, na zimno lub ciepło, pyszne śniadanie w pracy – alternatywa dla słodkich bułek, ja zrobiłam je wczoraj i zaserwowałam do barszczu, a resztę zapakowałam mojemu K. do pracy :)

Składniki, na ok 20-25 sztuk:

  • ok. 500 g mięsnego farszu
  • 400 g mąki poznańskiej + 1 łyżka
  • 40 /45g drożdży
  • 1 szklanka mleka
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka bazylii ( można pominąć, jednak z bazylią ciasto jest bardziej aromatyczne,a ja lubię aromatyczne ciasta)
  • 1 łyżka cukru
  • 3 łyżki oleju
  • 1 łyżka sezamu do dekoracji ( można użyć np. ziół, czarnuszki,siemienia lnianego )

 

Przygotowanie:

  1. Mleko pogrzać do 40-50 stopni, wkruszyć do niego drożdże, dodać cukier i dokładnie połączyć, po czym wsypać łyżkę mąki, ponownie wymieszać i odstawić do wyrośnięcia, na ok 10-15 minut.
  2. Mąkę wymieszać z solą, wlać do niej wyrośnięty zaczyn, dodać zioła 
  3. Wymieszać po czym, wyrobić do połączenia. Gdy ciasto będzie gładkie, dodać do niego olej i nadal wyrabiać, aż będzie gładkie i miękkie. 
  4. Gotowe ciasto odstawić na 1 godzinę w ciepłe miejsce. Tak wygląda po wyrośnięciu : 
  5. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni z termoobiegiem, góra, dół. A na dwóch blaszkach układamy papier do pieczenia.
  6. Ciasto dzielimy na pół i wałkujemy na około pół centymetrowej grubości placki. Staramy się aby tworzyły jak najdłuższy prostokąt, około 10 x 30 cm. Moczymy wierzchy wodą i smarujemy mięsnym farszem.
  7. Zwijamy, dokładnie sklejając, dzięki posmarowaniu wodą nie powinno być z tym problemów.  
  8. Kroimy wałeczki na równe 4 cm ( lub większe, jeśli mamy ochotę, wszystko zależy od ich przeznaczenia, do barszczu lub na poczęstunki polecam te mniejsze, do wzięcia ze sobą „w teren” większe w charakterze dużej buło drożdżówki ) kawałki. 
  9. Układamy na papierze, zwilżamy wodą wierzchy pasztecików,obsypujemy sezamem i wkładamy do gorącego pieca, każdą pieczemy 12-13 minut. Jest to porcja na dwie blachy. 
  10. Smacznego!

Ania :)

 

Sprawdzone menu na imprezy!

Bułeczki – Rożki truskawkowe z czekoladą z LODÓW! Ekspresowe

Niebanalna i ekspresowa propozycja na leniwe pierwsze lub drugie śniadanie lub tak jak u mnie na miłe popołudnie z przyjaciółką. Bardzo chrupkie i puszyste, możecie je zrobić z innym nadzieniem, z gęstymi powidłami lub kremem orzechowym, będą równie smaczne. Uwierzycie, że składają się tylko z trzech składników ?!

 

Trzy Składniki na ok.10 bułeczek:

  • 2,5-3 szklanek mąki samorosnącej
  • 600 ml lodów , u mnie truskawkowe
  • czekolada do nadzienia – wg uznania, u mnie Malaga, po 1/2 dużej kostki na rożek

Przygotowanie:

  1. Piec nagrzewamy do 180 stopni, a na blaszce układamy papier do pieczenia.
  2. Lody topimy w mikrofali na opcji rozmrażanie, ok 2-3 minuty lub w garnuszki włożonym do wrzątku.
  3. Do roztopionych lodów wsypujemy 2,5 szklanki mąki.
  4. Wyrabiamy ciasto, powinno być zwarte jak to, wałkujemy na 1 cm, kroimy nożem na 10 kwadratów, nadziewamy je czekoladą, jeśli nie chcą się skleić smarujemy je wodą, sklejamy w rożki i wkładamy do rozgrzanego pieca. Wierzchy bułeczek obtaczamy w mące, a jeśli chcemy aby były lśniące to smarujemy je jajkiem wymieszanym z mlekiem (2-3 łyżki). 
  5. Wkładamy do gorącego pieca i  pieczmy 15 minut, po czym od razu wyjmujemy i chłodzimy na kratce lub jemy na ciepło, obie opcje są jak najbardziej na miejscu. 
  6. Bułeczki możemy polukrować lub oblać polewą czekoladową lub orzechową, a bez nadzienia będą świetną opcją na śniadanie :)
  7. Smacznego!

 

 

rogate wypieki Sprawdzone menu na imprezy!

Praktyczny porady: fakty i mity o naleśnikach, czyli naleśniki podstawowe

Ostatnio rozmawiałam z pewnym znajomym o robieniu naleśników, jak się okazuje zrobienie naleśników bywa kłopotliwe, w przepisach często są pomijane, bo uważa się je za oczywiste i łatwe w przygotowaniu. Jednak w domowej kuchni często śpiesząc się, a to sypniemy za dużo mąki lub wlejemy zbyt dużo płynu i już całość przysparza nam ogromu nerwów i bałaganu. Oto receptura moich naleśników, elastycznych i sprężystych, nadających się do dań na słodko i słono. Teraz robienie naleśników stanie się prawdziwą błahostką :)

naleśniki z serem waniliowym na pure z dyni, z jogurtem, powidłami agrestowymi i słonecznikiem

 

Przepis na podstawowe naleśniki:

  • 1/2 l mleka
  • 1/2 l wody
  • 250 g mąki pełnoziarnistej
  • 250 g mąki wrocławskiej*
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 jajka
  • 2 łyżki oleju

 

*Przy zastąpieniu mąki wrocławskiej tortową należy dolać od 3/4-1 szklanki wody

  1. Jajka mieszamy z mlekiem i wodą.
  2. Mąki mieszamy ze sobą i z solą.
  3. Dodajemy do płynu i miksujemy na najniższych obrotach, przez około 5 minut, odstawiamy na minimum 30 minut, aby gluten z mąki związał ciasto.
  4. Na jeden naleśnik powinniśmy przeznaczyć ok 70 ml ciasta.
  5. Słyszy się też, że mityczny „pierwszy naleśnik” zawsze nie wychodzi, ile jest w tym prawdy ? Cóż powinien to być nasz naleśnik testowy, po jego usmażeniu wiemy czy ciasto ma odpowiednią konsystencję, a patelnia odpowiednią temperaturę do smażenia. Przy pierwszym naleśniku patelnię lekko spryskujemy odrobiną oleju, jest odpowiednio nagrzana gdy olej zaczyna mieć konsystencję wody, łatwo przemieszcza się po teflonie.
  6. Smażymy je na dużym ogniu, szybko osuszając, przewracamy po ok 30-40 sekundach gdy zetną się z góry i dosmażamy przez około 10 z drugiej strony. Jeśli trwa to dłużej do ciasta należy dodać jeszcze ok. 50 g mąki. tak wygląda naleśnik po ok 30 sekundach, a teraz go obracamy:  i dosuszamy przez ok.10 sekund
  7. Sprytnym patentem jest tutaj odkładanie naleśników spodem na talerzu, wtedy przy faszerowaniu, nadzienie będzie na stronie bardziej spieczonej, a jasna strona naleśników zostanie na wierzchu i na pewno nie przypiecze się zbytnio przy ponownym zapiekaniu  tutaj widać ich jaśniejszą stronę
  8. Odkładamy na talerz, gdyż faszerowane na ciepło łatwo się przerywają, dopiero po lekkim ostudzeniu zyskują elastyczną formę. 

Po usmażeniu wszystkich placków, możemy przygotować do nich farsze:

  • mięsny
  • serowy na słodko lub słono
  • dżem lub krem kakaowy,orzechowy, maślany
  • budyniowy
  • kapustę kiszoną z mięsem
  • warzywny
  • owocowy

lub każdy inny, możliwości są tutaj nieskończone :)

 

>>>>>Oto moje ulubione nadzienie serowe do naleśników:

  • 250 g chudego twarogu
  • 200 g serka waniliowego
  • 1 op.cukru waniliowego lub esencji waniliowej
  • 1/2 łyżeczki cynamonu
  • opcjonalnie 2-3 łyżki drobnych rodzynek i cukier lub miód do smaku jeśli lubicie słodkości

Rodzynki zalać wrzątkiem. Twaróg zmiksować razem z serkiem, dodać aromat waniliowy i cynamon, wymieszać i połączyć  z osączonymi na ręczniku miękkimi rodzynkami. Gotowym farszem nadziewać naleśniki.

 

Porady:

  1. Jeśli chcemy aby naleśniki były bardziej chrupiące zamiast wody z kranu, dodajemy wodę gazowaną, takie naleśniki idealnie nadają się do nadziania słodkimi farszami np. bitą śmietaną, lub piwem wtedy idealnie komponują się z nadzieniami mięsnymi lub mięsno-warzywnymi.
  2. Naleśniki możemy zwijać w koperty, rulony lub ćwiartki, wybierzmy ulubiony nam sposób, zależny od okoliczności w których chcemy je podać:
  • Koperty: tak zwijamy naleśniki do krokietów
  • smarujemy, składamy po bokach i rolujemy w krokiety, które panierujemy w jajku, mące i bułce tartej, obsmażamy i podajemy do np. barszczu, lub zapiekamy bez panierki w piekarniku i podajemy z warzywną sałatką. 
  • Rulony : tak przygotowane naleśniki są ciekawą alternatywą dla makaronu. Posmarowane  serkiem białym ze szczypiorkiem świetnie sprawdzą się m.in. w serowej czy pomidorowej. Są tez idealne na drugie śniadanie,bo najłatwiej mieszczą się w chlebaku lub innym pojemniku śniadaniowym.
  • Ćwiartki: ja je podaję tak w wersji obiadowej, nadzieniem smarujemy połowę naleśnika, zakrywamy drugą, po czym składamy go jeszcze raz na pół, takie naleśniki możemy pogrzać w piekarniku lub zapiec na patelni i podać z owocowy sosem :  tutaj opiekane naleśniki  z serem i dżemem ( mój K. lubi dostać po dwa różne), bananem, jogurtem i sosem truskawkowym

Smacznego!

 

Naleśnikowa Sobota 2

Praktyczne porady: Darmowy obiad lub poczęstunek – czyli jak zrobić idealny farsz mięsny do krokietów, pierogów, pasztecików lub smakowitą pastę do chleba

Z pewnością każdy z Was gotuje czasem jakąś zupę, je mięsne kotlety lub inne gotowane, pieczone bądź smażone mięsa. Czy zdarzało Wam się je wyrzucać ? Może nie mieliście pomysłu jak je wykorzystać ? Oto moja propozycja, zacznijcie odkładać wszelkie obiadowe pozostałości, nadprogramowe mięso z zup, sosów oraz kawałki kotletów. Resztki te  po odpowiednim przygotowaniu zamienią się w prawdziwe smakowitości :) szczególnie dobrą opcją jest zrobienie mięsnego farszu, który możemy zużyć do wielu wyrobów -tych tradycyjnych tj. łazanek, pierogów lub krokietów  ale też pasztecików na uroczysty poczęstunek bądź zimny bufet.  Idealny i tani sposób na wykorzystanie resztek, dla zapracowanych, oszczędnych i studentów. Zapraszam do miłej lektury i nauki ekonomii w gastronomii :)

Składniki:

  • zmielone ( ! ) mięso wołowo – wieprzowe lub z łopatki/szynki ( u mnie ok 700 g)
  • mięsa gotowane z zupy : mięso z nóżek kurczaka, obrane z porcji rosołowych( ok 1000 g)
  • kotlety,zrazy, pieczenie itp. razem z panierką – u mnie 1 sztuka , ok 150 g kotlet z piersi z kurczaka, wraz z panierką
  • cebula – 1 spora na każdy kilogram mięsa, u mnie 2 sztuki
  • włoszczyzna z zupy – u mnie ok 200 g
  • 1 szklanka wrzątku – tyle należy dać na każdy kilogram ugotowanego mięsa
  • łyżka oleju

 

Przygotowanie i uwagi:

  1. W tym przepisie chodzi nam o wykorzystanie resztek w pyszny sposób.
  2. Zupy zawsze gotuje się na porcji rosołowej lub innym kawałku mięsa np. nóżce czy skrzydełkach, u mnie nikt nie „obgryza” korpusu kurczaka, więc ja obieram z nich mięsko i wkładam je do zamrażarki, mam w niej specjalny pojemnik, zupę gotuje ok 2-3 razy w tygodniu, tak aby zawsze była jakaś zupa do zjedzenia, na szybko lub w porze obiadowej. Jeśli zrobię za dużo mięsa do drugiego dania – zrazy, kotlety czy pieczenie, także odkładam je do pojemnika „na farsz” gdy uzbieram około kilograma,  dokupuję zmielone mięso wołowe, pamiętajcie aby wybierać to zmielone, nie garmażeryjne, bo w nim „mięsa” jest mało,tylko około 50-60% . Najlepiej poprosić obsługę w mięsnym o zmielenie wybranych kawałków na miejscu, na naszych oczach.
  3. Mięso z kurczaka rozmrażamy, najlepiej jest to robić w lodówce, stopniowo przez ok 12-24 godzin.
  4. Gdy się rozmrozi miksujemy je ze szklanką wrzątku na każdy kilogram, dzięki temu mięso możemy ponownie zamrozić w przetworach – pierogach lub  krokietach.
  5. Mięso mielone podsmażamy, przyprawiając je jak do spaghetti, tj. czosnkiem, cebulą suszoną, papryką słodką, bazylią i majerankiem – po 2 łyżeczki, ziół można dać więcej oraz solą i pieprzem do smaku. Nie dodajemy tłuszczu, wytopi się z mięsa.
  6. Gdy się upiecze miksujemy je i dodajemy do zmielonej wcześniej masy.
  7. Cebulę siekamy, lekko solimy (dzięki temu jest później słodsza) i  podsmażamy na łyżce oleju, tak aby była złocista, jeśli podpiecze się na patelni, można ją zalać odrobiną wody, aby odkleić od niej najbardziej aromatyczne skarmelizowane części. Gotową dodajemy do mięsa.
  8. Włoszczyznę również miksujemy i dodajemy do całości : 
  9. Tak całość powinna wyglądać – niewymieszana. Masę mieszamy i dla lepszego połączenia jeszcze raz miksujemy.

Tak przygotowanym farszem

  • możemy nadziać naleśniki:  usmażyć je w panierce – krokiety, zapiec z sosem, serem lub warzywami,  (tutaj przed smażeniem w panierce)

  • nadziać pierogi : zagnieść ciasto z : 1/2 kg mąki poznańskiej, 1 szklanka gorącej wody, łyżeczki soli i jajka, wykrawać szklanką kółka i nadziewać farszem albo użyć pierożnicy (źródło google.pl mam taką samą w domu, chciałam Wam pokazać jak wygląda z pierogami :)
  • przygotować mięsne drożdżowe paszteciki , podawać z barszczem czerwonym na gorąco lub jako zimną zakąskę:
  • nadziać kluski, pyzy, kartacze, kopytka lub inne :  tutaj faszerowane mięsem kopytka z sosem pieczeniowym
  • dodać do niego kapusty kiszonej/pieczarek oraz grubego makaronu typu penne lub świderki i zrobić łazanki
  • upiec z bułką, mieloną wątróbką i jajami jako pasztet
  • zużyć jako smarowidło- pastę do chleba
  • lub co Wam przyjdzie jeszcze do głowy, pomysły dopisujcie w komentarzach :) może i ja coś ciekawego podpatrzę.

Smacznego

ANia!

Sprawdzone menu na imprezy! Domowy Wyrób

Kremowa pasta z kurczaka

Pyszne domowe smarowidło do kanapek, lekko strawne bo mięsko jest gotowane, zdrowe bo wiemy co w nim siedzi a na dodatek łatwe w przygotowaniu, sprytna propozycja na przyjęcie z zaskoczenia :)

 

Składniki:

  • mięso z 2 gotowanych udek
  • sok z 1/2 cytryny
  • 1/2 pęczka natki pietruszki
  • sól pieprz cayenne do smaku
  • 1/2 szklanki wywaru z udek
  1. Udka gotujemy do miękkości, jeśli dodamy do garnka warzywa, liście laurowe, ziele angielskie, będziemy mieli wywar na zupę, a samo mięso będzie miało lepszy smak.
  2. Mięso dokładnie oddzielamy od kości i miksujemy z wywarem.
  3. Natkę drobno kroimy i dodajemy do mięsa, razem z wyciśniętym sokiem z cytryny. Doprawiamy do smaku. Mieszamy i układamy na pieczywie, chrupkim lub ulubionym, pastę można też ułożyć na kromkach podpieczonej bagietki i podać na przystawkę jako crostini :)
  4. Dekorujemy plasterkiem cytryny, który można wycisnąć do całości i musztardą, ja najlepiej lubię meksykańską Kamis, nie wiem czy jest inna o podobnym słodkim smaku, można też użyć innej musztardy z kawałkami gorczycy.
  5. Smacznego!

Sprawdzone menu na imprezy!

Ekspresowe Ziemniaczano – czekoladowe bułeczki scones

Moich ziemniaczanych wypieków ciąg dalszy. Kolejna propozycja na wykorzystanie pure ziemniaczanego, które zostało nam np. z obiadu. Na dzisiejsze śniadanie proponuję Wam te z czekoladą. Idealne wykorzystanie wczorajszego obiadowego pure, dodatkową zachętą na pewno jest fakt, że w pieczywie nie czuć smaku ziemniaczanego, najbardziej dominuje czekolada. Przepis ekspresowy,delektujemy się bułeczkami po  ok. 15 – 20 minutach.

Składniki na  8 sztuk ( o 5 cm średnicy):

  • 250 g mąki samorosnącej (lub 125 g mąki pełnoziarnistej,120 g mąki typ 650 lub 550, tortowej + 1/4 łyżeczki soli + 3 łyżeczki proszku do pieczenia)
  • 2 łyżki otrąb pszennych
  • 400 g bdb utłuczonych ziemniaków pure
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 25 g db czekolady ( u mnie 85% kakao, można dać więcej : )
  • 10 daktyli
  • 1/2 szklanki gorącej wody
  • 3 łyżki oleju
  • łyżka siemienia do dekoracji ( mogą być płatki owsiane, mąka lub cukier)

Przygotowanie :

  1. Piec nagrzewamy do 220 stopni. Na blasze układamy arkusz papieru do pieczenia.
  2. Daktyle kroimy w paseczki i zalewamy gorącą wodą.
  3. Mąkę mieszamy z cynamonem, i otrębami.
  4. Ziemniaki rozgniatamy z daktylami (wlewamy razem z wodą ) i olejem.
  5. Czekoladę kroimy w kostkę dodajemy do ziemniaków.
  6. Zagniatamy ciasto, rozgniatamy lub wałkujemy na grubość ok 3 cm i szklanką wycinamy kółka, układamy na blaszce, moczymy mokrą dłonią i obyspujemy siemieniem. Możemy udekorować czymś innym, co akurat mamy pod ręką, bardzo efektownie wyglądają obtoczone w mące na przykładzie bananowych.
  7. Pieczemy od 10 -12 minut.

Pyszne i ekspresowe śniadanie :) Ja uwielbiam takie bułeczki z konfiturą, waniliowym serkiem homogenizowanym lub z twarożkiem naturalnym.

A teraz zdjęcia krok po kroku :)

po wyrobieniu

na blaszce, powycinane szklanką

ślicznotki po upieczeniu :)

i na talerzu :)

 

Smacznego!

Ania : )
Sprawdzone menu na imprezy!

Dyniowe ciasto drożdżowe duża blacha ze słodką kruszonką,bez jajek ( krok po kroku)

Ciasto drożdżowe w wersji z dynią jest z pewnością moim ulubionym. Wczoraj robiłam dyniowe pieczone pure więc ta drożdżówka musiała się znaleźć w moim dzisiejszym ( i wczorajszym) menu. Dziś przepis dla Was. Wspomnę też o cieście z dyni do którego można użyć gotowanego pure, myślę, że w tym przepisie również by się sprawdziło, wtedy pomijamy już ewentualny dodatek wody. Jest to porcja na dwie spore blachy, minimum 20×30 cm (u mnie 2 mniejsze keksówki i blaszka), ciasto pięknie rośnie, a dzięki dyni jest wilgotne i lekkostrawne. Przepis w wersji krok po kroku, z dużą ilością zdjęć, dla niedowiarków, że z dyni może powstać coś tak przepysznego :)

 

Składniki:

  • 500g mąki wrocławskiej
  • 500 g mąki pełnoziarnistej ( można dać 1 kg wrocławskiej jeśli nie mamy)
  • 250 g cukru
  • 55 g drożdży
  • szczypta soli
  • 700 g pieczonego pure z dyni
  • 1 łyżka cynamonu
  • 2 op. cukru waniliowego
  • 100 g masła
  • 1 szklanka mleka
  • ew. ciepła woda*
  • olej lub margaryna oraz bułka tarta do form / papier do pieczenia

kruszonka:

  • 50 g mąki
  • 50 g masła
  • 50 g płatków owsianych
  • 50 g cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu

 

Przygotowanie:

  1. Drożdże rozetrzeć z łyżką cukru w 1/2 ilości ciepłego (40-50 stopni), gdy się połączą dodać dwie łyżki mąki, wymieszać i odstawić na 10-15 minut do wyrośnięcia.
  2. W tym czasie w reszcie mleka rozpuścić masło. Proponuję podgrzać mocno mleko, po czym wrzucić pokrojone masło, poczekać chwilę aż się rozpuści i dolać do masy wyrabiając. Dzięki temu masło nie ma za wysokiej temperatury, nie poparzymy się przy wyrabianiu a także znacznie przyśpieszy to cały proces wyrabiania.
  3. Mąki wymieszać z solą,cukrem, cynamonem i cukrem waniliowym. Wlać do niej wyrośnięty zaczyn
  4. Lekko wymieszać i dodać ciepłe pure z dyni
  5. Wyrobić ciasto, wlewając roztopione masło z mlekiem. Ciasto powinno być dosyć luźne, podobne do racuchowego,  jeśli jednak jest zbyt gęste i mocno się klei, można dodać ciepłej wody, ja dałam ponad pół szklanki, oto  jak ma wyglądać:oto moja ręka zanurzona w cieście :) Masę należy wyrabiać aż do pojawienia się bąbelków, klasycznie jak przy drożdżówce, ok 5-10 minut, zależy to od tempa wyrabiania, ważne jest to aby ją maksymalnie napowietrzyć, wtedy ślicznie urośnie.
  6. Ciasto przelewamy do foremek wysmarowanych olejem i wysypanych bułką tartą lub wyłożonych papierem do pieczenia(jego też radzę podkleić do form). Nalewamy je do 1/2 wysokości ponieważ ciasto mocno rośnie. Przykrywamy folią lub ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na ok. godzinę, oto zdjęcie już po wyrośnięciu:artystyczny nieład dookoła, ( doprawdy nie wiem co robi tam długopis :) ) ciasto z mniejszej blaszki przełożyłam później do dwóch mniejszych i jedną z blaszek dałam mamie :)
  7. Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni.
  8. Zagniatamy kruszonkę. Do mąki z cukrem i płatkami dodajemy cynamon. Mieszamy i dodajemy pokrojone drobno, zimne masło. Szybko gnieciemy do połączenia składników i obsypujemy ciasto ( ja obsypałam jedno, jeśli bardzo lubicie kruszonkę, a znam takich którzy są jej wielkimi fanami i wyjadają ją nawet z gotowego ciasta, możecie składniki podwoić i zrobić jej jeszcze więcej, zasada jest prosta wszystkiego ma być po tyle samo, stosunek 1:1, dodatek płatków owsianych sprawia, że jest ona na prawdę kruchutka i chrupiąca).
  9. Pieczemy w gorącym piecu przez ok 40 – 45 minut, po tym czasie zostawiamy ją na 10-15, gdy chwilę „odstoi” możemy lekko uchylić drzwiczki, czekamy aż trochę przestygnie, aby nie naruszyć struktury ciasta, może się zapaść gdy jest krojona na gorąco.

 

Smacznego!

Ania :)

 

PS: co sądzicie o przepisach krok po kroku? Wolicie takie czy te z końcowym efektem? Czekam na opinie :)

Dyniowe przysmaki

Pure z pieczonej dyni na zimę

Druga odsłona dyniowego pure. Tym razem z piekarnika, pieczona dynia nadaje się bardzo dobrze do wszelkich dań na zimno i ciepło, uwielbiam dynio drożdżówkę, jest to chyba moje ulubione ciasto, oczywiście robiąc pure, nie mogłam się powstrzymać musiałam ją upiec, później oczywiście zaktualizuję przepis z masą zdjęć, a na razie podpowiem Wam jak zrobić bazę do zup, klusek,pyz, ciastek, bułeczek, farszy, deserów i wielu wielu innych.

Potrzebna będzie jedynie dowolna ilość dyni.

  1. Dynię myjemy, jeśli jest świeża należy ją wyszorować z ziemi szczoteczką, moja była od miłej Pani z rynku, z którą umówiłam się na bezpośredni odbiór dyni z jej pola :)
  2. Kroimy ją w nieduże części ok 5×5 cm, 10×10 , szybciej się upieką, przetwory powinny być nie tylko zdrowe i smaczne, ale też ekonomiczne.
  3. Dynię układamy na blasze, skórkami do dołu, kolejna oszczędność czasu przy późniejszym sprzątaniu, miąższ po upieczeniu poprzyklejałby się do blachy. Ja pokroiłam dwie średnie kilkukilogramowe dynie na kawałki i zmieściłam je na dwie blachy piekarnikowe.
  4. Pieczemy je ok 45 minut/180 stopni, po czym sprawdzamy stan upieczenia jeśli są miękkie włączamy termoobieg i jeszcze przez 15 minut odparowujemy warzywo.
  5. Po lekkim ostudzeniu, oddzielamy miąższ od skórki za pomocą palca, jest dużo łatwiej niż nożem, palec wskazujący dociskamy przy skórce i przeciągamy do końca aby zebrać miąższ.
  6. Tak przygotowany mus, proponuję odstawić na kilka godzin, np 4 lub 5, wtedy woda która nie wyparowała, wydobyła się na zewnątrz, wodę co np godzinę zlewamy, po czym całość zagotowujemy i pakujemy do słoików, kilka cm od końca i pasteryzujemy w wodzie do 3/4 wysokości,ok 20 minut, po czym odstawiamy do góry dnem.

 

Smacznego : )

tak wyglądały przed

a zdjęcia z pasteryzacji dodam później :)

 

 

Dyniowe przysmaki Domowy Wyrób